wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy: Afera sprzed lat daje w kość dyrektorce

Dodano: 15 lutego 2015, 15:30

Dyrektorka odpowiadająca za oświatę w gminie Puławy została skazana na 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata za przekroczenie uprawnień. Zarzuty dotyczą czasu, kiedy była sekretarzem Urzędu Miasta w Kraśniku. Wyrok nie jest prawomocny.

Proces Beaty Niedziałek (nazwisko podajemy za jej zgodą - red.), byłej sekretarz Urzędu Miasta w Kraśniku, obecnie dyrektorki Samorządowej Administracji Placówek Oświatowych (SAPO) w gminie Puławy toczy się od 2012 r. Zdaniem prokuratury Niedziałek jako sekretarz Urzędu Miasta w Kraśniku przekroczyła swoje uprawnienia poprzez przyznanie nagród pracownikom urzędu, z których pieniądze w rzeczywistości trafiły na zakup alkoholu, leków i zrefundowanie kosztów pobytu w hotelu. Niedziałek miała przez to działać na szkodę kraśnickiego Ratusza.

Sąd uznał, że Niedziałek jest winna zarzucanych jej czynów. - Zapadł wyrok skazujący - rok i 2 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, kara grzywny w wysokości 120 stawek po 20 złotych i pokrycie kosztów sądowych - mówi Marzena Goleń, prezes Sądu Rejonowego w Kraśniku. - Oskarżona nie przyznała się do winy.

Wyrok nie jest prawomocny. - Z całą pewnością wystąpię z apelacją, jak tylko poznam pisemne uzasadnienie wyroku. Uważam że jest on dla mnie niesprawiedliwy i krzywdzący - mówi Beata Niedziałek. - W sprawie nagród powinny tłumaczyć się zupełnie inne osoby. To nie ja powinnam odpowiadać w tej sprawie przed sądem. W dodatku zostałam pomówiona przez byłe pracownice Urzędu Miasta i na ich zeznaniach opierał się akt oskarżenia. Moim zdaniem są one niewiarygodne i sprzeczne z zeznaniami innych świadków, zresztą świadków oskarżenia, i to zostało ujawnione przed sądem. Wszystko w tej sprawie stoi na głowie.

Niedziałek uważa, że jest niewinna. - Mam nadzieję, że w postępowaniu w drugiej instancji zostanę oczyszczona z zarzutów opartych na pomówieniu - dodaje Niedziałek. - Nie wyobrażam sobie życia z wyrokiem za przestępstwo, którego nie popełniłam. A dzisiaj tak właśnie jest.

Dyrektorka SAPO od 3 lutego przebywa na zwolnieniu lekarskim. - Po powrocie do pracy będę rozmawiała z panem wójtem na temat mojej przyszłości zawodowej - zapowiada Niedziałek.

- Nic nie wiem o wyroku. Nie dotarły do mnie żadne informacje na ten temat, dlatego ciężko mi jest się w tej sprawie wypowiadać - mówi Krzysztof Brzeziński, wójt gminy Puławy. - Z tego co wiem, pani dyrektor jest na zwolnieniu lekarskim.
Czytaj więcej o: Puławy
Gość
znawca
jaszczomp
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 lutego 2016 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dyrektorka prawomocnie oczyszczona z zarzutów /raczej powinno być pomówień/a redaktorka tego reportażu głucha i ślepa aby sprostować niby mocny news,jaka jest rzetelność dziennikarska plucie,plucie,szukanie taniej sensacji ,rujnowanie kariery i życia osobistego bez żadnej konsekwencji dla piszącego-wstyd.
Rozwiń
znawca
znawca (16 lutego 2015 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brzeziński nie wiedział o problemach pani dyrektor. To po co jezdził do kuratora?
Rozwiń
jaszczomp
jaszczomp (15 lutego 2015 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Brzeziński nie jest z PEŁO!!!

Rozwiń
Gość
Gość (15 lutego 2015 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brzeziński nic nie wie. Nawet nie ma pewności czy ona jest na zwolnieniu. Matko Bosko to co on wie??
Rozwiń
gość
gość (15 lutego 2015 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to dopiero specjalistka od oświaty

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!