wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Pozew wycofany, ale za adwokata trzeba zapłacić. Odwołanie nie pomogło

Dodano: 22 marca 2017, 11:18

Ewa Wójcik starała się obniżyć zasądzone koszty obrony, którymi obarczył ją sąd. Bez skutku
Ewa Wójcik starała się obniżyć zasądzone koszty obrony, którymi obarczył ją sąd. Bez skutku (fot. Radosław Szczęch/archiwum)

Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław, najpierw pozwała radnego, potem swój pozew wycofała, a następnie złożyła zażalenie na postanowienie puławskiego sądu dotyczące wysokości zasądzonego zwrotu kosztów wynajętego przez Pawła Maja adwokata. Zapłacić jednak musi – tak orzekł Sąd Okręgowy.

Wiceprezydent pozwała radnego Pawła Maja w połowie ubiegłego roku. Początkowo złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa – znieważenia osoby wykonującej funkcję publiczną. Była to odpowiedź na publiczne zarzucenie jej m.in. kłamstwa, oszczerstwa i manipulacji. Prokuratura nie znalazła jednak podstaw do wszczęcia śledztwa, sugerując, że Ewa Wójcik może skorzystać z drogi cywilnej.

Wiceprezydent jesienią pozwała więc radnego Maja o pomówienie narażające ją na utratę zaufania, po czym, w grudniu oskarżenie to wycofała. Problem w tym, że radny nie wiedząc o tym, że sprawa skończy się tak szybko, wynajął adwokata, który za jego obronę wystawił fakturę na ponad 3 tys. zł.

Puławski sąd tymi kosztami obarczył powódkę. Ewa Wójcik uznała jednak, że to za dużo, bo obrońca radnego uczestniczył raptem w jednej rozprawie, a jego nakład pracy był zbyt mały w stosunku do wysokości zasądzonej kwoty. Odwołała się więc do wyższej instancji, składając na postanowienie puławskiego sądu zażalenie. To rozpatrzył Sąd Okręgowy w Lublinie, który nie podzielił argumentacji Ewy Wójcik, utrzymując tym samym w mocy kwotę zasądzoną przez puławski sąd.

– Nie ulega żadnej wątpliwości, że oskarżonemu przysługuje zwrot poniesionych przez niego kosztów zastępstwa procesowego (...). Sąd nie ma upoważnienia do korygowania wysokości omówionego wynagrodzenia, o ile mieści się ono w granicach stawek określonych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości (...) – napisała w uzasadnieniu swojego postanowienia, sędzia Magdalena Kurczewska-Śmiech.

– Cały ten proces był niepotrzebny. Z mojej perspektywy to wyglądało jak szukanie problemu na siłę i chęć skazania mnie. Niezrozumiały był także opór wobec wykonania postanowienia sądu pierwszej instancji. Cieszę się, że ta sprawa jest już zakończona – skomentował radny Maj, który przyznał, że postanowienie podtrzymane przez Sąd Okręgowy zostało już wykonane, tzn. zasądzone 3075 złotych trafiło już na jego konto.

Czytaj więcej o: sąd Ewa Wójcik Paweł Maj Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Albercik
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 kwietnia 2017 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ceny lejwodów są kosmiczne,w Moim przypadku o alimenty dla nigdy nie pracującej żony po 3ech sprawach sędzia przyznała 2400 i ta lejwoda też nie wykazała zangażowania bo zgasiłem Jej wywody kilkoma zdaniami ale w Święta pewnie gościła się z sędzią za Moje pieniądze,taka to jest rasa.
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2017 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem Pan Maj jest jednym z najlepszych radnych w obecnej kadencji. Mimo że nie głosowałem na niego to spełnia moje oczekiwania. Oby tak dalej.
Rozwiń
Albercik
Albercik (25 marca 2017 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie maj, sprawy przez Pana poruszane są sprawami którymi żyją mieszkańcy naszego miasta a że nie każdemu pasuje ruszanie skostniałego układu w UM i strach przed wpuszczeniem tam świerzego powietrza toteż ataki na Pana mogą się nasilić i mogą być czasem bardzo niskich lotów bo i z niskich pobudek one wynikają jako że tylko ludzie uwikłani w te niemal mafijne układy mogą w ten sposób próbować tego obecnego układu w naszym mieście. Ale to sie zmienia, nieubłaganie i definitywnie a najbliższe wybory władz miasta i Radnych to pokaże - ludzie teraz juz nie chcą dalej trwania tego układu i tak jak w UE czy w USA tak też i na naszym małym podwórku będą zmiany czego sobie, Panu i wszystkim mieszkancom naszego miasta życzę.
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2017 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
1. Stowarzyszenia charytatywne przechowują dokumentację. Pokwitowania odbioru zapomogi podpisywane własnoręcznie też. 2. Straszenie Prokuratorem też było publiczne. Kto zorientowany sam wie o co chodzi.  Ale miło że już straszenia sądem nie ma.  Gdyby nie to, że o pisowcach mam takie samo zdanie jak o Maju to bym sam aferę w lokalnych mediach nakręcił. 
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2017 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więc o kogo chodzi? Najpierw insynuujesz ze chodzi o radnego Maja, a potem twierdzisz ze to pytanie czysto teoretyczne? Ciekawe jeszcze jakie obrzydliwości jeszcze wymyśla a potem napiszą ze nie chodzi o radnego Maja, że piszą czysto teoretycznie.? Co za hieny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!