wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Prokuratura: wójt nie ratował mieszkańców przed zalaniem. Są zarzuty

  Edytuj ten wpis

Krzysztof B. nie reagował na zagrożenie powodziowe, a ignorując je doprowadził do zalania pól należących do mieszkańców dwóch wsi - uznała prokuratura, która postawiła wójtowi gminy Puławy zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Samorządowiec nie przyznaje się do winy.

Chodzi o wydarzenia z 30 maja tego roku. Po ulewnych deszczach niewielka rzeczka Klikawka zaczęła zagrażać polom uprawnym w okolicach wsi Bronowice i Łęka.

- Ktoś dał sygnał do gminy. W ciągu dnia wójt przyjechał na miejsce, ale nie zareagował, nie dowiózł piasku czy worków. Nic nie zrobił - relacjonuje w rozmowie z nami jedna z poszkodowanych mieszkanek gminy Puławy.

Pomoc nadeszła dopiero wieczorem. Jak informuje mł. bryg. Krzysztof Morawski, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach, zgłoszenie od mieszkańców wpłynęło do strażaków o godz. 21:23. Wtedy jednak było już za późno. Klikawka utworzyła rozlewisko w pobliżu Łęki. - Miejscami woda przelewała się przez groblę ograniczającą rozlewisko. Występowały już przesiąki - relacjonuje Morawski.

Prokuraturę poinformowali też sami mieszkańcy. I w czwartek śledztwo zostało formalnie zakończone. Jeszcze wcześniej, bo w ubiegły piątek, wójt gminy Puławy usłyszał zarzuty. - Chodzi o niedopełnienie obowiązków służbowych - informuje Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach. - Krzysztof B. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań - dodaje.

Śledczy ustalili, że wójt został powiadomiony o zagrożeniu i rzeczywiście przybył na miejsce. Zdaniem prokuratury zaniechał jednak podjęcia działań zmierzających do zabezpieczenia rzeki. To doprowadziło zaś do zalania okolicznych terenów.

- Świadkowie zeznali też, że wójt podczas rozmów z nimi miał stwierdzić, że jego ten problem nie dotyczy - mówi Dariusz Lenard.

Po wylaniu rzeki w sumie poszkodowanych zostało 14 właścicieli nieruchomości w Bronowicach oraz 9 w Łęce. Mieszkanka, z którą rozmawialiśmy swoje straty oszacowała na kilka tysięcy złotych. Ale mówi, że były osoby, które straciły nawet po kilkadziesiąt tysięcy. - Gdyby wtedy przyszła pomoc, to być może takich szkód by nie było. A gdybyśmy po walce przegrali z żywiołem, to też nikt nie miałby do wójta pretensji - mówi kobieta.

Prokurator zarzuca wójtowi także, że oprócz szkód, które ponieśli mieszkańcy, naraził na straty również samą gminę, która musiała wypłacać odszkodowania oraz zasiłki.

Wójt był dla nas w piątek nieuchwytny. W urzędzie gminy usłyszeliśmy, że od kilku dni jest na zwolnieniu lekarskim. Jego służbowa komórka również nie odpowiadała. Trzy tygodnie temu Krzysztof B., który stara się o reelekcję, w rozmowie z nami zapowiadał, czym zamierza się zająć w następnej kadencji. Stwierdził wtedy, że chce m.in. doprowadzić do uregulowania rzeki Klikawki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: prokuratura Klikawka Puławy
tak tylko bezstronnie...
Tom
doda
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tak tylko bezstronnie...
tak tylko bezstronnie... (21 października 2014 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

OŚWIADCZENIE

 

W związku z przedstawieniem mi zarzutu i przesłuchaniem mnie w charakterze podejrzanego na podstawie artykułu 13 ust. 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe oświadczam, iż wyrażam zgodę na publikację mojego wizerunku bez ograniczeń uzasadnionych względami anonimizacji podejrzanego oraz wnoszę o posługiwanie się w kontaktach z mediami i innymi zainteresowanymi podmiotami moimi pełnymi danymi osobowymi.

Uprzejmie proszę o uszanowanie mojej prośby zważywszy, iż zanonimowany sposób prezentacji mojej osoby sprzyja naruszeniom moich dóbr osobistych oraz może potencjalnie prowadzić do utraty zaufania do mnie jako osoby pełniącej funkcję publiczną oraz stanowić instrument brudnej kampanii wyborczej.

Niezależnie od oceny materiału dowodowego, jaką ostatecznie wyrazi Prokurator, czuję się niewinny i chcę mieć możliwość występowania pod własnym nazwiskiem bez elementów, które w moim przypadku nie służą anonimizacji, a przyczyniają się jedynie do stygmatyzacji w oczach opinii publicznej.

Jednocześnie oświadczam, iż w całej swojej działalności publicznej kierowałem się i kieruję nadal jedynie dobrem Gminy Puławy i jej Mieszkańców starając się budować ich zaufanie i szacunek.

Rozwiń
Tom
Tom (20 października 2014 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Słuchaj ze zrozumieniem! Wójt nie obiecywał budowy, ale starania w kierunku poprawy stanu wałów. I Od Gołębia aż do Borowej wały były remontowane!!!

Jestem za wójtem, to był sarkazm. Nietrudno stwierdzić że komentarze "anty" i ta cała sprawa są na zamówienie pewnej pani 

Rozwiń
doda
doda (19 października 2014 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ojej, mocny argument :) kolejny od pani seredyn

Słuchaj ze zrozumieniem! Wójt nie obiecywał budowy, ale starania w kierunku poprawy stanu wałów. I Od Gołębia aż do Borowej wały były remontowane!!!

Rozwiń
Gość
Gość (19 października 2014 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:) Oczywiście, obiecanki cacanki pani Seredyn przecież rozwiążą wszystkie problemy. Szkoda że nikt nie wspomina o matkach niepełnosprawnych dzieci którym tak bardzo pomogła

A może popytajcie na temat ludzi któzy z nią jeżdżą. Oj, będzie zdziwienie...... Dziwię się, że Brzeziński do tej pory tego nie wyciągnął, powinien powiedzieć wprost o panach T. B. i B.

Rozwiń
J23
J23 (19 października 2014 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież to nie pierwszt problem która pan wójt zostawił. A co z mieszkańcami Sadłowic, których zostawia bez kanalizacji, a dzieci w Górze, które mają problem z przejściem itd. Żałosne!

Akurat co do Sadłowic to KILKAKROTNIE na radzie była o tym mowa- IUNG za wszelką cenę chce gminie sprzedać "oczyszczalnię" czyli rurę do rzeki. Gmina chce odkupić OCZYSZCALNIĘ, ale tam takiej nie ma..... i nie ma gdzie zbudowąc szamba ani oczyszczalni bo IUNG wszystko naokoło już sprzedał. IUNG sprzedał ludziom mieszkania bez kanalizacji, a wójt jest winien. Ech, polskie piekiełko....

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!