niedziela, 18 lutego 2018 r.

Puławy

Mieszkańcy nie chcą smrodu. Ferma czeka na decyzję wójta

Dodano: 14 lutego 2018, 07:46

Mieszkańcy Śniadówki liczą na to, że lokalne władze nie pozwolą na budowę w pobliżu ich domu fermy drobiu. Na zdjęciu spotkanie w tej sprawie
Mieszkańcy Śniadówki liczą na to, że lokalne władze nie pozwolą na budowę w pobliżu ich domu fermy drobiu. Na zdjęciu spotkanie w tej sprawie (fot. Radosław Szczęch)

Wójt gminy Baranów już po raz trzeci przesunął termin wydania decyzji środowiskowej dla budowy oprotestowanej przez mieszkańców fermy drobiu w Śniadówce. Czeka na opinię w sprawie jej studni głębinowych, którą ma wydać nowa państwowa spółka - Wody Polskie

Kurników „za płotem” nie chcą zarówno mieszkańcy wsi Śniadówka, jak ci z sąsiednich miejscowości. Negatywną opinię w sprawie budowy dużej fermy drobiu (połączonej ze studniami głębinowymi i dziesięcioma zbiornikami na gaz), wydała także Rada Gminy Baranów.

Kluczowa dla rozpoczęcia inwestycji jest jednak decyzja środowiskowa, którą wydaje wójt. Dokument miał być gotowy na początku grudnia, ale ze względu na uwagi stowarzyszenia „Przeszłość-Przyszłości” i związaną tym koniecznością uzupełnienia dokumentacji, został on przesunięty.

Ku zadowoleniu mieszkańców gminy, w styczniu okazało się, że wójt wydanie decyzji wydłużył o kolejne dwa miesiące.

– Mam zamiar wydać tę decyzję do końca marca, ale nie mogę zdradzić, czy będzie ona pozytywna, czy negatywna. Obecnie oczekuję na odpowiedź ze strony spółki Wody Polskie, do której zwróciłem się o opinię na temat planowanych przy fermie studni głębinowych – informuje wójt Robert Gagoś, który dodaje, że dokument ten będzie „traktować priorytetowo”.

Jeśli opinia nie nadejdzie w terminie, to termin wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla fermy najprawdopodobniej znów zostanie przesunięty.

Warto dodać, że jeśli opinia wójta będzie pozytywna, to nawet w przypadku protestu mieszkańców i braku zgody rady gminy, daje ona zielone światło dla budowy fermy. Decyzja środowiskowa w połączeniu z wydaną już pozytywną opinią RDOŚ, umożliwiłaby inwestorowi ubieganie się o wydanie pozwolenia na budowę.

Z kolei decyzja negatywna najpewniej spotka się z odwołaniem inwestora do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Wójt nie spieszy się z wydaniem tego kluczowego dokumentu. Samorządowcy z Baranowa liczą na tzw. ustawę odorową, nad którą pracują parlamentarzyści. Nowe prawo ma stworzyć normy zapachowe oraz pozwolić na mierzenie poziomu stężenia substancji, które wytwarzają nieprzyjemny zapach. Ustawa ma pozwolić także na nakładanie kar na najbardziej uciążliwe pod tym względem przedsiębiorstwa oraz pomóc w blokowaniu ich powstawania.

QUIZ

Jak dobrze znasz miasta i powiaty województwa lubelskiego?

Czytaj więcej o: Śniadówka ferma drobiu
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 dni temu o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A producentom mleka KROWY pachną
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przemysł powinien być w strefach przemysłowych, na obrzeżach miast. Przemysłowa hodowla też.
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 11:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Częśc mieszkańców wyprowadziła się na wieś z miasta i przeszkadzają im wiejskie zapachy.
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To bedą żreć amerykańskie z antybiotykami i gazowane na czas transportu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!