wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Robert przegrał walkę ze spółdzielnią

Dodano: 6 stycznia 2010, 19:28

Władze Spółdzielni Mieszkaniowej "Standard” w Puławach zdania nie zmieniły. Pieniądze na windę dla ciężko chorego Roberta przepadły.

Sparaliżowany Robert Bartnicki czekał cały rok, aż spółdzielnia zgodzi się na wybudowanie windy obok balkonu jego mieszkania. To pozwoliłoby mu wreszcie na opuszczenie na wózku czterech ścian. Nic z tego.

– Czekaliśmy na jakąś oficjalną informację ze spółdzielni. Chcieliśmy wiedzieć czarno na białym czy jeszcze mamy jakieś szanse. Chociaż prawdę mówiąc, już w to nie bardzo wierzyliśmy – opowiada Barbara Bartnicka, mama Roberta.

Spółdzielnia się z nimi się nie skontaktowała, zapytaliśmy więc sami. Okazuje się, że nic się nie zmieniło i spółdzielnia zdania nie zmieniła. – Walne zgromadzenie zdecydowało tak, a nie inaczej. Tamta sprawa jest już zamknięta – stwierdza Artur Sońta, przewodniczący Rady Nadzorczej SM "Standard”.

We wrześniu ub. roku walne zgromadzenie spółdzielni uznało, że nie zgadza się na zamontowanie windy. – Są pewne wymogi formalne, które trzeba spełnić, kiedy podejmuje się takie inwestycje – tłumaczy Sońta.

Zdaniem spółdzielni, na budowę windy był potrzebny projekt budowlany. Miała opinię prawną to potwierdzającą. Tymczasem w Starostwie Powiatowym, które wydaje zezwolenia na budowę, mówili nam co innego. – Nie potrzeba nam żadnego projektu. Wystarczy zgłoszenie prac – mówił nam kilka miesięcy temu Bogusław Skocz ze starostwa w Puławach.

Kosztowny projekt budowlany, na który nie było stać Bartnickich, to nie jedyna przeszkoda. – Poza tym nie mieliśmy też informacji, kto sfinansuje budowę windy – dodaje Sońta.
Niewiedza spółdzielni może dziwić, zwłaszcza że od początku było wiadomo, że pieniądze na windę przekaże Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. – Ale wszystko powinniśmy mieć na piśmie – zaznacza Artur Sońta.

– No to szkoda, że nam tego nie powiedzieli. Przecież byśmy im dostarczyli takie pismo – dziwi się Barbara Bartnicka. – Tutaj od początku szukano tylko sposobu, żeby nie zgodzić się na windę dla mojego syna.

Pieniądze zarezerwowane na inwestycję, mającą pomóc sparaliżowanemu Robertowi Bartnickiemu, przepadły wraz z końcem roku. PCPR dysponuje funduszami tylko na dany rok kalendarzowy.

Rodzina może starać się o dofinansowanie ponownie. Ale po tym co przeszła, nie czuje się na siłach. – Nie widzę sensu. Chyba najlepszym wyjściem byłaby wyprowadzka z Puław. Niestety, w tej chwili nie mamy takiej możliwości – mówi Bartnicka.

– Znam przypadek Roberta i wiem, że wyjścia na zewnątrz by mu pomogły. Naprawdę bardzo dziwi mnie podejście spółdzielni – komentuje Małgorzata Suszek-Zawadzka, dyrektor PCPR w Puławach.
Czytaj więcej o:
jajco
~gość~
~gość~
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jajco
jajco (7 stycznia 2010 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
Przy budowie windy wymagana była zgoda sąsiadów z tego co oglądałam w reportażach telewizyjnych.Sąsiedzi też się nie zgadzali bo za mało przejścia mieli .Wspólczuć ludziom takich sąsiadów o takich sercach dla bliźniego.Zapewne większość w niedziele na mszy przekazuje sobie znak pokoju.Podwójne oblicze tych ludzi.



I napewno przyjdzie do tych sąsiadów ksiądz po kolędzie żeby ich pobłogosławić i wziąć kopertę.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (7 stycznia 2010 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy budowie windy wymagana była zgoda sąsiadów z tego co oglądałam w reportażach telewizyjnych.Sąsiedzi też się nie zgadzali bo za mało przejścia mieli .Wspólczuć ludziom takich sąsiadów o takich sercach dla bliźniego.Zapewne większość w niedziele na mszy przekazuje sobie znak pokoju.Podwójne oblicze tych ludzi.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (7 stycznia 2010 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
współczujący napisał:
Ale o co chodzi? Są pewne wymagania formalne.Proszę je spełnić i można zaczynać.To tak ciężko dostarczyć te pisma.Rodzice nie są sparaliżowani,ta pani z Pomocy też.Moim zdaniem,co niektórym już się w głowach poprzewracało od tego hołubienia niepełnosprawnych.Pomyślcie lepiej o pełnosprawnych,bo to Oni pracują na wasze fanaberie!
szczyt chamstwa,że też takie zero się odzywa jeszcze.
Rozwiń
tomasho
tomasho (7 stycznia 2010 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lolo napisał:
Bałwanie.a skąd S-nie mają pieniądze? z moich wpłat a nie od państwa.A ja se nie życzę,aby z moich pieniędzy finansowano schody.[/quote]
bałwanie - naucz się czytać... bo nie wiesz co komentujesz;]

[quote name='SĄSIAD' post='214600' date='7.01.2010, 11:14:46']WYDAJE MI SIĘ ŻE PRZYJECHAŁEŚ ZE WSI TY PARSZYWY WSIOWY BURKU - CIEBIE TO POWINNO SPOTKAĆ ŻYCZĘ CI TEGO


burkiem może jesteś Ty, a wiesz dlaczego? Uważasz, że jeśli ktoś pojechał z chamskim tekstem, to już znaczy, że jest ze wsi? Nie rozgraniczałbym tego w taki sposób... prosty człowieku. bardzo prosty.
Rozwiń
SĄSIAD
SĄSIAD (7 stycznia 2010 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kokos napisał:
P.ierdoliłby.ś inaczej gdybyś stracił nogi fagasie. Więcej zrozumienia.

WYDAJE MI SIĘ ŻE PRZYJECHAŁEŚ ZE WSI TY PARSZYWY WSIOWY BURKU - CIEBIE TO POWINNO SPOTKAĆ ŻYCZĘ CI TEGO
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!