wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Psy stały w odchodach, w miskach lód. Właściciel schroniska odpowie za znęcanie się

Dodano: 13 lipca 2016, 10:28

W takich warunkach w grudniu 2014 roku żyły bezdomne psy ze schroniska w Bronicach (fot. AS / archiwum)
W takich warunkach w grudniu 2014 roku żyły bezdomne psy ze schroniska w Bronicach (fot. AS / archiwum)

Właściciel schroniska dla zwierząt w Bronicach koło Nałęczowa odpowie za znęcanie się nad czworonogami. Z oskarżeniem przeciwko Sławomirowi L. wystąpili obrońcy praw zwierząt. Wcześniej puławska prokuratura dwa razy umorzyła postępowanie w tej sprawie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wychudzone psy w przepełnionych kojcach, chodzące we własnych odchodach, bez ciepłej budy, jedzenia i wody – to obraz schroniska dla zwierząt w Bronicach niedaleko Nałęczowa, wyłaniający się z aktu oskarżenia, który wpłynął do Sądu Rejonowego w Puławach.

Sprawa dotyczy prywatnej placówki, prowadzonej przez Sławomira L. W grudniu 2014 r. pojawili się tam przedstawiciele Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals”. Wcześniej dostali anonimowy sygnał o tragicznych warunkach panujących w schronisku. Na dokumentujących sytuację zdjęciach widać było skrajnie zaniedbane psy. Stały w swoich odchodach. Wokół leżały spleśniałe bułki i resztki chleba.

Przedstawiciele stowarzyszenia zaalarmowali policję i służby weterynaryjne. Wspólnie pojechali do Bronic i potwierdzili niepokojące doniesienia. – W miskach zamiast wody jest lód. Psy mieszkają w nieocieplanych budach, bez źdźbła słomy – relacjonowała wówczas Joanna Gerund z organizacji „Seter Adopcje”.

Obrońcy praw zwierząt, mimo oporu gospodarza, zabrali 12 psów. Właściciel placówki nie miał sobie nic do zarzucenia. Twierdził, że zwierzętom nic nie dolega i nie są zagłodzone.

Stowarzyszenie domagało się ścigania Sławomira L., zarzucając mu znęcanie się nad zwierzętami. Badający sprawę policjanci uznali jednak, że w Bronicach nie dzieje się nic złego.

– Opieramy się na opinii lekarza weterynarii, który stwierdził, że nie ma żadnego zagrożenia ani dla zdrowia, ani życia zwierząt – tłumaczył wówczas podkom. Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.

Podobne stanowisko zajął Urząd Miejski w Nałęczowie, który miał umowę ze schroniskiem w Bronicach. Za odłowienie i opiekę nad psem płacił Sławomirowi L. tysiąc złotych. Sprawą schroniska w Bronicach zajmowała się puławska prokuratura. Sprawę umorzono, ale decyzję tę uchylił sąd. Kolejne postępowanie również zakończyło się umorzeniem. W tej sytuacji stowarzyszenie „Animals” wystąpiło do sądu z tzw. subsydiarnym aktem oskarżenia. Sławomir L. odpowie za znęcanie się nad zwierzętami, za co grozi do 2 lat więzienia. (aa)

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Marcin BaYO Wrocław
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 lipca 2016 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto wkłada do bud słomę? Pani Tarasińska! co też pani? Pani psy też mają w budach słomę? Jak pani wtedy myje kojce? O 6 rano to nic dziwnego, że miały jeszcze lód!
Rozwiń
Marcin BaYO Wrocław
Marcin BaYO Wrocław (26 lipca 2016 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
głupia ciota ***a jak się frajerze bierzesz za opiekę nad stworzeniem słabszym od siebie,które liczy i jest uzależnione od twojej pomocy,to ją pizdo dawaj jak ktoś się bierze za opiekę nad zwierzętami,to ta opieka powinna być zapewniona,zapewne te psiaki miałby gorzej jak żyły by na ulicy,niż jak żyją tu,ale to powinno być przytulisko dla czworonogów nie więzienie
Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2016 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Weterynarz powinien stracic prawo wykonywania zawodu! Ponadto prowadzacy schronisko powinien miec kontrole ze US i rozliczyc piebiadze ktore bral od gminy-pokazac faktury za utrzymanie psow zgodnie z wymaganiani ustawy! A w urzedzie wiedzieli ale pewnie brali swoja dole - dla tych co nie wiedza jak to wyglada- gmina podpisuje z kolega umowe o schronisko, placi mi miesiecznie 1000 zl na psa, on na psa wydaje 50 a 950 sie dziela!!! Cala sprawa powinna byc przeswietlona a ludzie jawnie ukarani!
Rozwiń
Gość
Gość (16 lipca 2016 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co robi powiatowy lekarz weterynarii, siedzi w biurze i obrasta w tłuszcz, do niego należy nadzór, może zainteresują się jego przełożeni!!!!!!!!!!!!!!!1
Rozwiń
Gość
Gość (16 lipca 2016 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktoś zwrócił uwagę na to, że psy zostały zabrane nielegalnie?- bez decyzji UM? To fundacja złamała prawo. Czy się znęcał? Nie wiem. Wiem, że jeśli chodzi o fundacje- ustanawiają swoje własne prawo i jeśli było schronienie i miska z wodą (zamarznięta, bo był mróz- to będzie dym, ale kary nie. W ustawie nie ma słowa o budzie, zwłaszcza ocieplonej. Więc sąd dla tych zarzutów musi być (niezależnie od swojego zdania) ślepy. Radzę gazetom czytać ustawę o ochronie zwierząt, żeby wiedzieć, kto łamie prawo- zanim opublikują taką sprawę. W tym artykule jest istotna informacja- zdanie urzędników, którzy się wtedy wypowiedzieli. Ta akcja, to chora nagonka i tyle. Schronisko- to nie pałac dla zwierząt. Coby nie robić- warunki i tak zawsze nie będą zadowalające.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!