niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Sąd uznał, że matka nie podała dziecku amfetaminy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2009, 11:55
Autor: (pab)

Nie ma dowodów na to, że Małgorzata J. podała swojemu 5-miesięcznemu dziecku narkotyk. Tak orzekł we wtorek rano Sąd Rejonowy w Puławach.

Pięciomiesięczna dziewczynka trafiła do puławskiego szpitala w grudniu 2007 r. Była nadpobudliwa, a jej rączki i nóżki drżały. Lekarze z Puław nie potrafili jednak jej pomóc, dlatego dziecko trafiło do DSK w Lublinie. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że dziecko jest pod wpływem amfetaminy.

Wtedy sprawą zajęła się prokuratura. W mieszkaniu matki dziecka pojawili się policjanci w poszukiwaniu śladów po narkotyku. Dziadek dziecka powiedział im, że z domu były wynoszone już śmieci. A w nich mogło się znajdować opakowanie po gotowym obiadku, które zjadło dziecko tuż przed wystąpieniem dziwnych objawów.

Według sądu policjanci jednak stwierdzili, że do zsypu schodzić nie będą. W ten sposób nie udało się znaleźć przedmiotu, który mógłby stanowić kluczowy dowód w sprawie.

Śladowe ilości amfetaminy znaleziono w organizmie matki. Ale na to zdaniem sądu mogło mieć wpływ to, że przed podaniem jedzenia dziecku, matka go skosztowała.

Sąd uznał, że dziecko rzeczywiście było pod wpływem amfetaminy, ale uniewinnił matkę. Dlatego, że zabrakło jednoznacznych dowodów potwierdzających że to właśnie ona podała dziecku narkotyk. Dostęp do dziecka mieli również inni członkowie rodziny oskarżonej Małgorzaty J.: jej rodzice oraz brat i siostra.

Poza tym sąd wziął pod uwagę zachowanie kobiety, która przez cały czas interesowała się zdrowiem dzieckiem i martwiła o nie.

- Tak w ocenie sądu nie zachowuje się osoba, która podaje dziecku substancje psychotropowe - powiedział sędzia Wojciech Łączewski w uzasadnieniu orzeczenia.


Więcej informacji z Puław na www.mmpulawy.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!