wtorek, 21 listopada 2017 r.

Puławy

Porządek musi być, czy ktoś chce czy nie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2007, 18:08

Wyzwiskami pod adresem policjantów oraz siekierą próbowała się wczoraj bronić mieszkanka ul. Dwernickiego w Puławach.

Kobieta protestowała przeciwko przymusowym porządkom jakie jej zafundowali urzędnicy. Każdego roku ok. 100 mieszkańców Puław jest karanych mandatami za brudną posesję.

Miejscy urzędnicy pojawili się przed domem mieszkanki puławskich Włostowic o godz. 8 rano. Razem z nimi eskorta w postaci strażników miejskich i policjantów. Urzędnicy dysponowali prawomocną decyzją egzekucyjną upoważniającą ich do siłowego uprzątnięcia posesji.
Nie obyło się bez problemów, bo mieszkanka domu nie chciała wpuścić pracowników Zakładu Usług Komunalnych. Z pomocą przybyli dopiero policjanci.
- To pierwszy przypadek, kiedy musieliśmy interweniować w taki sposób. Każdy inny mieszkaniec na pewno posprzątałby swoje podwórko dużo wcześniej - twierdzi Romana Kodłubaj, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Puławach.
Z posesji wywieziono mnóstwo śmieci. Teraz za przymusowe sprzątanie będzie musiała zapłacić.
Co roku na wiosnę puławscy strażnicy miejscy zaczynają sprawdzać czystość w sąsiedztwie puławskich domów. Co roku za brudne obejścia karzą mandatami ok. 100 osób. - W tym roku już zaczęliśmy inwentaryzację zaniedbanych miejsc. Ich właściciele mogą zostać ukarani - ostrzega Sławomir Leszczyński, komendant Straży Miejskiej.
Wśród osób upominanych mandatami, rzadko zdarzają się takie, które są oporne na porządki. Ale zdarzają się też wyjątki. - Przy ul. Skowieszyńskiej teoretycznie działa komis, praktycznie mężczyzna ma na podwórku jedno wielkie złomowisko: zniszczone meble, pralki i inne elementy metalowe - opowiada Leszczyński.
Sprawa uciążliwej sąsiadki z ul. Dwernickiego toczyła się już od blisko siedmiu lat. - Okoliczni mieszkańcy niemal codziennie skarżyli się na to, że w piecu pali śmieciami - przyznaje Romana Kodłubaj.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!