czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Robota w Kazimierzu Dolnym się nie klei

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 września 2009, 19:39

Remont chodnika przy ul. Cmentarnej trwa od ponad miesiąca, a już wiadomo że wyznaczony termin zakończenia prac nie będzie dotrzymany. Wcale nie lepiej jest na innym „froncie robót” – ul. Krakowskiej.

Strach pomyśleć, jakie słowa padną z ust ludzi, którzy przyjadą do Kazimierza na 1 listopada; już teraz Internauci sypią gromy na ślamazarne tempo robót. Lubartowska firma, która wygrała przetarg, wystartowała z przebudową Cmentarnej w lipcu. Pod koniec września miała dotrzeć do mety, ale wiadomo, że nie zdąży.

– Budowa idzie wolno, ponieważ ekipa budowlana pije dużo… napojów orzeźwiających. Mieszkam przy Cmentarnej i widzę ich codziennie – pisze na forum internauta podpisujący się „Janek”.

– Skoro zaczęli, to i kiedyś skończą – ironizuje „Janusz”.

– Czy widzieli państwo, jak ułożyli kostkę brukową? Nie dość, że krzywo, to każdy kamień w inną stronę – naśmiewa się „Kazimierzak”.

Powodem „obsuwy” są komplikacje – tak przynajmniej tłumaczą w Urzędzie Miasta. Przeszkodą jest niestabilna skarpa, którą należy zabezpieczyć murem oporowym długości 15 m.

– A mur jak to mur, w jeden dzień się przecież nie postawi – objaśnia nam fachowo jeden z robotników.

Według planów, cała ulica ma zostać wyłożona kostką, pojawi się na niej również oświetlenie. Miejmy nadzieję, że końcowy efekt będzie na tyle piorunujący, że wynagrodzi kazimierzanom wynikające z remontu niedogodności i nerwy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Chłop Polski
wiwi
~kazio~
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chłop Polski
Chłop Polski (25 września 2009 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TEN PO PRAWEJ Z FOTKI TO PEWNIE ROBI WYŁĄCZNIE ZA ZAGĘSZCZARKĘ BO JAKOŚ NIE WYOBRAŻAM SOBIE ABY COŚ WIDZIAŁ W ZASIĘGU
SWOICH RĄK A PONIŻEJ BRZUCHA.Uważam że samorządy powinny prowadzić rejestr niesolidnych firm i nie dopuszczać ich do przetargów na roboty
publiczne.Prościej-dwukrotnie sknociłeś coś lub nie dotrzymałeś w znaczny sposób terminu,nie masz prawa dostępu do przetargu w najbliższych 4-ech latach,po tym okresie już tylko jedno nieuzasadnione niedopełnienie obowiązku powinno skutkować powyższymi sankcjami.
Rozwiń
wiwi
wiwi (25 września 2009 o 07:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie wina robotników ani firmy tylko nadzoru ze strony inwestora czyli inspektora nadzoru, który uzależnia się często od wykonawcy biorąc "prezenty".W Puławach podobnie jeden wielki skandal i bałagan,zniszczenia uliczek na Włostowicach przerosły koszty remontu ul. Włostowickiej spapranej przez wykonawcę za przyzwoleniem nadzoru.
Rozwiń
~kazio~
~kazio~ (24 września 2009 o 22:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli wódzia w pracy szkodzi porzuć pracę o co chodzi
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2009 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja tam widze osmiu robotników i tylko trzech pracujacych
to wiadomo jak szybko skoncza!!! Panowie szanuja prace
a wiadomo ze z praca ciezko to sie robi tak zeby ta praca byla
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!