czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy. Inwestor nadal walczy o spalarnię odpadów niebezpiecznych

Dodano: 2 listopada 2015, 07:32

Na ostatniej sesji radni jednogłośnie byli przeciwko uznaniu protestów inwestora spalarni (fot. Radosław Szczęch)
Na ostatniej sesji radni jednogłośnie byli przeciwko uznaniu protestów inwestora spalarni (fot. Radosław Szczęch)

Inwestor nie poddaje się i walczy o budowę spalarni chemikaliów. Po odrzuceniu jednego wniosku, wysyła kolejne. A te miejscy radni jednomyślnie odrzucają. Teraz firma zarzuca samorządowcom łamanie przepisów administracyjnych.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Warszawskie przedsiębiorstwo Eko Europa Energy w ubiegłym roku było bardzo blisko otrzymania zielonego światła dla swojej inwestycji. Dopóki sprawą nie zajęły się media, radni nie byli zainteresowani dokumentami, które leżały w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

Dotyczyły one wniosku o wydanie decyzji środowiskowej dla nowego zakładu utylizacyjnego.
Zakład, który miał powstać na terenie puławskich Azotów i zajmować się spalaniem różnego rodzaju odpadów niebezpiecznych nie wzbudzał większego zainteresowania także wśród mieszkańców. Większość z nich nic o tych planach nie wiedziała. W konsekwencji pierwszy etap konsultacji społecznych przeszedł bez żadnych uwag. Gdy o powstaniu zakładu zaczęło być głośno, władze Puław postanowiły powtórzyć konsultacje.

Za drugim razem urzędnicy zostali zasypani pismami od zaniepokojonych mieszkańców. Krytyczną opinię o planach budowy spalarni wydali także radni. W efekcie prezydent Janusz Grobel nie zdecydował się na wydanie decyzji środowiskowej dla Eko Europy Energy.

Jakub Bankiewicz, prezes Eko Europy Energy nie zrezygnował jednak ze swoich planów. Decyzję puławskich władz zaskarżył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie, które nakazało ponownie rozpatrzyć wniosek spółki.

Ponadto Bankiewicz walczy o uchylenie uchwały dotyczącej przystąpienia do zmian w miejscowym planie zagospodarowania miasta. Wniosek o uznanie jej nieważności złożył już do lubelskiego wojewody, a miejscy radni ponownie mieli okazję przeczytać wezwanie do „usunięcia naruszenia prawa” w tej samej sprawie. Za pierwszym razem firmie w imieniu rady odpisała jej przewodnicząca, Bożena Krygier, która nie znalazła podstaw do poparcia wezwania. Podczas ostatniej sesji, przeciwko zastosowaniu się do ponownego wezwania zagłosowała cała rada miasta.

– Inwestor nie ma racji w tej sprawie – skomentował radny Ignacy Czeżyk.

Eko Europa Energy liczy na to, że władze nie wprowadzą zmian do planu i nie zablokują tym samym możliwości budowy spalarni. Dąży także do tego, żeby prezydent po ponownym rozpatrzeniu wniosku, wydał decyzję środowiskową, która stałaby się podstawą do ubiegania się o pozwolenie na budowę. Na przygotowanie tej inwestycji Eko Europa Energy według jej prezesa, wydała już miliony złotych.

Gość
wind
Gość
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 listopada 2015 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sadzę, że z decyzją o spalarni jest tak. Nieważne czy bezpieczna, czy nie. Logika jest następująca. Po co czytać jakieś ekspertyzy? Jeśli wszystko by było ok no to jaka nasza zasługa? Jeśli nie OK to nas się czepią- dlaczego się zgodziliśmy. Lepiej wiec powiedzieć nie bo to nic nie kosztuje a i ryzyko żadne.
Rozwiń
wind
wind (6 listopada 2015 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Właśnie czytam, i widzę że Ty też zacząłeś co cieszy :) Przede wszystkim tak jak słusznie zauważasz należy odróżnić emisję od odpadów. I tak, rzeczywiście firma robi wiele żeby każdy z tych tematów ograniczać do minimum, i efekty widać. Co do bezpieczeństwa też widzę że raczej się zgadzamy. Natomiast w mojej opinii  raczej mija się z celem porównywanie Zakładów i spalarni, bo po pierwsze to jest zupełnie inny typ działalności, po drugie spalarnia dopiero ma powstać, a Zakłady działają już wiele lat dzięki czemu rozwija się region, i tak dalej. Natomiast to co samej celowości czy też skutków budowy spalarni się nie wypowiadam, bo nie mam takiej wiedzy, jako że informacje są dość lakoniczne.

Rozwiń
Gość
Gość (5 listopada 2015 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poczytaj ze zrozumieniem. 1. Wiem, ze w ZA Puławy robi się bardzo wiele by wyeliminować lub znacznie ograniczyć szkodliwy wpływ poprodukcyjnych odpadów ( np. dwutlenek siarki, dwutlenek azotu, MEK i MEAK - raczej bardzo niebezpieczne)i dzięki temu ZA Puławy zniknęły z listy największych trucicieli. 2. Sadzę że taka sama zasada obowiązuje w omawianej spalarni odpadów. Mój wywód dotyczył sposobu podejścia do problemu. Każda decyzja powinna być, moim zdaniem, poprzedzona dokładna analizą( rozważenie za i przeciw). Nie wiem czy spalarnia odpadów w Puławach jest dobrym pomysłem. Z artykułu wynika, że decyzja radnych była skutkiem protestów zaniepokojonych mieszkańców. Rozumiem niepokój mieszkańców, choć brak mi tu technicznej analizy ewentualnej szkodliwości działalności spalarni, a ta chyba nie była nawet rozpatrywana. I n tej zasadzie mówiłem o "prymitywnie rozumianej" szkodliwości ZA Puławy czy ruchu samochodów w mieście Puławy. Jaśniej już nie potrafię Pozdrawiam
Rozwiń
wind
wind (5 listopada 2015 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wystarczy przeczytać na stronie Zakładów Azotowych Puławy. 1. Odpadów toksycznych i szkodliwych jest naprawdę wiele. 2. To że ZA Puławy z wielką troską i niemałymi nakładami finansowymi starają się ich wpływ wyeliminować lub znacznie ograniczyć to druga sprawa. Mój tekst był w kontekście budowy spalarni odpadów. Nie chce mi się wierzyć, ze spalarnia będzie stanowiła zagrożenie dla środowiska. Jeżeli mówimy o potencjalnym zagrożeniu np. gigantyczna awaria to rzeczywiście jest problem. Odpukuję w niemalowane. Gigantyczna awaria w Zakładach Azotowych też teoretycznie może się zdarzyć.

Jeżeli czytałeś na stronie, to na pewno wiesz, że odpady niebezpieczne (co wcale jest równoznaczne z "toksycznymi i szkodliwymi") to minimalny udział w całości, i co istotne ten udział spada - liczby mówią wszystko - raport zintegrowany za 2014, wszystko tam jest. Dodatkowo część odpadów jest odzyskiwana, przetwarzana ponownie etc. Dlatego bądź łaskaw nie manipulować faktami. A już tym bardziej roztaczanie wizji katastroficznych świadczy chyba tylko o braku argumentacji

Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2015 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wśród radnych jest Pan projektant, z pewnością doskonale zna niwe technologie. Może wypowie się w sprawach technicznych dotyczących spalarni. Panie radny Sadurski proszę zabrać głos.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!