piątek, 15 grudnia 2017 r.

Puławy

Puławy: Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta przenosi się do muzeum

Dodano: 30 czerwca 2017, 17:11

Bogate zbiory archiwalnych fotografii, wycinków z gazet, książek i innych materiałów dotyczących Puław z Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta wkrótce czeka przeprowadzka do Domku Aleksandryjskiego w osadzie pałacowo-parkowej. Nadzór na pracownią będzie pełniło Muzeum Czartoryskich.

Pracownia od chwili utworzenia mieści się na parterze pawilonu Puławskiego Ośrodka Kultury „Dom Chemika” i właśnie ta instytucja odpowiadała dotychczas za jej finansowanie i organizację. Dzięki pracy dwójki historyków nie były to tylko zakurzone zbiory, ale miejsce często odwiedzane przez osoby interesujące się dziejami Puław. Pracownia regularnie organizowała wystawy, zdobywała unikatowe fotografie, a jej pracownicy często przygotowywali historyczne wystąpienia i prezentacje.

Niestety w nowym Domu Chemika miejsca dla pracowni w pawilonie nie przewidziano. W kwietniu z pracownią pożegnał się Mariusz Karolak. Obecnie został tam tylko Zbigniew Kiełb, a w lipcu najprawdopodobniej kierowana przez niego placówka opuści dogodną lokalizację w centrum miasta i przeniesie się do osady pałacowo-parkowej. Archiwa trafią do Domku Aleksandryjskiego. Pracownia opuści strukturę POK i stanie się częścią nowego, miejskiego Muzeum Czartoryskich.

Szczegóły dotyczące tego, jak po zmianach ma wyglądać funkcjonowanie PDDM, mają zostać omówione na planowanym spotkaniu z udziałem dyrektorów Honoraty Mielniczenko z Muzeum Czartoryskich, Zbigniewa Śliwińskiego z POK, wiceprezydent Ewy Wójcik, szefowej Wydziału Kultury i Promocji Jolanty Wróbel oraz historyka Zbigniewa Kiełba. Jedną z najważniejszych kwestii będą te dotyczące finansowania pracowni i jej kadr.

– Myślę, że oboje dyrektorzy mają odpowiednią wiedzę i doświadczenie, by zdecydować o tym, czy do prowadzenia pracowni wystarczy jedna osoba, czy zachowane powinny zostać jednak dwa etaty – mówi Jolanta Wróbel.

Koszty działalności pracowni w nowej lokalizacji zdaniem urzędników, nie powinny być większe. Po obejrzeniu nowej lokalizacji, uznano również, że zarówno pod względem oferowanej przestrzeni, jak i wyposażenia, historyczny budynek spełni swoją rolę.

– Domek jest gotowy do przyjęcia pracowni, a po remoncie nie wymagał dodatkowej adaptacji – zapewnia Jolanta Wróbel, która zaznacza, że już w trakcie tworzenia PPDM, jej lokalizacja w pawilonie była traktowana jako tymczasowa. Według władz, zarówno pracownia, jak i Muzeum Czartoryskich wykonują podobne zadania i dlatego ich połączenie jest uzasadnione.

der
i tyle
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

der
der (6 lipca 2017 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Kiełb będzie teraz urzędował w pałacu?
 A hejterzy co niczego w zyciu nie osiagneli i siedzą z kompem w piwnicy matki dalej będą pluc jadem???
Rozwiń
i tyle
i tyle (1 lipca 2017 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gośc napisał:
PO to nawet przeszkadza jak zwykli Polacy oddychają. No ale w restauracji Sowa@Przyjaciele oraz wielu innych bardzo drogich, powietrze jest czyste i klimatyzowane, a jak trzeba to nawilgocone lub jonizowane. Tak trzymać PO: zwykły Polak to kmiotek. Lepiej dać za darmo mieszkanie i jedzenie oraz socjal młodym mężczyznom z Afryki niż pomóc repatriantom lub Polakom żyjącym w ubóstwie. Tak trzymać PO.
 Jarek do głowy nawkładał i tak klepiesz, bo sam nic nie wymyślisz. Przestań pieprzyć głupoty. Ja jestem bardziej za PO niż PiS (chociaż generalnie jestem za ludźmi, przede wszystkim, mądrymi), a uważam, że ta miejscówka jest jak najbardziej adekwatna dla tej instytucji. Pracownia historyczna, w historycznym budynku, w miejscu, gdzie historycznie wykuwała się polska państwowość. Przeszłość- przyszłości.
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2017 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jakie powietrze jest tam gdzie mieszka ojciec Beniamina K?
Rozwiń
gośc
gośc (1 lipca 2017 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PO to nawet przeszkadza jak zwykli Polacy oddychają. No ale w restauracji Sowa@Przyjaciele oraz wielu innych bardzo drogich, powietrze jest czyste i klimatyzowane, a jak trzeba to nawilgocone lub jonizowane. Tak trzymać PO: zwykły Polak to kmiotek. Lepiej dać za darmo mieszkanie i jedzenie oraz socjal młodym mężczyznom z Afryki niż pomóc repatriantom lub Polakom żyjącym w ubóstwie. Tak trzymać PO. 
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2017 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A komu to potrzebne ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!