czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Porwanie i gwałty w piwnicy. Mieszkaniec Puław usłyszał wyrok

Dodano: 25 maja 2014, 16:28

Dziewięć i pół roku za kratami oraz 100 tys. zł zadośćuczynienia. Taki wyrok usłyszał Grzegorz N. Budowlaniec z Puław porwał i więził w piwnicy przedstawicielkę handlową.

Do makabrycznych wydarzeń doszło w lipcu ubiegłego roku. 31-letnia kobieta zbierała reklamy do książki telefonicznej. Tak trafiła na właściciela firmy budowlanej Grzegorza N. Spotkali się w Puławach. Na kolejne spotkanie umówili się w Niezabitowie. Wtedy klient miał podpisać umowę.

W Niezabitowie Grzegorz N. namówił kobietę, by wsiadła z nim do samochodu. Pojechali jego renault laguną na opuszczoną posesję. Tam mężczyzna poprosił 31-latkę by wysiadła i podeszła z nim w pobliże domu. Miała mu "w czymś pomóc”. Tam Grzegorz N. prysnął jej gazem w twarz, przewrócił na ziemię, skrępował i zakneblował.

Bezbronną ofiarę przeniósł do samochodu, położył na tylnym siedzeniu i zgwałcił. Potem pojechał do Puław. Zatrzymał się przed blokiem przy ul Partyzanckiej. Na głowę i nogi skrępowanej kobiety założył dwa worki i zaniósł ją do swojej piwnicy. W tym samym czasie, w mieszkaniu Grzegorza N. czekała konkubina z czwórką małych dzieci.

W piwnicy zaczął się kolejny koszmar 31-latki. Oprawca związał ją linką, zabrał pieniądze, biżuterię, dwa telefony i karty do bankomatu. Grożąc nożem, zmusił by podała mu numery PIN. W ten sposób ukradł z jej kont ponad 700 zł i 220 funtów. Kosztowności przekazał swojej konkubinie. Anna L. szybko sprzedała je w lombardzie.

Kiedy 31-latka leżała w piwnicy, Grzegorz N. zgwałcił ją jeszcze dwa razy. Nazajutrz, 11 lipca zabrał ją stamtąd i wypuścił na tyłach galerii handlowej w Puławach. Kobieta natychmiast zgłosiła się na policję. Następnego dnia budowlaniec został zatrzymany. Trafił do aresztu.

Jego partnerka Anna L. przyznała się do winy i dobrowolnie poddał się karze 3 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Tłumaczyła, że nie wiedziała, skąd pochodzą kosztowności i pieniądze.

Grzegorzowi N. groziło do 12 lat za kratami. Sąd uznał, że mężczyzna jest winny zarówno gwałtów, jak i porwania oraz kradzieży. W piątek został skazany na 9 i pół roku bezwzględnego więzienia. Nie będzie mógł skorzystać z warunkowego zwolnienia. Mężczyzna musi zapłacić swojej ofierze 100 tys. zł zadośćuczynienia i blisko 5 tys. zł tytułem naprawy wyrządzonych szkód.
Czytaj więcej o: sąd gwałt Niezabitów Puławy
Gość
zszokowana
olo
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 maja 2014 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"przy ul Partyzanckiej." --- nie ma takiej ulicy w Puławach. Jest Aleja Partyzantów.mylą ulice....i robią sobie partyzantkę

Rozwiń
zszokowana
zszokowana (27 maja 2014 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

brak słów 5 tyś. za 3 krotny gwałt...na tyle sąd wycenia jej dumę i psychike po koszmarze? to ma być zadośćuczynienie  , to niech szanowny sąd sam się oddaje za takie pieniadze, wtedy przynajnmniej nie będzie żalu....

Rozwiń
olo
olo (26 maja 2014 o 06:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"przy ul Partyzanckiej." --- nie ma takiej ulicy w Puławach. Jest Aleja Partyzantów.

Rozwiń
POsesja
POsesja (26 maja 2014 o 04:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego kar się nie sumuje za każde przestępstwo? Moglibyśmy, w imię katolickiego miłosierdzia, opłacać mu SPA i wszystkie inne uroki tego kraju do końca jego dni!!

A tej biednej kobiecie mniej się należy niż konkubinie, którą jako opuszczoną przez uwięzionego należą się miesięcznie tysiące złotych z naszych podatków i składek....

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!