czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Składka przed maturą. Uczniowie fundują obiad dla nauczycieli

Dodano: 29 kwietnia 2015, 13:37

Faktycznie składki nie są obowiązkowe, ale ich pobieranie od uczniów to już wieloletnia tradycja
Faktycznie składki nie są obowiązkowe, ale ich pobieranie od uczniów to już wieloletnia tradycja

Żeby matura przebiegła w miłej, spokojnej atmosferze, uczniowie powinni zrzucić się po 20 zł na obiad, ciastka i kawę dla nauczycieli - ustalono w puławskim Zespole Szkół Technicznych.

– W mojej szkole wszyscy maturzyści musieli zapłacić po 30 złotych na niewiadomy cel – mówi jedna z tegorocznych maturzystek ZST. – Jedni wychowawcy mówili, że to na kwiaty dla nauczycieli, a drudzy szczerze przyznali, że to na obiad dla nich po zakończeniu egzaminów, a także na ciastka i kawę podczas samych matur. Klas maturalnych było 9, więc licząc tylko po 20 osób, wychodzi 5400 złotych. Czy to nie przesada? – pyta uczennica.

A całą sytuację kwituje dość dobitnie: – To kłamstwa i wyłudzanie pieniędzy. Nauczyciele – zachowujecie się żenująco – mówi uczennica.

Dyrekcja odpowiada

O sprawę zapytaliśmy dyrekcję Zespołu Szkół Technicznych. – Nasza szkoła nie pobiera takich składek. Być może chodzi o pieniądze zbierane na radę rodziców, ale te składki nie są przymusowe – wyjaśnia Agata Panek, wicedyrektor szkoły.

Faktycznie składki nie są obowiązkowe, ale ich pobieranie od uczniów to już wieloletnia tradycja. Przedstawicielka rady rodziców, która pragnęła pozostać anonimowa wyjaśnia, że zarówno wysokość składki, jak i cele, na jakie została ona przeznaczona, została ustalona na zebraniu z udziałem samorządu uczniowskiego. Składki w ZST były dwie, 10 złotych na kwiaty dla nauczycieli (z której ostatecznie zrezygnowano) oraz drugie tyle "na maturę”. Na co zostaną one przeznaczone?

– Nauczyciele podczas matur muszą pracować od rana do późnych godzin popołudniowych. Kupujemy im kawę, ciastka i obiady w szkolnej bursie – tłumaczy matka jednego z maturzystów, która zajmuje się organizacją tych zakupów.

Tak jest od dawna

Dlaczego uczniowie mają się składać na wyżywienie opłacanych z budżetu państwa nauczycieli?

– Tak jest od dawna. To jest po prostu w dobrym tonie. Kwota jest symboliczna, a uczniowie tak naprawdę więcej wydają na imprezy. To nie powinien być dla żadnego z nich zbyt wysoki wydatek – dodaje przedstawicielka rady rodziców, która zapewnia, że każdy zakup jest ewidencjonowany, udokumentowany i rozliczony.

Kobieta dementuje także informację, jakoby zbierano z tego tytułu ponad 5 tysięcy złotych. Jak twierdzi, wielu uczniów w ogóle nie opłaca tych składek, przez co w sumie udaje się zebrać około 1,5 tysiąca.

Dodatkowe pieniądze

Uczniowie coraz częściej nie chcą jednak, by zakupy w ich imieniu robiła rada rodziców. W ZST część klas zdecydowała, że zakupem kwiatów zajmie się sama. Nie wszyscy maturzyści uważają także za zasadne, by opłacać "przerwy kawowe” i obiady nauczycielom podczas matur.

Egzaminy te są dodatkowo opłacane przez MEN, a każdy nauczyciel za udział w maturach ustnych otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 27-37 zł za godzinę (dotyczy powiatu puławskiego).

Czytaj więcej o: edukacja matura Puławy
nauzczyciel
uczeń
taka prawda
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nauzczyciel
nauzczyciel (30 kwietnia 2015 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A pani Pankowa to ma zawsze taką groźną mine :-I
Rozwiń
uczeń
uczeń (30 kwietnia 2015 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przy tym co biorą inni, nauczyciel to dziad!, który za paczkę ciastek, czy też paczkę podłej kawy stara sie zazwyczaj zapewnić miłą, komfortową, sympatyczną, rodzinną, (do wyboru) atmosferę w czasie egzaminu, bo już z pewnościa nie jego wynik.

Oczywiście mądry i świadomy człowiek wie, że w czasie egzaminu wykluczone jest spożywanie przez członków komisji czegokolwiek. Nawiasem mówiąc, wyjście niektórych funkcyjnych nauczycieli do "kibelka" notowane jest w protokole!

Stereotyp panujący w społeczeństwie utrwalają zazwyczaj ludzie, którzy sami nie wiedzą czego oczekiwać od życia i od innych ludzi. Nie daj Boże gdy jakimś swędem zostanie taki w przyszłości pracodawcą w sprywatyzowanej, polskiej rzeczywistości. Taki przypadek jest obecnie nader częsty! To jest dopiero "meksyk" w porównaniu z warunkami pracy w szkole, gdzie niby za 18 godzin taki przekupiony kawą za 6,90 zł nauczyciel zgarnia miesięcznie 5000 zł!

Ja osobiście nie otrzymałem nigdy propozycji paluszków za 1,20 zł! Nie mówiąc o kawie za 3,90 zł!

Niejeden z tych dziadów dorabia różnymi korepetycjami.Nie lituj się tak bo żadna profesja nie ma tyle wolnego w ciągu roku co "dziad"nauczyciel.

Rozwiń
taka prawda
taka prawda (30 kwietnia 2015 o 14:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak kilka lat temu kończyłem szkołę średnią to także nie odzyskałem moich 130 złotych. Przyjdzie JKM i ich za jaja złapie!

JKM przyjdzie jak się spotkają dwie niedziele razem,czyli nigdy.Demagogów u nas w brud,gorzej z rządzeniem.

Rozwiń
Rasa
Rasa (30 kwietnia 2015 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sytuacja dotyczy też ZSO Nr 2. I nieprawdą jest, że każdy uczeń większe kwoty wydaje na imprezy. Co to za tłumaczenie? Ja pracuję 8 godzin dziennie i nikt mi przerwy kawowej nie funduje.

Rozwiń
absolwent2007
absolwent2007 (30 kwietnia 2015 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja konczylem chemika i takich zrzutek nie bylo. byly co prawda nawiedzone mamunie ktore myslaly ze jak beda dupe lizac nauczycielom to bez problemu ich tepe pociechy otrzymaja promocje do nastepnej klasy. taka propizycja padla na zebraniu przed studniokaz rada rodzicow ale zostala odrzucona p.s w radzie rodzicow zawsze byly najbardziej nawiedzone mamunie. pozdro maturzysci
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!