czwartek, 23 listopada 2017 r.

Puławy

Pracownik Stokrotki: Karzą nas nawet za brak "dzień dobry

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 kwietnia 2014, 13:00

Upomnienia i nagany, stres, ciągły strach przez zwolnieniem - pracownicy sklepów Stokrotka w Puławach skarżą się na warunki pracy. Do inspekcji pracy nie wpłynęła jednak ani jedna skarga.

Do naszej redakcji zgłosił się jeden z pracowników sieci Stokrotka. Twierdzi, że we wszystkich czterech puławskich sklepach sytuacja jest daleka od idealnej. Na rozmowę z dziennikarzem zdecydowała się jednak tylko jedna osoba. - Wystarczy, że nie powiemy "dzień dobry”, "dziękuję” lub "do widzenia” i dostajemy upomnienie lub naganę. Za nie sprzątniecie z kasy paragonu jest to samo - opowiadają pracownicy. - Często pojawiają się u nas tzw. tajemniczy klienci, którzy mają za zadanie, jak najbardziej uprzykrzyć nam życie. Np. chowają towar pod zgrzewkę z wodą, żeby sprawdzić, czy wszystko dokładnie kontrolujemy. Staramy się to robić, więc w efekcie stali klienci oburzają się, że bierzemy ich za złodziei. To nie jedyne zarzuty. Kolejny to kiepskie zaplecze socjalne, w którym nie ma nawet lodówki i brak możliwości robienia zakupów w czasie pracy. - Ciągle jesteśmy też straszeni, że zostaniemy zwolnieni. W takim stresie nie da się pracować. Nagany dostajemy nawet za to, że nie zadzwonimy po kasjerkę, kiedy przy kasie stoją trzy osoby - opowiada pracownik jednego z puławskich marketów. - Aby zapewnić jednolite standardy obsługi klientów, firma funkcjonuje w ramach określonych procedur - tłumaczy Urszula Harecka, odpowiedzialna w sieci Stokrotka za kontakt z mediami. - Utrzymanie czystości na stanowisku pracy, kultura obsługi klienta czy sposób obchodzenia się z towarem są elementami składającymi się na te standardy. Jak podkreśla, wszystkich pracowników firmy obowiązują przyjęte w firmie procedury. - Ich nieprzestrzeganie może skutkować nałożeniem na pracownika kary porządkowej - przyznaje Harecka. Do inspekcji pracy nie wpłynęła żadna skarga dotycząca warunków pracy w puławskich Stokrotkach. - W latach 2013-2014 nie prowadziliśmy kontroli w odniesieniu do pracowników sieci "Stokrotka” zatrudnionych w sklepach w Puławach - informuje Paweł Łyczkowski, inspektor pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Kropki w Carrefour, konflikt w intermarche

• W 2010 roku głośno było o czerwonym kropkach w klepach Carrefour. Pracownicy, którzy chcieli skorzystać z toalety lub zjeść drugie śniadanie musieli stawać na czerwonej kropce naklejonej na podłodze hali. Czekali tam na swojego kierownika, który decydował, czy mogą pójść na przerwę. • Na początku tego roku pisaliśmy z kolei o konflikcie pracowników z kierownikami, do którego doszło w supermarkecie Intermarche, w Bełżycach. Kierownicy mieli zlecać swoim podwładnym kilka zadań na raz, których nie mieli możliwości wykonać. Inne zarzuty dotyczyły: zakazu picia wody w czasie pracy i dźwigania przez kobiety paczek ważących nawet do 30 kg.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: praca Stokrotka Puławy
Oli
jol43
jol43
(83) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Oli
Oli (30 października 2017 o 02:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałabym zauważyć,że kulturą osobistą powinni się wykazać również klienci,a nie tylko kasjerki i czemu sprzątanie paragonów jest zrzucane właśnie na kasjerki,przeciesz są one rozrzucone przez naszych szanowanych klientów,którzy żądają od pracujących w sklepie tak zwanych standardów i kultury osobistej,a większość robiacych zakupy zapomina tak oczywistego "Dzień dobry,dowodzenia i dziekuje" No i nie zapominajmy,że od klienta też można wymagać pewnych rzeczy ale jak ktoś kiedyś powiedział "klient nasz cham,rusz gówno zacznie śmierdzieć" wiec pracownicy dalej znoszą z cierpliwością wszystko co im przyniesie zmiana.
Rozwiń
jol43
jol43 (24 lipca 2017 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Właśnie jeżeli pracodawca tzw główny kierownik traktuje żle pracownikow powinien.być usunięty z tego stanowiska bez żadnego upomnienia. To dzięki pracownikom sklep istnienie i za naszą prace wymagamy szacunku.Nie będzie tego bedzie tylko chaos i kadra będzie się zmieniać.
Rozwiń
jol43
jol43 (9 lipca 2017 o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak kasjerka ma być miła obsługując klienta.Jednak to nie hest hej wina że na kasie są 2 osoby.Tzw Panowie Prezesi czy inne szychy niech zarudnią wiecej osób ale po co,jak te które są pracują za trzy.Tak jest, ale jak to kiedyś słyszałam że kasjerki nic nie robią tylko siedzą i machają rękoma.To jest podejście.Bzdurne myślenie ludzi którzy nie mają pojęcia o tej pracy.
Rozwiń
blondi
blondi (12 czerwca 2017 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do mediów żeby nagłośnili jaka praca w stokrotce
Rozwiń
Kinia
Kinia (11 czerwca 2017 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto naglosnil? Gdzie mozna o tym poczytac? Bo ja widze ze kazdy opisuje swoje odczucia wobec firmy i dalej nic dzien dobry reklamowka a moze batonika w promocji ludzi to drazni ale lataja na skargi i zawsze maja racje 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (83)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!