poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy: Szpital bierze kredyt - 20 mln złotych


Szpital w Puławach (Fot. Paweł Buczkowski)
Szpital w Puławach (Fot. Paweł Buczkowski)

W tym tygodniu ruszy przetarg na kredyt dla puławskiego SP ZOZ. Zgodę na jego zaciągnięcie wyraził już zarząd powiatu. Pieniądze mają pokryć najpilniejsze zobowiązania placówki i pozwolić na odzyskanie płynności finansowej.

Zadłużenie puławskiego szpitala można liczyć w dziesiątkach milionów złotych. Jego zobowiązania dzielą się na kilka kategorii. Najgroźniejsze dla płynności finansowej placówki są te wymagalne, czyli takie, które już dawno powinny zostać spłacone. Zastój w ich uregulowaniu może mieć poważne konsekwencje.

Wierzyciele, którzy czekają na pieniądze za leki czy usługi medyczne, do niespłaconych należności doliczają karne odsetki. To znacznie utrudnia wyjście na finansową prostą. Tymczasem SP ZOZ nie ma środków na ich spłatę.

Wyniki finansowe w tym roku są fatalne. Dyrektor Piotr Rybak przyznał, że szpital traci około miliona złotych miesięcznie. Wszyscy, na czele z zarządem powiatu, czekają na plan wyjścia z tego ekonomicznego kryzysu. Jego pierwszym elementem ma być nowy kredyt.

– Weźmiemy kredyt w wysokości 20 milionów złotych. Musimy spłacić nasze zobowiązania wymagalne. To jest pierwsza sprawa. Otrzymaliśmy już zgodę zarządu powiatu i poręczenie. To nam zapewni finansową płynność – mówi dyrektor Rybak.

Przetarg na oferty kredytowe ma zostać ogłoszony w tym tygodniu, a pieniądze na koncie puławskiego SP ZOZ mają pojawić się do 20 listopada. Pokrycie najpilniejszych długów pozwoli na oddech, ale nowy kredyt nie uzdrowi ogólnie złej sytuacji finansowej szpitala. Do tego konieczne będą kolejne kroki zmierzające do ograniczenia wydatków. Jakie? Tego nie wiadomo.

– Gdy rozpoczynałem pracę w Puławach, poczułem się tak, jakbym cofnął się o osiem lat. Widzę te same problemy, które trapiły SP ZOZ w Łęcznej i sądzę, że wiem, jak sobie z nimi poradzić – dodaje dyrektor, który zapewnia, że najważniejszym założeniem szpitala jest ratowanie pacjentów, a w następnej kolejności – ochrona miejsc pracy.

Zdaniem Piotra Rybaka, problemy szpitala wynikają z kilkunastu lat zapóźnień i braku restrukturyzacji, które przekładają się na trudności w nadążaniu za rynkową konkurencją w sferze usług medycznych.

Gość
Gość
Gość
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 października 2015 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dług wziął się z braku dobrego gospodarz za czasów starosty SAKa i właśnie dlatego że nie leczyli ludzi.
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2015 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd się ten dług wziął? Z leczenia ludzi! NFZ powinien uregulować dług szpitala!!!
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2015 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie asystencie niedoszlego ministra zdrowia do dzieła proszę przygotować się do rady powiatu, jeśli nie będzie juz
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2015 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo jestem ciekawy co o tym wszystkim myśli pan Gajek - radny i działacz związkowy ze szpitala, a do tego przedstawiciel niedoszłego (a moze przyszłego) ministra zdrowia pana SAKa.
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2015 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale teraz są wybory parlamentarne i pisuary muszą markować działania prospołeczne. Oni jak zwykle nie martwią się co będzie potem, pomyślą o tym jutro
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!