sobota, 25 listopada 2017 r.

Puławy

Puławy: Rezygnują z produkcji nawozów, ale nie zwolnią pracowników

Dodano: 27 marca 2016, 07:17

Tak wygląda produkcja insoli, nawozów dolistnych, które w Puławach powstają od lat 80-tych (fot. Radosław Szczęch)
Tak wygląda produkcja insoli, nawozów dolistnych, które w Puławach powstają od lat 80-tych (fot. Radosław Szczęch)

Instytut Nowych Syntez Chemicznych w Puławach rezygnuje z produkcji wielokrotnie nagradzanych nawozów dolistnych Insol. Ich tworzeniem na bazie opracowanych u nas patentów zajmie się olkuski Intermag.

Insole to cała gama nawozów roślinnych, których skład został opracowany przez naukowców z Instytutu Nawozów Sztucznych w Puławach. Produkowane od lat 80-tych XX wieku zdobyły uznanie klientów i wypracowały sobie pozycję na rynku. Mimo niegasnącego popytu, władze Instytutu Nowych Syntez Chemicznych podjęły decyzję o stopniowym wygaszeniu produkcji. Całą wiedzę, patenty i budowaną przez trzy dekady markę przejmie największy konkurent puławskiego instytutu, firma Intermag z Olkusza. Produkcja Insoli w Puławach zakończy się prawdopodobnie w przyszłym roku.

– Insole oddajemy do spółki, której jesteśmy współwłaścicielem (mniejszościowym 40/60 przyp. red.). Na tracimy ich ze swojego portfela. Intermag, korzystając ze swoich mocy produkcyjnych i rozwiniętych kanałów dystrybucji, może podwoić ich sprzedaż. Nasze korzyści pozostaną na co najmniej tym samym poziomie – wyjaśnia Cezary Możeński, dyrektor INS, który zwraca uwagę na to, że tego rodzaju działania idą w parze z oczekiwaniami rządu. – Do komercjalizacji nauki poprzez tworzenie takich spółek zachęca nas Ministerstwo Rozwoju i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ustawowe zmiany idą w tym kierunku, żebyśmy byli przede wszystkim zapleczem naukowo-badawczym – dodaje.

Czy oddanie patentów konkurencji z Olkusza i rezygnacja z produkcji nawozów była jedynym wyjściem? Szef instytutu twierdzi, że analizowano różne opcje. Jedną z nich było nawiązanie współpracy z Zakładami Azotowymi, ale te nie wykazały zainteresowania niewielką produkcją.

– One zajmują się produkcją megatonażową, a dystrybucja odbywa się pociągami. Nasz produkt wymaga innego rodzaju kanałów, to jest sprzedaż prawie detaliczna. Uznaliśmy, że naszym potrzebom najbardziej odpowiada Intermag – wyjaśnia dyrektor INS.

Władze puławskiego instytutu chcą wykorzystać halę, w której obecnie trwa jeszcze produkcja Insoli. Pracownicy mają otrzymać zatrudnienie przy innych zadaniach. – Nie planujemy nikogo zwalniać. Chcemy zachować sto procent obecnej załogi, poszukujemy także nowych specjalistów. Zamiast Insoli planujemy rozpoczęcie produkcji o wiele bardziej rentownych chemikaliów. Zmieniliśmy nazwę na Instytut Nowych Syntez Chemicznych dlatego, że mamy lepsze pomysły na biznes, niż produkcja nawozów – mówi Cezary Możeński.

Gość
pracownik
caps lock
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 marca 2016 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Drogi "capslocku" w przytoczonym przez Ciebie wpisie jest właśnie argumentacja, której brakuje w Twoim. Są za to inwektywy i obrażanie. Ma to kogoś przekonać, zabawne. Tym bardziej, że Twój "model biznesowy" w prostej linii może doprowadzić do sytuacji w której są np. kopalnie. Czyli niby wszystko super, ale trzeba dokładać do interesu. Zaiste, wyraz geniuszu zarządzania. Niestety zupełnie oderwany od realiów biznesowych.

Rozwiń
pracownik
pracownik (31 marca 2016 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Majster skończ z tym pluciem na dyrektora. My akceptujemy tę decyzję. Wolimy pracować na nowoczesnych instalacjach do ekstrakcji niż na tej starej manufakturze. No chyba, że żal ci kręcenia lodów na boku.    

Rozwiń
caps lock
caps lock (30 marca 2016 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

GUEST WYŁĄCZ CAPSLOCKA BO CIĘŻKO SIĘ CZYTA. Lepiej? No właśnie. Zabawne że święte oburzenie wywołuje to że instytut chce zarabiać więc scedował produkcję na inną spółkę zachowując udział w zyskach. Skoro nie mają możliwości to co, mają produkować na siłę i później generować straty? To by dopiero się zaczęła burza. Szkoda że horyzont wszystkich znaffców ekonomii piszących takie rzeczy kończy się na okienku komentarza i klawiszu Enter.

Ciężko to się czyta twoją idiotyczną argumentację, wręcz absurdalną.Iwo jak ktoś chce zarabiać to nie dzieli własnego potencjału.Im się opłaca produkować, a wam nie- taki punt widzenia to zwykłe nieudacznictwo.Nikogo takim tłumaczeniem nie przekonasz chyba, że kompletnych laików.Każdy normalny szef za doprowadzenie do takiej sytuacji, wywaliłby na zbity pysk osoby odpowiedzialne za nieudolne zarządzanie.Taka jest moja ocena i pozostałych komentatorów, masz prawo  mieć inne zdanie i jak widać ono jest wyraźnie odosobnione.

Rozwiń
iwo
iwo (30 marca 2016 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

GUEST WYŁĄCZ CAPSLOCKA BO CIĘŻKO SIĘ CZYTA. Lepiej? No właśnie. Zabawne że święte oburzenie wywołuje to że instytut chce zarabiać więc scedował produkcję na inną spółkę zachowując udział w zyskach. Skoro nie mają możliwości to co, mają produkować na siłę i później generować straty? To by dopiero się zaczęła burza. Szkoda że horyzont wszystkich znaffców ekonomii piszących takie rzeczy kończy się na okienku komentarza i klawiszu Enter.

Rozwiń
Gość
Gość (29 marca 2016 o 20:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
och już zaczyna się dobra zmiana w puławskich azotach gratulacji wyborcom sekty pisu i kaczora
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!