niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Skazany na dożywocie za zamordowanie rodziny prosi o uniewinnienie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2012, 15:15
Autor: er

Zbigniew J. w sądzie (archiwum)
Zbigniew J. w sądzie (archiwum)

- Jestem kompletnie niewinny – mówił we wtorek łamiącym się głosem w sądzie Zbigniew J., skazany na dożywocie za zamordowanie syna, żony i teściowej. Za niewinnego uważa go cześć rodziny. Pozostali chcą, żeby życie spędził w więzieniu.

We wtorek Sąd Apelacyjny rozpatrywał odwołanie Zbigniewa J. od wyroku skazującego go na dożywocie.

- Jestem pokrzywdzony i upokorzony, prokuratura nie zrobiła nic żeby znaleźć prawdziwego sprawcę – twierdził mężczyzna.

2 listopada 2009 roku Zbigniew J. zadzwonił na numer alarmowy. Powiedział, że w jego domu przy ul. Polnej w Dęblinie odkrył zwłoki rodziny. Policjanci znaleźli zwłoki Karola J., 16-letniego syna mężczyzny, jego żony Haliny J. i teściowej Wacławy S. Wszyscy zginęli od uderzeń w głowę tępym narzędziem. Halina J. była skrępowana, miała związane ręce i nogi oraz zaklejone taśmą usta.

Prokuratura doszła do wniosku, że rodzinę wymordował Zbigniew J. Uważa, że swych bliskich zabił a potem próbował zatrzeć ślady zbrodni i doprowadzić do wybuchu gazu. Rozlał w piwnicy substancję łatwopalną, a potem wyszedł do pracy w jednostce wojskowej w Dęblinie. Zachowywał się tam jakby nic się nie stało.

Sąd Okręgowy w Lublinie, po poszlakowym procesie skazał Zbigniewa J. na dożywocie, zastrzegając, że o warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać po odsiedzeniu co najmniej 30 lat. Motywem zbrodni miała być chorobliwa zazdrość o żonę.

- To był proces wybitnie poszlakowy, nie da się wykluczyć innego przebiegu zdarzeń – twierdził Marek Przeciechowski, adwokat Zbigniewa J., wnosząc o jego uniewinnienie.

Oskarżycielami posiłkowymi są krewne zamordowanych. Na wtorkowej rozprawie jedna z nich stwierdziła, że domaga się uniewinnienia Zbigniewa J., bo nie wierzy w jego winę. Pozostałe chciały utrzymania wyroku w mocy. Przez rodzinę wynajęty jest też adwokat Zbigniewa J.

SA w Lublinie ogłosi wyrok w środę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ZNAWCA...
stonka
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ZNAWCA...
ZNAWCA... (20 czerwca 2012 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POMIMO SWOJEJ DYSLEKSJI NAPISAŁ PRAWDĘ
Rozwiń
stonka
stonka (20 czerwca 2012 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1340172161' post='640397']
TAK TO JEST ;TAKA K;;;;;;;;; PROKURATOR SOBIE WYMYSLI HISTORYJKE I PUZNIEJ BADZ KOZAK I WYBRON SIE Z TEGO; HOLOTA je***YCH NIEUKOW
[/quote]

Ej "wykształcony", spójrz co napisałeś a raczej jak gramatycznie napisałeś! Przestań walić gruchę i weź się za naukę.
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2012 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAK TO JEST ;TAKA K;;;;;;;;; PROKURATOR SOBIE WYMYSLI HISTORYJKE I PUZNIEJ BADZ KOZAK I WYBRON SIE Z TEGO; HOLOTA je***YCH NIEUKOW
Rozwiń
Tom
Tom (20 czerwca 2012 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taak, ciekawie piszecie. Jak byś się zachował jeden z drugim i czuł na jego miejscu. Łatwo skazać, często, niewinnego człowieka. A praca naszej policjii i prokuratury (sądu?) jest szeroko znana - z ogólnej niemocy, pójścia na skróty i zbytniego nie napracowania się. Tak żyjemy, w tej niby sprawiedliwości, ni to socjaliźmie, ni to kapitalizmie. Słabe sądy, policja, prokuratorzy, a później (często?) niewinny człowiek siedzi do końca życia. Łatwiej trafić w totolotka, niż przewidzieć, co czeka, ciebie czy mnie jutro, w tym chorym kraju.
Rozwiń
wakat
wakat (20 czerwca 2012 o 03:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli on tego nie zrobił to kto ?
Tylko najbliżsi członkowie rodzin mogą być takimi dewiantami, żeby mordować hurtowo wszystkich swoich bliskich.
Obcy nie zamordowałby żony, syna i teściowej, bo i po co ?
Ten dewiant jest winny na 100 %.
Powinno się go spalić w piecu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!