wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Śmiecą, piją i grożą. Mieszkańcy skarżą się na wandali

Dodano: 25 lipca 2017, 15:41
Autor: rs

Kolejna interpelacja radnych w sprawie nieodpowiedniego zachowania mieszkańców niektórych ulic os. Włostowice w Puławach. Chodzi m.in. zaśmiecanie, wandalizm oraz picie alkoholu w miejscach publicznych.

Osiedle przy ulicy Romów w Puławach
Osiedle przy ulicy Romów w Puławach

Mieszkańcy skarżą się na liczne akty wandaizmu, a gdy próbują zwrócić uwagę na niestosowne zachowanie, w ich stronę kierowane są groźby i wyzwiska – informuje Paweł Matras, radny PiS, który interpeluje do prezydenta miasta o zwiększenie częstotliwości patroli Straży Miejskiej we wskazanym miejscu. Chodzi przede wszystkim o okolice ul. Romów, Kilińskiego i Krzywej.

To już druga interpelacja w podobnej sprawie. Pod koniec czerwca z prośbą o interwencję z powodu nieodpowiedniego zachowania klientów sklepu z alkoholem u zbiegu ulicy Lipowej i Dębowej (na tym samym osiedlu), zwrócił się radny Artur Kwapiński. – Mieszkańcy są zaniepokojeni sytuacją, jaką zaobserwowali w okolicy sklepu, gdzie „żule” robiący zakupy, spożywają alkohol w jego bezpośrednim sąsiedztwie, na oczach dzieci, przy okazji załatwiając swoje potrzeby fizjologiczne – napisał.

W związku z sygnałem od radnego, strażnicy kilkukrotnie odwiedzali okolice sklepu oraz rozmawiali z jego właścicielem.

– Niezaobserwowaliśmy tam niczego niepokojącego. Te informacje, które otrzymaliśmy, nie potwierdziły się. Okazało się, że na działający od 2001 roku sklep, dotychczas nie było żadnych skarg – mówi komendant Straży Miejskiej w Puławach, Dariusz Karmasz.

Zgłoszenie o wandalizmie w okolicach ul. Romów jest obecnie weryfikowane. Szef SM zapewnia, że dodatkowe patrole będą kierowane tam, gdzie faktycznie zajdzie taka potrzeba.

QUIZ

Jak dobrze znasz się na grzybach?

Czytaj więcej o: Puławy
c
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(85) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

c
c (1 sierpnia 2017 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo to informatorka plicyjna a i kłamczucha a niech noge złamie
Rozwiń
Gość
Gość (28 lipca 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oni nie som wini napadli za nic na Romów to jest haniba ta dzefczna jest celom głosom tych kibiców Jona spszedala na policij j miała prohy w tej BMW
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2017 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tej Pani od BMW, to Policja powinna skopać tyłek za jej działalność kibolowo-ONRową
Rozwiń
olo
olo (27 lipca 2017 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Tak, opozycja tylko mąci w umysłach społeczeństwa
 Chyba wóda.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2017 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kuźwa, pozwalacie na otwieranie tych alkoholowych wodopojów dla opijów, a potem dziwić się, że obsiadają wszystkie ławki w promieniu 200m od źródełka przy okazji śmiecąc, klnąc i drąc pijackie ryje. Po prostu nie rozumiem tego. Pozwalacie na istnienie sklepów z wódą na osiedlach mieszkaniowych. A od straży miejskiej wiele nie wymagam. Oni potrafią tylko mandaty za złe parkowanie wlepiać, bo jak trzeba zareagować "siłowo" wobec pijaków czy wandali, to nigdy ich nie ma - boją się reagować chyba. Pamiętam jak na sieroszewskiego w Puławach, w sklepie z alkoholem (też vis a vis bloku mieszkalnego) jeden znany okoliczny opij zlazł do sklepu PIJANY z butelkami, i gdy sprzedawczyni nie chciała mu sprzedać wódy (PIJANY BYŁ) to porozbijał w sklepie wszystkie butelki które przyniósł, zaś na pobliskim przystanku rozbił jeszcze trzy które mu zostały. oczywiście jak gdyby nigdy nic odszedł coś tam bluzgając na całą okolicę. A co zrobiła pani ze sklepu? NIC. Nie zadzwoniła na policję - po prostu nic. Zero reakcji. Tu jest jakiś ogólny strach przed reakcją - zarówno ze strony sprzedawców jak i ludzi. Zabierzcie się wreszcie za to. A problem jest jeden - dostęp do wódy. i niestety, może cie sobie apelować, reagować - a pijaki cały czas będą robić to samo - DOPÓKI IM WÓDY NIE ZABIERZECIE.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (85)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!