środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Ściany bloku pękają. Lokator idzie do sądu

Dodano: 10 czerwca 2017, 07:55

W bloku przy ul. Pustej pojawiły się kolejne pęknięcia ścian<br />
W bloku przy ul. Pustej pojawiły się kolejne pęknięcia ścian
(fot. Radosław Szczęch)

Mieszkańcy bloku przy ul. Pustej 8 w Puławach mają powody do niepokoju. Na naprawę pęknięć, które pojawiły się w kilku mieszkaniach będą musieli zaczekać. Przygotowana na zlecenie spółdzielni „Powiśle” ekspertyza przez nadzór została uznana za niepełną, a bez jej przyjęcia, wykonawca nie może usunąć defektów

Blok wykonany przez puławski Esco-Bud już po trzech latach zaczął wykazywać usterki. Od ścian w kilku mieszkaniach odpadał tynk, a pojawiające się rysy po wstępnym badaniu miały ponad 24 cm głębokości. Wykonawca budynku chciał szybko usunąć usterki, ale zgody na to nie wyraził Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Zgodnie z przepisami, zwrócił się do SM „Powiśle” o przygotowanie badań i ekspertyzy, która wskaże na przyczyny pęknięć i optymalny sposób ich naprawy.

– Niestety dokument, który otrzymaliśmy jest niepełny i niewiele z niego wynika. Właściwie nie dowiedzieliśmy się niczego, poza tym, co widać gołym okiem, więc żadne badania nie zostały przeprowadzone. Ekspertyza nie wykazała także tego, w jaki sposób te usterki należy naprawić. W związku z tym, będziemy kierowali do zarządu spółdzielni pismo z prośbą o uzupełnienie tego dokumentu – zapowiada Elżbieta Dudzińska, szefowa PINB w Puławach.

Na domiar złego, w maju pojawiły się kolejne pęknięcia w ścianach. Nikt nie wie skąd się biorą. To może być efekt osiadania budynku, podziemnego podmycia gruntu na skutek nieszczelności kolektora kanalizacji burzowej, ale także wad architektonicznych. – Mówiąc wprost, dziury można zalepić, bo to jest najprostsze rozwiązanie, ale my musimy znać przyczyny ich powstawania, żeby naprawa była skuteczna – tłumaczy inspektor.

Z drugiej strony, jak mówi Mariusz Cytryński, prezes SM „Powiśle”, wykonawca budynku jest gotowy do usunięcia usterek. – Ale nie może tego zrobić bez opinii nadzoru budowlanego, na którą cały czas czekamy. O tym, że przedłożona ekspertyza jest niepełna, nic nie wiem. Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi z PINB. Nam zależy na tym, żeby te naprawy wykonać jak najszybciej. Zapewniam, że przy budowie tego bloku nie było mowy o fuszerce, codziennie ją obserwowaliśmy, w końcu sami mamy tam swoje biura – przypomina prezes.

Tymczasem spółdzielnia z uszkodzeń ścian musi się tłumaczyć przed sądem, bo odszkodowania z tego tytułu domaga się jeden z lokatorów. Chodzi o sumę około 20 tys. złotych. Władze spółdzielni już zapowiedziały, że w przypadku porażki, koszty scedują na generalnego wykonawcę.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram NIEzaniepokojoną mieszkankę bloku. Dziękuję za trafny komentarz. Wszystkim nam powinno zależeć na wyjaśnieniu sprawy,a nie zamiataniu problemu pod dywan i wylewaniu "pomyj" na tych co chcą wyjasnić problem, naprawić i usunąć występujące wady i usterki. Wszak zakup mieszkania to dla niektórych inwestycja na długie lata, a chyba każdy chce mieszkać bezpiecznie.
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2017 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako NIEzaniepokojona mieszkanka bloku proponuję może zamiast wylewać swoje gorzkie żale na forum dziennika przejść się do p. Filozofa i powiedzieć wprost co na wątrobie leży. I poprosimy koniecznie o relację z wizyty. Chyba, że odwagi zabraknie..
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2017 o 13:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako NIEzaniepokojony mieszkaniec TEGO bloku chciałem zapytać dlaczego z góry feruje się wyroki o jakiejś winie wykonawcy czy spółdzielni ? A może po prostu konkretny mieszkaniec (popularna w bloku ksywka "Filozof") chce ordynarnie wyrwać niemałą kasę za wyolbrzymione medialnie a banalne w rzeczywistości usterki (gdzie te pęknięcia ścian na 24 cm) ? I dlaczego artykuł napisany jest jakby w imieniu wszystkich mieszkańców, gdy przynajmniej ich znaczna część jest ogromnie wku...ona radosną działalnością medialną p.Filozofa. Nie chciałbym być (dosłownie, nie w przenośni) w skórze p.Filozofa gdy któryś z mieszkańców bloku, chcących np. sprzedać mieszkanie, dowie się o ile zmniejszyła się z jego powodu wartość sprzedawanego mieszkania.
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2017 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od kilku dni pogotowie wodne rozkopuje ulice zarowno 6 sierpnia jak i pusta wiec cos jest na rzeczy
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2017 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe dlaczego pracownicy SM Powiśle nie dołożyli starań i przygotowali niepełny dokument, nie wykonali badań i ekspertyz?. Jak w takim razie chcą naprawiać te pęknięcia skoro nie znają ich przyczyn? Mało tego nie podali nawet PINB sposobu ich naprawy. Dlaczego mając w tym budynku "swoje" lokale nie dbają o stan techniczny bloku? Wady ( peknięcie na 24 cm to wada ) a nie usterka powinny być usunięte, a wszystkim mieszkańcom wypłacone odszkodowania, bo przecież mieszkania starciły na wartości. Czy ktoś chciałby zamieszkać w takim bloku?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!