środa, 22 listopada 2017 r.

Puławy

Puławy. Radny pyta o przemoc wśród uczniów. Dyrektorka: To szkodzi szkole

Dodano: 5 listopada 2015, 11:30

- Taka forma pytania szkodzi placówce. Zostawia ślad, że coś jest nie tak. Nauczyciele na dobre imię szkoły pracują wiele lat - odpowiada Pawłowi Majowi, dyrektor Małgorzata Ceglarska
- Taka forma pytania szkodzi placówce. Zostawia ślad, że coś jest nie tak. Nauczyciele na dobre imię szkoły pracują wiele lat - odpowiada Pawłowi Majowi, dyrektor Małgorzata Ceglarska

Zdaniem Małgorzaty Ceglarskiej, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4, radny Paweł Maj swoją interpelacją dotyczącą przypadków przemocy wśród uczniów, szkodzi placówce

Pod koniec października do Urzędu Miasta Puławy wpłynęło pismo od Pawła Maja. Radny pytał o przypadki przemocy wśród uczniów w SP nr 4 na os. Włostowice. Radny chciał otrzymać informacje, czy takie zdarzenia mają miejsce, a jeśli tak, jak radzą sobie z tym problemem nauczyciele i dyrektorzy.

– Zapytałem o przypadki agresji, o to, gdzie uczniowie mogą je zgłaszać i jak reagują na nie nauczyciele. Na zadane pytania nie otrzymałem odpowiedzi, a pismo podpisane przez panią dyrektor skupia się na wyrażaniu jej oburzenia moimi pytaniami – mówił na ostatniej sesji Paweł Maj. – Według pani dyrektor radny powinien sprawdzać informacje, szczególnie, jeśli otrzymuje je od osób będących pod opieką MOPS-u, kuratorów sądowych oraz skonfliktowanych z mniejszością etniczną. Nie wiem skąd pani dyrektor ma takie informacje i czy jej zdaniem takie osoby są gorsze? – dodał.

Głos w tej sprawie zabrała także dyrektor Ceglarska, która nie zostawiła suchej nitki na radnym zarzucając mu działanie na szkodę szkoły.

– Po zapoznaniu się z interpelacją pana Maja poczułam oburzenie. Taka forma pytania szkodzi placówce. Zostawia ślad, że coś jest nie tak. Nauczyciele na dobre imię szkoły pracują wiele lat, dzieci powoli przybywa, a Romowie kończą szkołę. Gdyby były podejrzenia przypadków agresji, natychmiast podjęlibyśmy działanie. Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze – zapewnia pani dyrektor, która dała do zrozumienia, że jest poirytowana nie tylko interpelacją, ale całym konfliktem grupy mieszkańców ulic Norblina i Romów. Konfliktem, który odbija się na działalności jej szkoły.

– Nie pytam tylko wtedy, gdy znam odpowiedź. Pani dyrektor nie rozumie pytań. Ewentualne istnienie patologii, o której napisałem nie jest stwierdzeniem. Do mnie dochodzą wstrząsające informacje i czekałem, licząc na ich wyjaśnienie. Nie rozumiem zachowania pani dyrektor – skwitował radny Maj.

Czytaj więcej o: Paweł Maj SP nr 4 Puławy Puławy
Gość
Gość
patrzę uważnie
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 listopada 2015 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja także jestem trochę rozczarowana działaniami Pana Radnego w tej sprawie i apeluję o rozsądek. Tym bardziej że na niego głosowałam, popieram w wielu kwestiach ale mieszkam na Włostowicach i wiem że nic złego ani w tej szkole ani w okolicy sie nie dzieje. I przede wszystkim nie potrzeba nam takiej reklamy. 

Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2015 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

hehe Człowiek bezkompromisowy. Dobry żart.. Odnoszę wrażenie (tak jak i inni) że komentuje ten wątek drużyna Pana Maja. Żenada proszę Pana. POZDRAWIAM PUŁAWIAK 

Rozwiń
patrzę uważnie
patrzę uważnie (12 listopada 2015 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Patrząc na zachowanie rodziców nie dziwię się, że idą z problemem do bezkompromisowego, służącego ludziom pana radnego, a nie do pani dyrektor, czy innej instytucji. Czy pani dyrektor startując w ostatnich wyborach do rady powiatu z pozycji nr 9 z komitetu Puławskie Samorządowe Porozumienie Prawicy (komitet pana prezydenta Grobla) będzie miała odmienne zdanie, skupi się na sprawie wbrew panu Groblowi wg którego wszystko jest ok?

Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Patrząc po wszystkich negatywnych komentarzach w tym wątku, coś mi się wydaje że wstawiają je osoby bliskie otoczeniu Pana Radnego bądź może sam zainteresowany, dokładnie śledząc każdy komentarz. Śmieszne to w sumie.  Wywoływanie taniej sensacji na bardzo podatnym gruncie nie jest niczym odważnym ani godnym uwagi. I w 100% zgadzam się z poprzednikiem. Natomiast każdy odpowiedzialny rodzić mając na uwadze dobro swojego dziecka w pierwszej kolejności zgłosiłby sprawę do Dyrekcji, Pedagoga szkoły, a jeżeli byłoby to konieczne to również Policji, Prokuraturze, Rzecznikowi Praw Dziecka i każdej innej instytucji mogącej pomóc w tej sprawie. Chyba że nie ufamy nikomu oprócz Radnemu. To OK, wszystko jasne. Nie ośmieszajcie się ludzie.    

Rozwiń
rodzic
rodzic (10 listopada 2015 o 20:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żałosne i bezpodstawne oskarżenia człowieka, który nie posiada jakichkolwiek dowodów ani nawet świadków na istnienie przemocy w tej ani jakiejkolwiek innej puławskiej szkole. Tego rodzaju pytania(a raczej oskarżenia) można by zadać każdemu – np. Komendantowi Policji że nie chroni dostatecznie mieszkańców, Straży Pożarnej że nie gasi zawczasu pożarów, Dyrekcji Puławskiego Szpitala że za dużo ludzi umiera i tak każdemu. ABSURD. Żeby kogoś oskarżać trzeba mieć dowody. Większość ludzi widzi gołym okiem jedynie chęć zaistnienia Tego Pana w lokalnych mediach, nagłośnienia wyłącznie swojej osoby i zrobienia afery w tak delikatnej, podatnej na nieuzasadnioną agresję kulturowej materii i trudnej współpracy z Romami. Szkoła nie powinna być obiektem tego rodzaju oszczerstw, tym bardziej, że nic złego się tam nie dzieje i tak naprawdę o niczym złym się nie słyszy. Co najlepsze, ta szkoła na przestrzeni ostatnich 5-10 lat zmieniła się nie do poznania. Nawet przejeżdżając obok ulicą widać ogrom poczynionych inwestycji, porządek i serce włożone w nią. W sumie, to szkoda mi tej Pani Dyrektor bo jedyne co może robić to studzić emocje i nie dawać się wciągać w polemikę z tym Panem bo i tak to nic nie da. A opluwać kogoś przecież jest tak łatwo i nic kosztuje. Pozdrawiam  


A skąd pani/ pan wie o tym, że pan radny Maj nie posiada jakichkolwiek dowodów czy też świadków na istnienie przemocy w jednej z puławskich szkół? Zrozpaczeni sytuacją rodzice doskonale zdając sobie sprawę z możliwości zamiecenia sprawy pod dywan przez obecną władzę przyszli do aktywnego i bezkompromisowego pana Maja prosząc o ratunek i interwencję. I mieli rację. Pan Maj nie zawiódł. Zgłosił interpelację. I co otrzymał w zamian od pani dyrektor startującej w wyborach do rady powiatu z komitetu pana prezydenta wszyscy doskonale wiemy. Faktycznie to była żenada ze strony pani dyrektor!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!