środa, 18 października 2017 r.

Puławy

Przedszkolaki musiały iść do szkoły. Przedszkole nadal w remoncie. "Ktoś zawalił sprawę"

Dodano: 5 września 2016, 13:02

Jeśli wykonawca dotrzyma słowa, dzieci mogłyby wrócić do przedszkola w listopadzie. Jeśli jednak umowa z radomskim zakładem zostanie zerwana, maluchy będą musiały zostać w szkole przynajmniej do wiosny (fot. Radosław Szczęch)
Jeśli wykonawca dotrzyma słowa, dzieci mogłyby wrócić do przedszkola w listopadzie. Jeśli jednak umowa z radomskim zakładem zostanie zerwana, maluchy będą musiały zostać w szkole przynajmniej do wiosny (fot. Radosław Szczęch)

Najbliższy rok szkolny 130 dzieci z Miejskiego Przedszkola nr 14 w Puławach rozpoczęło w budynku Szkoły Podstawowej nr 10 i nie wiadomo, kiedy będą mogły wrócić do siebie. Wszystko przez kłopoty firmy remontującej budynek przedszkola.

Cierpliwość rodziców przedszkolaków z „czternastki” została wystawiona na próbę. Pierwszy etap przebudowy przedszkola miał zakończyć się 25 sierpnia, a kolejny 15 września. Dzisiaj wiadomo już, że wykonawca nie zdąży oddać lokalu przed tym terminem. Rodzice maluchów zostali poinformowani, że najbliższe miesiące dzieci spędzą w położonej po sąsiedzku Szkole Podstawowej im. A. Mickiewicza.

Podstawówka pod swój dach przyjęła około 130 przedszkolaków. Gabinet logopedy tymczasowo zajęła dyrektor MP nr 14, Małgorzata Ciupa, a maluchy otrzymały do swojej dyspozycji cztery sale. Obiekt nie jest jednak przystosowany ani do tej liczby dzieci, ani do wieku najmłodszych, którzy spotykają się m.in. ze zbyt wysokimi stolikami w stołówce oraz niewystarczającej ilością toalet.

– Uważam, że warunki nie są złe, każda grupa otrzymała swoją salę, dzieci jedzą posiłki o tej samej porze, spotykają się z tymi samymi nauczycielkami. Oczywiście cały czas czekamy na możliwość powrotu do przedszkola, ale ani dzieci, ani rodzice nie powinni narzekać – uważa dyrektor Ciupa.

Rodzice narzekają za to na pracowników Urzędu Miasta, którzy to – ich zdaniem – nie dopilnowali sprawy przeciągającego się remontu przedszkola.

– Ktoś z nich ewidentnie zawalił tę sprawę. Ale nie mamy wyjścia, musimy to jakoś przetrzymać – mówi pan Arkadiusz z Puław, ojciec jednego z przedszkolaków.

Przetarg na remont przedszkola rozpisał nieistniejący już Zarząd Inwestycji Miejskich. Dzisiaj za doprowadzenie tej inwestycji do końca odpowiada jego były dyrektor, a obecnie kierownik Wydziału Inwestycji, Krzysztof Szczepański.

– W dokumentach przetargowych nic nie wskazywało na to, że może dojść do takiej sytuacji. Niestety, wykonawca okazał się niezdolny do ukończenia tej inwestycji w terminie. Jeśli nie poradzi sobie z problemami, możliwe, że będzie musiała opuścić plac budowy – nie ukrywa Szczepański.

Władze Puław starają się uniknąć konieczności rozpoczynania całej procedury od nowa, co wiązałoby się z aktualizacją dokumentacji, nowym przetargiem i być może nawet półrocznym opóźnieniem.

Co na to wszystko wykonawca? – Popełniliśmy wiele błędów, szczególnie w ocenie zakresu tej przebudowy. Wiele prac wymagało o wiele więcej czasu, sił i środków, niż wynikało to z dokumentów. Musimy też radzić sobie z niedoborem pracowników, którzy coraz chętniej wyjeżdżają z kraju – wyjaśnia Robert Wietrak, kierownik robót, przedstawiciel radomskiego Zakładu Usługowo-Konserwacyjnego „Henryk Łagowski”.

Obecnie na placu budowy przy ul. Kołłątaja pracuje około 20 osób z Polski i Ukrainy. Ratusz stan zaawansowania prac ocenia na 40 procent. Wykonawca na 70.

– Do 15 października roboty będą zakończone – zapewnia Wietrak, który nie kryje, że liczy na zaangażowanie nowego podwykonawcy oraz możliwość obniżenia kar za niedotrzymanie terminu.

Czytaj więcej o: szkoła dzieci przedszkole Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 września 2016 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy na każdego zgania a ja osobiście widziałam jak pracownicy pili piwo nikt nie widział pani dr nie mogła przyjść na kontrole ?! Warunki nie sa złe ale dzieci nie chcą tam chodzić tyle sie mowi o nie gotowości dzieci do zerówki a tu dwu letnie do szkoły
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracę za którą my, mieszkańcy wam płacimy! Wasze pensje są z naszych pieniędzy!
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odzywają się na forum pracownicy urzędu z inwestycji? Znowu tłumacza ze procedury i zamówienia? Weźcie się w końcu do roboty i wreszcie rzetelnie i odpowiedzialnie zacznijcie wykonywać swoją pracę!
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy przedszkolu we Włostowicach będzie nowy plac zabaw. Do pierwszego przetargu nie przystąpiła żadna firma, rozpisali kolejny, chyba został już rozstrzygnięty. Niestety prawo zamówień publicznych to konkretne procedury, a to zabiera czas.
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A remont placu zabaw na terenie przedszkola na Włostowicach w ogóle się jeszcze nie zaczął!!! W czerwcu rodzice zostali poinformowani (na stronie przedszkola też jest taka inf.) że plac zabaw w okresie wakacji i do odwołania jest nieczynny z powodu remontu... I co?? Remont będzie w grudniu?? Na tym obecnym nie powinny się bawić dzieci bo moim zdaniem grozi kalectwem. Miedzy każdym blokiem jest plac zabaw a na Włostowicach 2: na Romów (nikt z niego nie korzysta) i drugi na szkole. Na całym dużym osiedlu dwa place zabaw!!!!!!!!!!!! A jak widać trzeciego nie będzie bo może już te dwa to za dużo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!