piątek, 15 grudnia 2017 r.

Puławy

Puławy: Droga pożarowa na kłódkę. Strażacy mają wątpliwości

Dodano: 5 listopada 2016, 09:02
Autor: rs

(fot. Radosław Szczęch)
(fot. Radosław Szczęch)

Na osiedlu Niwa w Puławach, pomiędzy ul. Grota-Roweckiego i Lessla powstała nowa droga pożarowa oraz szereg miejsc parkingowych. Żeby kierowcy tędy nie jeździli, Puławska Spółdzielnia Mieszkaniowa założyła zamykane na kłódkę blokady. Strażacy mają wątpliwości, czy to właściwe rozwiązanie.

Przejazd ulicą blokuje rząd biało-czerwonych słupków parkingowych, zamykanych na kłódkę. Zdaniem jednego z mieszkańców, który napisał do naszej redakcji, takie rozwiązanie może utrudnić działania ratunkowe straży pożarnej lub pogotowia.

– Piękna, nowa droga pożarowa, miejsca parkingowe, cud miód, aż tu nagle zamknięto ją od strony ul. Lessla metalowymi zaporami. To jest jakaś paranoja – pisze czytelnik.

Krzysztof Morawski, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Puławach po obejrzeniu zdjęć z ul. Lessla stwierdził, że straż podejmie w tej sprawie działania weryfikujące.

– Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to rozwiązanie nie jest prawidłowe. Na pewno my, jako straż, nie wyraziliśmy zgody na żadne blokady, które utrudniałyby ruch. Zapewniam, że sprawdzimy jaki jest stan faktyczny. Jeśli zajdzie taka konieczność, wydamy decyzję administracyjną w tej sprawie – zapowiedział, podkreślając jednak, że w razie konieczności, strażacy i tak sobie poradzą. – Nie ma obawy, najwyżej je wytniemy – dodaje.

– Zrobiliśmy to na wniosek mieszkańców okolicznych bloków, którzy obawiali się tego, że nowa droga przyjmie zbyt duże obciążenie ruchu. Z uwagi na przepisy jest ona położona blisko budynku, więc znaczna liczba samochodów w tym miejscu byłaby po prostu uciążliwa – tłumaczy Waldemar Miazga, kierownik administracji osiedla w PSM.

Jego zdaniem, zamykane na kłódkę blokady, nie przeszkodzą w żadnej poważnej akcji ratunkowej. – Podczas akcji strażacy będą mogli za pomocą dostępnego im sprzętu przeciąć kłódki, położyć słupki i przejechać dalej. One są składane – tłumaczy.

Cała inwestycji (droga, miejsca parkingowe, przebudowa instalacji podziemnych, słupki, znaki) kosztowała 200 tys. złotych.

(fot. Czytelnik / Alarm 24)
(fot. Czytelnik / Alarm 24)
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 listopada 2016 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja widziałem, że je betonowano na całkiem słusznych mocowaniach. Chociaż pewnie da się je siłowo wyjąć ;)
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2016 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, zwracam uwagę, że te blokady są do bani, nie mają podstawy. Są zakotwione w jednej lub dwóch kostkach. Wystarczy je wyjąć do góry i po sprawie. Urbika.pl
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2016 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja nie widzę tu żadnego problemu. Przecież straż, policja czy pogotowie i tak będzie wjeżdżała od ul. Grota Roweckiego bo szybciej dotrze do bloku, wzdłuż którego wybudowana jest droga pożarowa.
Rozwiń
Lpu
Lpu (6 listopada 2016 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i dobrze,może być i na trawnikach. Nie jestem za tym zeby nie budowac parkingow a jak ich nie ma to zdarza sie zaparkowac nawet i czesciowo na trawniku.Chodzi mi przede wszystkim o to zeby robic to z głową i zastanowic sie zanim odejcie sie od samochodu,czy akurat nie blokuje dojazdu dla sluzb i innych uczestnikow ruchu.
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2016 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
@Lpu Przy ulicy Lessla jest 30 miejsc parkingowych na 4 bloki w tym 2 wieżowce. Ludzie muszą parkować wzdłuż ulicy. Ona i tak zawsze jest przejezdna.. Ostatnio MPWiK zablokował 2 miejsca parkingowe słupkami bo są tam jakieś studzienki. To nie wina mieszkańców, że PSM stawiała 30 lat temu blok przy bloku bez miejsc do parkowania. Teraz trzeba budować parkingi na trawnikach. Takie życie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!