środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy chcą odzyskać zbiory po księżnej Izabeli

Dodano: 6 lutego 2009, 20:36

Pospolite ruszenie pod Wawelem. Krakusy bronią zbiorów księżnej Izabeli Czartoryskiej przed oddaniem ich do Puław.

Fundacja dysponująca muzealiami znajdującymi się w tej chwili w Muzeum Książąt Czartoyskich w Krakowie zamierza przenieść do Puław jedną z trzech tamtejszych kolekcji. Chodzi o historyczne pamiątki, które księżna Izabela Czartoryska zebrała w Świątyni Sybilli w Puławach.

- Jest to miejsce, gdzie powstawały kolekcje Czartoryskich, a w 1831 r., gdy wojsko rosyjskie chciało je zawłaszczyć, ocalały w dużej mierze dzięki ofiarnej postawie puławian. Nie można więc ich pozbawiać związków z tymi zbiorami, które po długiej wędrówce trafiły w 1876 r. do Krakowa - powiedział prezes fundacji Adam Zamoyski w rozmowie z "Rzeczpospolitą”.

Ale plany fundacji spotkały się z ostrym oporem władz i historyków krakowskich. Wojewoda małopolski zorganizował spotkanie poświęcone m.in. tej sprawie. - Wszyscy zwrócili uwagę na to, że rozdzielanie tych zbiorów jest złym rozwiązaniem - relacjonuje Małgorzata Woźniak, rzecznik wojewody małopolskiego.

Jednym z argumentów za przenosinami muzealiów jest to, że w Krakowie brakuje dla nich miejsca. Te, które miałyby przyjechać do Puław, znajdują się głównie w magazynach. Ale podczas spotkania prezydent Krakowa zadeklarował, że przeznaczy dla Muzeum Książąt Czartoryskich nowy budynek.

Władze miasta powołują się też na zapisy prawne, które uniemożliwiają przeniesienie muzealiów. - W 1874 roku władze Krakowa zawarły z księciem Władysławem Czartoryskim umowę, w której zobowiązały się do opieki nad zbiorami. Był jednak warunek, że na zawsze pozostaną w Krakowie. Ja ze swojej części umowy chcę się wywiązać. Myślę, że fundacja też to zrobi - mówi Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

W puławskiej Świątyni Sybilli swoją filię chce utworzyć Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym. - Dla Lubelszczyzny sprawa utworzenia Muzeum Czartoryskich w Puławach, i w Świątyni Sybilli - pierwszym historycznie polskim muzeum, to także gra o prestiż. A bez części zbiorów Czartoryskich, które miałyby trafić tu w formie depozytu z Krakowa, całe przedsięwzięcie traci sens - mówi Wiktor Kowalczyk, zastępca dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, które ma utworzyć swój oddział w Puławach.
Czytaj więcej o:
LOL'ek
mzl z Lublina
aza
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

LOL'ek
LOL'ek (7 lutego 2009 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może zrobimy jakis mail bombing prezydenta, marszałka i wojewody? wszystko powstało w Puławach a teraz nie chcą oddać:F żal.pl
Rozwiń
mzl z Lublina
mzl z Lublina (7 lutego 2009 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i tak te wsiowe krakusy przegrają , bo my jesteśmy lepsi !
Rozwiń
aza
aza (7 lutego 2009 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krakusy zachowują się jak bolszewicy , być może warszawiacy mają racje na ich temat. Polska jest jedna i zbiory są ogólnonarodowym skarbem. Czerwony z SLD Majchrowski zawłaszczyć chce to co jego kolesie z PZPR niszczyli przez 40 lat.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!