poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Puławy

Puławy: Trzy samochody zderzyły się na ul. Dęblińskiej

Dodano: 2 listopada 2017, 09:54
Autor: rs

Około godz. 8:45 na krótkim odcinku ul. Dęblińskiej pomiędzy rondem, a pierwszym skrzyżowaniem ze światłami obok hipermarketu Leroy Merlin, doszło do kolizji z udziałem trzech samochodów.

Wszystkie pojazdy jechały od strony ronda w kierunku centrum. Gdy kierowca kia rio zahamował, w jego auto uderzył jadący za nim volkswagen transporter, wpychając osobówkę na jadące przed nią renault trafic.

Na miejsce wezwano straż pożarną, policję oraz karetkę pogotowia. Ratownicy zabrali do szpitala kierowcę kia, który skarżył się na ból głowy. Dwóm pozostałym nic się nie stało.

Mężczyzna z volkswagena twierdzi, że nie zdążył wyhamować, bo samochód przed nim gwałtownie zwolnił. Najprawdopodobniej nie zachowano w tej sytuacji wystarczającej odległości pomiędzy pojazdami.

Ruchem za wiaduktem kierowała policja. Utrudnienia mogą potrwać do południa.

Czytaj więcej o: wypadek Puławy
kolo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kolo
kolo (6 listopada 2017 o 07:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
"mężczyzna z volkswagena twierdzi, że nie zdążył wyhamować, bo samochód przed nim gwałtownie zwolnił." - czyli mistrz jazdy na zderzaku. gdyby zachował rozsądną odległość, to pewnie nic by się nie stało. odległość determinuje nie tylko prędkość samochodów, ale i warunki na drodze. a już prawdziwą zgrozą jest mistrze zderzaka poza miastem. nie mam pojęcia, o czym tacy ludzie myślą.
 oj tak. ja niejednokrotnie widuję cioła, który podjeżdża do mojego "tyłka" na styk i tak jedzie niejako "sugerując mi" że za wolno jadę. nie rozumie taki tałataj, że jak mi coś wy***y i przyhamuję to mi się w  tyłek wbije.... niechby nawet kot wyleciał, albo nie daj boże jakiś łoś z lasu. wtedy były by dwa łosie. jeden na przedniej szybie drugi w moim tyłku.
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2017 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nauczta się jeździć pętaki.
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2017 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świeta racja gościu z 11.05
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2017 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Mężczyzna z volkswagena twierdzi, że nie zdążył wyhamować, bo samochód przed nim gwałtownie zwolnił." - czyli mistrz jazdy na zderzaku. Gdyby zachował rozsądną odległość, to pewnie nic by się nie stało. Odległość determinuje nie tylko prędkość samochodów, ale i warunki na drodze. A już prawdziwą zgrozą jest mistrze zderzaka poza miastem. Nie mam pojęcia, o czym tacy ludzie myślą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!