sobota, 25 listopada 2017 r.

Puławy

Schronisko pęka w szwach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 stycznia 2006, 13:42
Autor: (BK)

48 - tylko taką liczbą miejsc dysponuje puławskie schronisko dla bezdomnych. Ale choć wolnych miejsc teoretycznie już dawno nie ma, w praktyce przyjmowany jest każdy, kto przyjdzie.

- Przyjmujemy wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn z dnia na dzień stracili dach nad głową - mówi Halina Kowalewska, kierownik Schroniska im. św. Brata Alberta w Puławach.
Przychodzą sami lub przywożą ich policjanci i Straż Miejska. Funkcjonariusze zabierają z ulic nawet tych, którzy się opierają. A trzaskający mróz wymógł na władzach miasta jeszcze jedną zmianę w przepisach. Teraz do schroniska przyjmowani są także bezdomni będący pod wpływem alkoholu.
- Kilka dni temu przewieziono mężczyznę z odmrożonymi nogami. Jest już w szpitalu i kto wie, czy nie grozi mu amputacja - mówi kierownik.
Ale to prawdopodobnie nie jedyna ofiara tej zimy. Aby było ich jak najmniej, na korytarzach rozkładane są materace, a podopieczni zawsze mogą liczyć na ciepły posiłek. Pracownicy schroniska mają pełne ręce roboty. - Telefon dzwoni kilkanaście razy dziennie z pobliskich miejscowości: Kazimierza, Markuszowa czy Wilkowa z prośbą o przyjęcie bezdomnych - dodaje kierownik Kowalewska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!