czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Sanatorium pod młotek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 czerwca 2007, 15:50

Już jesienią odbędzie się przetarg, w którym będzie można kupić gmaszysko niedokończonego do dziś sanatorium MSWiA.

Wśród potencjalnych kupców pojawia się nazwisko Tadeusza Gołębiewskiego, jednego z najbogatszych Polaków i właściciela kilku hoteli.
Siedem pięter, ponad 12 tys. mkw. powierzchni, 200 pokoi i wspaniały widok z góry na całe miasteczko. Budowa sanatorium w Nałęczowie rozpoczęła się w 1984 r. a zakończyła się siedem lat temu z braku pieniędzy. Od tego czasu nie udało się znaleźć dzierżawcy dla budowli coraz bardziej popadającej w ruinę. Dlatego teraz została przekazana w zarządzanie Starostwu Powiatowemu w Puławach.
W tej chwili trwa szacowanie wartości budynku, który już jesienią zostanie wystawiony na przetarg.
- W Nałęczowie pojawili się przedstawiciele Tadeusza Gołębiewskiego, którzy interesowali się działką - zdradza anonimowy urzędnik starostwa.
Gołębiewski to biznesmen posiadający w Polsce trzy potężne hotele w Wiśle, Mikołajkach i Białymstoku. Na ubiegłorocznej liście najbogatszych Polaków według tygodnika "Wprost” znalazł się na 77. miejscu. W jego planach jest także budowa największego w tej części Europy centrum konferencyjno-hotelowego w Karpaczu. Mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się z nim skontaktować.
Ale inwestycjami w Nałęczowie interesują się nie tylko Polacy. Na zaproszenie Uzdrowiska Nałęczów pojawiili się tu goście z Włoch. - Teren jest bardzo interesujący, ale trzeba w niego dużo zainwestować. Obok jest przewidywana budowa term, co jeszcze bardziej zwiększy atrakcyjność budynku - uważa Andrzej Kozłowski, dyrektor ds. marketingu w Uzdrowisku Nałęczów.
Pieniądze ze sprzedaży budynku zasilą konto Skarbu Państwa, ale 25 proc. sumy pozostanie w dyspozycji puławskiego Starostwa. - Pieniądze zamierzamy wykorzystać do pomocy dla zadłużonego szpitala puławskiego - zapowiada starosta Sławomir Kamiński.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!