czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy ograniczą zużycie energii. Ekspertyza kosztowała 70 tys. zł

Dodano: 2 czerwca 2015, 11:28

(fot. Paweł Buczkowski / archiwum)
(fot. Paweł Buczkowski / archiwum)

Rada Miasta Puławy przyjęła Plan Gospodarki Niskoemisyjnej. W ciągu najbliższych pięciu lat miasto ma ograniczyć zużycie energii o prawie pięć procent. Dzięki temu do atmosfery ma trafić mniej dwutlenku węgla – o ponad 12 tysięcy ton.

Jak wynika z najnowszej ekspertyzy, Puławy co roku zużywają energię, która odpowiada za emisję do atmosfery ponad 260 tysięcy ton dwutlenku węgla. Co ważne – badania te nie brały pod uwagę Zakładów Azotowych, których normy wynikające z dokumentów strategicznych miasta nie dotyczą. Przepisy Unii Europejskiej zalecają, by każdy samorząd wprowadził plan gospodarki niskoemisyjnej, w której określi m.in. inwestycje ograniczające emisję spalin (np. nowy tabor MZK) czy mniejsze zużycie ciepła (termomodernizacje budynków), ale także np. szkolenia dla kierowców, by jeżdżąc zużywali mniej paliwa.

– Bez tego planu zmniejszylibyśmy nasze szanse na pozyskanie pieniędzy z nowej perspektywy budżetowej. W wielu programach, w których możliwe jest otrzymanie dofinansowania, posiadanie tego dokumentu jest wskazane – mówi Andrzej Kramek, szef Wydziału Nadzoru Komunalnego i Spraw Lokalowych Urzędu Miasta.

Plan przyjęty w czwartek przez radnych zakłada, że do 2020 roku, a więc w ciągu najbliższych pięciu lat, ilość dwutlenku węgla, który pośrednio lub bezpośrednio wytwarzamy spadnie o dokładnie 4,8 procent, czyli o 12 658 ton. Nie znaczy to jednak, że nasze miasto te 260 tysięcy ton wytwarza bezpośrednio emitując je do atmosfery. Na ilość tej emisji składa się także np. dym z kominów elektrowni w Kozienicach, która zapewnia miastu prąd itd.

Ekspertyza, która umożliwiła wykonanie planu, kosztowała około 70 tysięcy złotych; większość tej kwoty sfinansował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Jeśli przyjąć, że ten koszt jest średnią ceną, jaką płacą samorządy w Polsce i pomnożyć go przez liczbę gmin (około 2,5 tys.) okaże się, że sam plan ograniczenia emisji CO2 kosztuje około 180 milionów złotych. Za te pieniądze można byłoby kupić ponad 200 supernowoczesnych autobusów o bardzo niskiej emisji spalin lub ocieplić tyle samo dużych szkół na terenie całego kraju.

olo
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (8 czerwca 2015 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na stanowiska w Urzędach odpowiedzialnych przecież też za tego typu analizy zatrudnia się debili, czy co? ..... że trzeba płacić 70 kafli jeszcze firmie obcej za analizy? To po co te konkursy na stanowiska urzędnicze? Co oni tam robią? Trzeba było zapytac pana Kazia - elektryka z Urzędu, to by powiedział... za darmo.

Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2015 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a wystarczy się ruszać, hartować i odpowiednio się ubierać A ilość zużywanego węgla i gazu spadnie
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2015 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tzw. bubel w postaci miasteczka holenderskiego powinien być w pierwszej kolejności zlikwidowany. Progi są za wysokie i samochody nie dość, że uszkadzają ładunki to przez ciągłe hamowanie i przyśpieszanie powoduje duże zużycie paliwa.
Rozwiń
crx
crx (2 czerwca 2015 o 14:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepiej to się żyło za komuny.W sklepach nic nie było za wyjątkiem octu i pustych półek. Guest - Jak już emerycie masz wolne to nie pisz głupot.


Zapomniałeś dodać,że tak było za komuny po 80-tym. Pooglądaj filmy z 70 -tych lat -bajka, tak jak teraz. I ta bajka już się kończy, bo kredyty czas zacząć spłacać !!! I żaden "mąż stanu" nic tu nie zmieni. Co najwyżej wytłumaczy motłochowi dlaczego będzie coraz gorzej !!!

Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2015 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wystarczy w odpowiednich godzinach wyłączyć co drugą lampę uliczną, bez ekspertyz. Życia nocnego w tym mieście nie ma. Emisja pośrednia i bezpośrednia spada. Kasa zostaje i to ile.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!