poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Radny na podsłuchu: Kto ma media, ten ma władzę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2013, 19:31

Radny Rafał Suszek zapewnia, że przejmowania gazety nikomu nie proponował. Twierdzi też, że padł ofi
Radny Rafał Suszek zapewnia, że przejmowania gazety nikomu nie proponował. Twierdzi też, że padł ofi

Radny z Kazimierza Dolnego miał namawiać do przejęcia lokalnego tygodnika i nie przebierając w słowach krytykować lokalnych polityków i osoby publiczne.

O tym, że ktoś nagrał rozmowy kazimierskiego radnego Rafała Suszka z Arturem Kwapińskim (szef Stowarzyszenia Przeszłość-Przyszłości, a wówczas asystent społeczny posłanki Małgorzaty Sadurskiej z PiS) napisaliśmy w środę. Radny miał nawiać swojego rozmówcę do przejęcia Tygodnika Powiśla. Wczorajszy serwis internetowy branżowego pisma Press cytuje stenogramy z rozmów opublikowane w Tygodniku Powiśla:

"Dobrze byłoby, żebyście tą gazetę przejęli. Ona (redaktor naczelna tygodnika Anna Filipowska – przyp. red.) nie ma sponsora. Do wyborów jakieś medium jest potrzebne (...) Plakatami wyborów się nie wygra. Żeby uprawiać politykę trzeba mieć medium. Jak nie masz, to możesz sobie naskoczyć, napukać możesz. Wiadomo, że na telewizję nie masz wpływu, bo jest w kieszeni PO-w. Gazeta musi być”.

Rafał Suszek zapewnia, że rozmowa dotyczyła lokalnej polityki, padały w niej "nieparlamentarne słowa”, ale przejmowania gazety nikomu nie proponował.

– Byłem nagrywany dwukrotnie, a w stenogramie nie ma dat poszczególnych rozmów. Mogły zostać skompilowane tak, żeby wypaczyć ich sens. To sprawdzi prokuratura – mówi radny i zapowiada, że wkrótce na swoim blogu opublikuje własną wersję wydarzeń.

Według Suszka, przejęcie Tygodnika Powiśla miała zaproponować Arturowi Kwapińskiemu sama właścicielka wydawnictwa Anna Filipowska. – Pani Filipowska sama zaproponowała stworzenie platformy medialnej pod egidą stowarzyszenia Przeszłość-Przyszłości – przekonuje Suszek.

– Mam dowody i świadków na to, że byłam nachodzona w tej sprawie. Nigdy nie myślałam o sprzedaży mojej gazety i nie zamierzam tego robić. Oryginalne nagranie zarejestrowane przez Artura Kwapińskiego wraz z dyktafonem przekazaliśmy prokuraturze – odpowiada redaktor Anna Filipowska. Artur Kwapiński odmawia komentowania sprawy nagrań.

Suszek twierdzi również, że padł ofiara szantażu. – 15 kwietnia otrzymałem od naczelnej tygodnika pismo z żądaniem wpłaty 45 tys. za naruszenie jej dóbr osobistych, czego miałem się dopuścić w nagranej rozmowie – opowiada Suszek.

– Wysłałam pismo, w którym zażądałam zaprzestania szkalowania mnie wraz z wezwaniem do ugody i zadośćuczynieniem – tłumaczy Filipowska.

14 czerwca Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ przyznała radnemu Suszkowi status pokrzywdzonego i rozpoczęła śledztwo: "W sprawie gróźb karalnych, założenia i posłużenia się urządzeniem podsłuchowym w celu uzyskania informacji przez osobę nieuprawnioną” – czytamy w zawiadomieniu o wszczęciu śledztwa.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!