poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Przedsiębiorca stracił miliony. Urzędnicy: Zawiniła ustawa

Dodano: 17 grudnia 2009, 18:55

Legalną inwestycję zrealizowano nielegalnie. Do takich wniosków doszli urzędnicy, badając sprawę nowego pawilonu handlowego w Nałęczowie. Jego właściciel stracił miliony złotych, a winnych nie ma.

– Zniszczyli mi kawał życia – mówi Marek Lenartowicz, właściciel spornego pawilonu. – Zainwestowałem sporo pieniędzy. Teraz muszę spłacać odsetki od kredytu. Ryzykuję, że dzierżawca, który powinien przejąć obiekt zacznie naliczać mi kary. Tymczasem budynek wciąż stoi pusty.

Chodzi o pawilon handlowy w Bochotnicy, na obrzeżach Nałęczowa. Państwo Lenartowiczowie zbudowali go z zamiarem wydzierżawienia jednej z ogólnopolskich sieci spożywczych. Uzyskali niezbędne pozwolenia i postawili budynek.

Wtedy zaprotestowali drobni kupcy, zrzeszeni w Nałęczowskiej Spółce Handlowej. Zwrócili się do wojewody z prośbą o unieważnienie pozwolenia na budowę. W październiku Urząd Wojewódzki wydał pomyślną dla nich decyzję. Zdaniem urzędników, plan zagospodarowania przestrzennego stracił ważność w styczniu 2004 r. Dlatego pozwolenie na budowę, wydane przez puławskiego starostę nie ma mocy prawnej.

Inwestor odwołał się do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Właśnie zapadła decyzja. – Urząd podtrzymał stanowisko wojewody i uznał, że na terenie, gdzie realizowana jest inwestycja brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – mówi Ilona Szymańska, rzecznik GUNB.

– Skoro nie ma ważnego planu, to po co dawali mi pozwolenie? – mówi Lenartowicz. – Niestety, w tym kraju urzędnik nie odpowiada za to, co zrobił. Szkoda, że sam muszę za to płacić.

Podobnych przypadków może być więcej, bo od 2004 roku w Nałęczowie zrealizowano ponad 30 inwestycji. Lenartowicz zwrócił się do Urzędu Wojewódzkiego z wnioskiem o sprawdzenie ich legalności.

– Czekamy na oficjalne stanowisko GUNB – mówi Rafał Przech z biura prasowego LUW. – Będzie dla nas bardzo istotne w innych postępowaniach.

Marek Lenartowicz nie kryje goryczy. Starostwo wydało mu pozwolenie na budowę. Jak się dziś okazuje bezprawnie. Przedsiębiorca musi płacić za błędy urzędników.

– To nie nasza wina – broni się Witold Popiołek, wicestarosta puławski. – Opieraliśmy się na opinii gminy Nałęczów, w której stwierdzono ważność planu. Nie mieliśmy wyjścia. Doszło do paradoksu, ale piłeczka jest po stronie gminy.

– W niczym nie zawiniliśmy – ripostuje Roman Ćwiek, burmistrz Nałęczowa. – Winna jest fatalnie napisana ustawa, która dopuszcza bardzo różne interpretacje. Nowe przepisy weszły w życie z początkiem 2004 r. Po kilkunastu miesiącach doszło do spotkania władz Nałęczowa, powiatu puławskiego, przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego i konserwatora zabytków. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że plany są obowiązujące i nie budzą wątpliwości. Jak można teraz zrzucać na nas winę?

Marek Lenartowicz może odwołać się od decyzji GUNB. Rozważa też wytoczenie sprawy o odszkodowanie.

– Może mieć pretensje do wydającego pozwolenie – dodaje burmistrz Ćwiek. – Odszkodowanie zapłaci Skarb Państwa.

Przedsiębiorca szacuje straty na kilka mln zł.
Czytaj więcej o:
Goguś
~bezrobotna~
slawa136
(142) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Goguś
Goguś (16 stycznia 2010 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~bezrobotna~ napisał:
Co do sklepu do którego można dojść w 5 minut. tam się nie opłaca kupować. nawet chleba. często jest nie świerzy. a tyle rzeczy co tam jest przeterminowanych to kompletny szok. prawie co 3 produkt. jak by jej zrobic kontrole sanepidu bez zapowiedzi to by dostala taki mandat ze by sie nie wyplacila do konca zycia. ale prawo karze zeby taki kontrole byly zapowiedziane. moze niech sie tego czepia urzednicy a nie czlowieka ktory chcial dac miejsca pracy. bo np. zeby sie dostac do naleczowianki to trzeba znac kogo trzeba.

W TYM sklepie nawet gwoźdie i śruby są przeterminowane...
Rozwiń
~bezrobotna~
~bezrobotna~ (9 stycznia 2010 o 19:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do sklepu do którego można dojść w 5 minut. tam się nie opłaca kupować. nawet chleba. często jest nie świerzy. a tyle rzeczy co tam jest przeterminowanych to kompletny szok. prawie co 3 produkt. jak by jej zrobic kontrole sanepidu bez zapowiedzi to by dostala taki mandat ze by sie nie wyplacila do konca zycia. ale prawo karze zeby taki kontrole byly zapowiedziane. moze niech sie tego czepia urzednicy a nie czlowieka ktory chcial dac miejsca pracy. bo np. zeby sie dostac do naleczowianki to trzeba znac kogo trzeba.
Rozwiń
slawa136
slawa136 (7 stycznia 2010 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Gdyby p. Lenartowiczowi by się udało TVP lublin robiła by program o kilkudziesięciu - kilkunastu - kilku płaczących kupcach ich żonach i dzieciach. p.Lenartowicza w ogóle by pewnie ich los nie poruszył.Miał by zapewniony byt do końca życia. Kupcy życie na zasiłku.
Przeciętny nałęczowski kupiec płaci rocznie do gminy podatek taki jak 10 mieszkańców- podatek od powierzchni na której pracuje. To też wpływa na cenę w sklepie.

Gdyby p. Lenartowiczowi udało się w Biedronce byłoby taniej - ale sklepik z naprzeciwka do którego w ciągu 5 minut można było dotrzeć i zrobić zakupy przestałby istnieć. Nie opłacałoby się go prowadzić gdyby ludzie kupowaliby w nim tylko chleb.

Gdyby p. Lenartowicz wybrał innego architekta to osoba która układa dla naszej gminy plany pierwsza by protestowała na łamanie prawa.
Rozwiń
Gość
Gość (30 grudnia 2009 o 17:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ha,ha,ha
Rozwiń
Nałęczowiak
Nałęczowiak (30 grudnia 2009 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
CYTAT(bs kurów fan @ 18.12.2009, 16:03:50) *
Dlaczego?Wystarczy spojrzec na prking pod bankiem jaką piekną limuzyne kupił prezesowi pan Lenartowicz w zamian za kredyt.

To pomówienia! Honda to był "wkład własny".



Eeeee... Prezes nie jest taki. Ale przyciemnili sobie szyby w tej hondzie i woza sie z barabaszowa po krzakach. Poprzednia honda byla za mala.
Podobno awansowal ja z sekretarki na swoja zastepce.
Wiec stac go na wszystko!



Ha ha ha.
Ale to, co piszesz jest totalnie off-topic!
A swoją drogą -
wszyscy i tak wiedzą jak omotała go ta łach**ra.
To biedny gość jest
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (142)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!