piątek, 17 listopada 2017 r.

Puławy

Puławy: Kolejka chętnych do obrony terytorialnej

Dodano: 26 sierpnia 2017, 13:55

Ponad dwadzieścia osób zgłosiło się we wtorek do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Puławach. To kandydaci na przyszłych żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Chętni do służby wojskowej przyjechali z powiatów ryckiego, puławskiego i opolskiego. Wielu z nich jest z doświadczeniem w Narodowych Siłach Rezerwowych, jeszcze więcej z marzeniami o karierze żołnierza zawodowego. Obrona terytorialna może im to ułatwić. Chętnych do zostania terytorialsem kusi także dodatek za gotowość do służby w wysokości ponad 300 złotych miesięcznie oraz zwrot za udział w comiesięcznych, dwudniowych szkoleniach (90 zł za dzień).

– Najbardziej motywuje mnie chęć rozwoju osobistego i przygody, ale pieniądze też są ważne. Myślę, że sobie poradzę. Nie wiem jak to będzie z bieganiem, bo dawno tego nie robiłem, ale z pompkami i podciąganiem się daję radę – mówi Wojtek z Poniatowej, który przyznaje, że dotychczas strzelał jedynie z wiatrówki.

Spokojny o powodzenie na rozmowie rekrutacyjnej był także Bartek Partyka, starszy kapral w NSR, który do Puław przyjechał z Kłoczewa. – Robię to co lubię, wojsko to moja pasja i zainteresowanie. Widzę, że są tutaj moi koledzy i przełożeni, więc WOT traktuję jako kontynuację tego, co robiłem do tej pory – mówi. Jak przekonuje, chce służyć społeczeństwu. – Po to tutaj jesteśmy – zaznacza.

Wśród ochotników nie brak również kobiet. Jedną z nich jest Wioletta Sumiga z Dęblina. Jej mąż jest zawodowym żołnierzem, a ona cywilnym pracownikiem wojska. Chciałaby założyć mundur, a obrona terytorialna może jej w tym pomóc.

– Byłam w NSR, ale stamtąd trudno dostać się do pełnej służby. Chcę służyć ojczyźnie, szczególnie teraz, gdy nawiedzają ją te wszystkie nieszczęścia, kataklizmy. Poza tym jestem osobą energiczną, mam silny charakter, a wojsko pozwala mi się spełnić w innej roli, przezwyciężyć wiele problemów – tłumaczy. Jej zdaniem płeć ma tutaj drugorzędne znaczenie. To, co się liczy, to charakter. – Wojsko nie jest dla ludzi słabych – podkreśla.

Ochotników czekają teraz testy psychofizyczne w Lublinie, a po nich skierowanie na 16-dniowe szkolenie (lub krótsze dla tych, którzy ukończyli zasadniczą służbę wojskową). Całość zakończy przysięga oraz przydział do konkretnego batalionu.

– Na razie będzie to Lublin, a po zakończeniu formowania, większość z tych osób trafi do nowego batalionu w Dęblinie. Będą go tworzyć kompanie liczące po 140 żołnierzy skierowanych do powiatu ryckiego, puławskiego i opolskiego – mówi kpt Krzysztof Kaźmierczak z puławskiego WKU.

W sumie dębliński batalion ma liczyć ponad 400 osób, a pierwsze działania w jego ramach zaplanowano na wiosnę przeszłego roku. Rekrutacja do niego jest prowadzona cały czas. Na stronie internetowej komendy uzupełnień podawane będą kolejne terminy rozmów rekrutacyjnych. Następne odbędzie się w przyszłym tygodniu. Więcej informacji można uzyskać pod nr 261-519-875. Co ważne – warunkiem przyjęcia do WOT jest ukończenie 18 lat oraz niekaralność. Dobrze widziana jest również sprawność fizyczna.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 sierpnia 2017 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nigdy nie chwytajcie za broń i nie kierujcie jej w drugiego człowieka : " kto za miecz chwyta, od miecza sam zginie "
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2017 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawie 1,5 mln rocznie będzie nas podatników kosztowała bojówka pisowska
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2017 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To z Puław wyszło natarcie, które odrzuciło bolszewików w roku 1920 i jeśli będzie potrzeba wyjdzie kolejne, w dowolnym kierunku. Jak widać wielu o tym pamięta. Powodzenia Patrioci!
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2017 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moze chociaz zmniejszy się ilość tych nażelowanych pajaców w "rurkach"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!