wtorek, 24 października 2017 r.

Puławy

Pyły znikną z Puław

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2007, 16:14

Fruwające w powietrzu popioły zamienią się w cement. Cud? Nie. Nowa linia technologiczna, która upora się z odpadami.

Zakłady Azotowe Puławy spalają w swojej elektrociepłowni 700 tys. ton węgla rocznie. Z tego pozostaje aż 150 tys. ton popiołu, którego trzeba się w jakiś sposób pozbyć. Do tej pory był on m.in. składowany w pobliżu siedziby firmy. Zdarzało się, że przy wietrznej pogodzie popioły wzbijały się w powietrze i osiadały na pobliskim cmentarzu komunalnym przy ul. Budowlanych.
Od wczoraj nie ma tego problemu. Prezes "Azotów” Krzysztof Lewicki oraz Wolfgang Cieslik z niemieckiego koncernu Steag, otworzyli nowoczesną instalację magazynowania i załadunku popiołów wybudowaną przez spółkę Energo Mineral.
- Popioły będą m.in. wykorzystywane w produkcji cementu. Częściowo zastąpimy nimi klinkier - wyjaśnia Wolfgang Cieslik.
To pierwsza inwestycja, która powstała w ramach Puławskiego Parku Przemysłowego. Koszt budowy wyniósł ok. 1,3 mln euro. Umowę między "Azotami” a Energo Mineral podpisano na 10 lat.
- Instalacja to nie tylko korzyści ekologiczne, ale także ekonomiczne. W znaczny sposób obniży koszty działalności naszej elektrowni - zaznacza prezes Krzysztof Lewicki.
Puławskie "Azoty” przymierzają się teraz się do rozpoczęcia współpracy z inną niemiecką firmą, chemicznym gigantem BASF. - Zamierzamy kupić od nich technologię redukcji emisji podtlenku azotu - zdradza prezes Lewicki.
Podtlenek azotu jest zaliczany do szkodliwych dla środowiska gazów cieplarnianych. Dzięki temu przedsięwzięciu puławska firma również zaoszczędzi, bo będzie mogła sprzedać swoje uprawnienia do emisji gazów. Spółka przewiduje, że rocznie zarobi dzięki temu ok. 40 mln zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!