niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

Przejechał się na fajkach

Dodano: 4 lipca 2007, 17:41

Co za pech. Nie dość, że ma skasowany samochód i trafił do szpitala, to jeszcze wydało się co tak naprawdę przewoził.

Strażnik miejski z Łodzi został przyłapany koło Puław na transporcie papierosów bez akcyzy. Policjanci zarekwirowali mu aż 4680 paczek.

Jednym z uczestników wtorkowego karambolu w Leokadiowie koło Puław był Henryk J., 43-letni mieszkaniec Łodzi, który przedstawił się policjantom jako strażnik miejski. Wczoraj okazało się, że mężczyzna przewoził swoim samochodem przemycane papierosy. A było to tak: W kierunku Puław jechał bus. Na wysokości wjazdu do stacji paliw jakiś samochód nagle skręcił w lewo zajeżdżając mu drogę. Aby się z nim nie zderzyć, zjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w poloneza. W niego z kolei uderzył jadący za nim Peugeot 406 (z panem Heniem-strażnikiem za kierownicą), którego stuknął jeszcze Peugeot Partner. W najgorszym stanie był kierowca Poloneza, który doznał urazu głowy i złamania kości podudzia.
Tuż po wypadku Henryk J. struchlał. Z jego auta wypadła pokaźna ilość papierosów. Stróż prawa z Łodzi zaczął je zbierać. Część z nich znajdowała się również w środku samochodu, więc Henryk J. zaczął je stamtąd wynosić i chować w pobliskim zbożu.
– Świadkowie wypadku wskazali potem policjantom, gdzie znajdowały się ukryte papierosy – mówi Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji.
Zaraz po przybyciu na miejsce policjantów, mężczyzna zasłabł i trafił do szpitala. Tego samego dnia wypisał się na własne życzenie i…zniknął. Nie pojechał jednak samochodem, który został zabezpieczony
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!