piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Resztki z ubojni trafiają na pola

Dodano: 21 lutego 2007, 18:55

Najgorzej śmierdzi w lecie, kiedy krew i pozostałości uboju rozkładają się na polach wokół zakładu - twierdzą mieszkańcy Końskowoli.

Resztki trafiają tu każdej nocy. Skażona może być płynąca w pobliżu rzeka Kurówka.
- Do tej pory myślałem, że ważniejsze jest dobro pracowników, ale miarka się przebrała - mówi Stanisław Gołębiowski, wójt Końskowoli.
Wczoraj złożył wniosek do Starostwa Powiatowego w Puławach o cofnięcie tzw. pozwolenia zintegrowanego dla zakładu. To może być pierwszy krok do zamknięcia jednej z większych firm tej branży w województwie. Pojechaliśmy wczoraj na pola w okolicy Zakładów Mięsnych. Na miejscu znaleźliśmy ogromną kałużę zamarzniętej krwi. Mimo że był mróz, wszędzie czuć było okropny odór. - Sam wielokrotnie widziałem, jak w nocy ciągnik z beczką wywoził na te pola resztki z uboju - opowiada Gołębiowski.
Kilkadziesiąt hektarów pól należy do właścicieli Zakładów Mięsnych. Wczoraj w siedzibie firmy nie zastaliśmy żadnego z braci Sadurskich, którzy zarządzają spółką. Telefon w sekretariacie i telefon dyrektora naczelnego nie odpowiadał.
Dotarliśmy do jednego z gospodarzy, których pola sąsiadują z polami gdzie trafiają odpadki. - Latem tak śmierdzi, że czasami aż przejść się nie da. Ale tak jest od lat, nie wierzę, że coś się zmieni - powątpiewa pan Kazimierz (nazwisko do wiadomości redakcji).
Przedwczoraj na polach pojawili się też kontrolerzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - W tej chwili trwają badania pobranych próbek. Niestety istnieje zagrożenie, że odpadami z boju mogą zostać skażone wody pobliskiej rzeki Kurówki - mówi Arkadiusz Iwaniuk, zastępca dyrektora WIOŚ.
Teraz ruch w sprawie cofnięcia pozwolenia na działalność zakładu należy do Starostwa Powiatowego w Puławach. - Najpierw właściciel zostanie ostrzeżony. Jeśli nic się nie zmieni, będziemy musieli cofnąć zezwolenie - zapowiada Bronisław Kowal, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska w puławskim starostwie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!