sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Przepraszam, czy tu biją?

Dodano: 24 maja 2006, 20:43

Zostałem pobity przez kierownika i ochroniarza sklepu Lidl – opowiada nasz Czytelnik. Zarząd sieci deklaruje, że zbada sprawę. Pan Krzysztof przyjeżdża na zakupy do Lidla przynajmniej raz w tygodniu. Nasz Czytelnik twierdzi, że kierownictwo sklepu od dawna miało na niego oko.


Powód: pan Stanisław dwukrotnie zwracał uwagę personelowi Lidla, że ceny towarów na półkach nie zgadzają się z tymi wybitymi na paragonie w kasie. Trzeci taki przypadek miał miejsce w ubiegłym tygodniu. Czytelnik włożył do koszyka dziesięć paczek cukierków po 2,49 zł każda. Kiedy otrzymał paragon okazało się, że za każdą kupioną paczkę zapłacił o złotówkę drożej. Zażądał zwrotu pieniędzy.
– Przyszedł kierownik sklepu, kazał mi czekać i zniknął. Po kwadransie poszedłem do jego pomieszczenia służbowego zapytać jak długo to jeszcze potrwa, a ten kazał mi się wynosić i wezwał ochroniarza – opowiada pan Krzysztof.
Między panami wybuchła awantura. Czytelnik twierdzi, ze został wciągnięty na zaplecze sklepu i pobity. Padały też niecenzuralne słowa. Na miejsce przyjechała policja wezwana przez obsługę sklepu.
– W wyjaśnieniach stron pojawiają się rozbieżności. Kierownik mówił, że miał pilny telefon, stąd opóźnienie w realizacji reklamacji. Klient mówił, że został wciągnięty
do służbowego pomieszczenia i popychany. Strony mogą teraz dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym – mówi Paweł Siedlec z zespołu prasowego Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy zarząd Lidla. Po dwóch dniach przyszła odpowiedź: „... chcielibyśmy poinformować, że do chwili obecnej nie otrzymaliśmy jakichkolwiek sygnałów od naszych klientów, które wskazywałyby na zachowanie opisane przez panią. Oczywiście dołożymy starań, aby zbadać zaprezentowaną nam sprawę i aby podobne sytuacje nie miały miejsca w naszych sklepach”.

Pan Krzysztof nie jest sam

Rycka policja prowadzi postępowanie w innej sprawie dotyczącej Lidla. Na początku maja na posterunek policji w Dęblinie zgłosił się mieszkaniec miasta, który twierdzi, że bez powodu został pobity przez dwóch pracowników sklepu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!