wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Romski gang z okolic Puław. Robili z bezrobotnych niewolników

Dodano: 1 grudnia 2016, 19:31

33-letni Józef G. ps. „Mały” oraz 40-letni Sebastian N. z zasiedli wczoraj na ławie oskarżonych
33-letni Józef G. ps. „Mały” oraz 40-letni Sebastian N. z zasiedli wczoraj na ławie oskarżonych

Według śledczych, dwaj Romowie z ławy oskarżonych to członkowie większego gangu, który pod pretekstem atrakcyjnej pracy wywoził bezrobotnych za granicę, a tam traktował jak niewolników

33-letni Józef G. ps. „Mały” oraz 40-letni Sebastian N. z zasiedli wczoraj na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Lublinie. Obaj odpowiadają za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która działała w okolicach Puław. Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżeni wspólnie z kilkoma innymi osobami wywozili ludzi za granicę, by potem wykorzystywać ich do różnego rodzaju oszustw. Proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Z uwagi na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonych, sędzia Małgorzata Tatara-Wajs wyłączyła jawność postępowania.

Domniemani członkowie romskiego gangu wpadli po akcji Centralnego Biura Śledczego. Grupa namierzona przez policjantów wywoziła swoje ofiary do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Tam na konto „pracowników” wyłudzano różnego rodzaju świadczenia socjalne. Pieniądze przejmowali członkowie gangu.

Policjantom udało się namierzyć zarówno ofiary, jak i członków grupy. Ci ostatni wyjechali jednak z Polski. Śledztwo zostało więc zawieszone, a za podejrzanymi wysłano nakazy aresztowania. W połowie grudnia ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii wpadł Sebastian N. W maju tego roku policjanci zatrzymali „Małego”. Obaj panowie trafili do aresztu, gdzie czekają na wyrok.

Członkowie grupy oferowali pracę za granicą. Werbowali głównie bezrobotnych, bez znajomości języków obcych. Wywozili ich do Wielkiej Brytanii lub Niemiec. Płacili za transport i zakwaterowanie. Według prokuratury, brali dokumenty „pracowników”, a potem na tej podstawie wyrabiali im np. meldunki i pozwolenia na pracę. Wraz z „pracownikami” chodzili na rozmowy do urzędów. Tam załatwiali wszystko w ich imieniu. Śledczy dowodzą, że członkowie gangu fabrykowali różnego rodzaju dokumenty, świadczące np. o zatrudnieniu. Na tej podstawie zakładali „pracownikom” konta bankowe.

Do rachunków wystawiano karty płatnicze z limitem zadłużenia w granicach 2 tys. euro. Oszuści mieli zabierać karty swoich ofiar, by robić zakupy na ich konto. Tak zdobyty towar sprzedawali. Mieli również zmuszać Polaków do kradzieży w sklepach.

Śledczy zwracają uwagę, że poszkodowane osoby mieszkały w fatalnych warunkach. W jednym pokoju wspólnie lokowano mężczyzn i kobiety. Wszyscy byli pod stałym nadzorem. Nie mogli sami wychodzić z domów. Byli bici, straszeni i głodzeni. Kiedy przestawali być przydatni, Romowie odwozili ich do Polski. Niektórzy sami uciekali.

Z aktu oskarżenia wynika, że czasami członkowie grupy rzeczywiście załatwiali swoim ofiarom pracę. Zabierali jednak ich wynagrodzenie. Większości członków gangu do tej pory nie udało się namierzyć.

Czytaj więcej o: romowie Puławy
iii
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

iii
iii (3 grudnia 2016 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jak wiesz, to zrób dobry uczynek i daj znac gdzie trzeba, niech ta patola nie lata po wolności!
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2016 o 04:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
precz z cyganami.
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2016 o 04:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brudne ręce maja no to niech sobie posiedzą. Zorganizowana grupa przestępcza- nie wiem cy d...y im wytrzymają.
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2016 o 01:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak można zaufać Cyganowi i dać się mu wywieźć za granicę? Nie ogarniam.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znam sprawe,jest jeszcze 5 takch cwaniakow mieszkaja w UK.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!