piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Śnieg na dachu, sufit na łóżku

Dodano: 24 lutego 2010, 08:15

Ryszard Krawczyk z Nałęczowa cudem uniknął tragedii. W jego mieszkaniu zawalił się sufit. – Dobrze, że nie było mnie akurat w tym pokoju – opowiada nasz Czytelnik.

Pan Ryszard mieszka z synem w służbowym mieszkaniu w budynku dworca PKP w Nałęczowie. W ubiegłym roku zakończył się jego remont, który kosztował 1,5 mln zł. – To było u nas wielkie wydarzenie, otwarcie z pompą: władze, media. A tu po paru miesiącach dzieją się takie rzeczy – skarży się Sławomir Krawczyk, jego syn.

Lokatorzy już od stycznia zgłaszali zalanie mieszkania i próbowali skłonić administratora do odśnieżenia dachu. Bez skutku. – Co prawda firma alpinistyczna pojawiła się raz czy dwa, zrzucili trochę śniegu, ale nic nie zrobili z oblodzonymi rynnami i lodem, który zgromadził się wokół kominów. A przecież zalana została także część dworcowej poczekalni. To budynek użytku publicznego, jak można było dopuścić do czegoś takiego? – nie może zrozumieć pan Ryszard i dodaje, że w dużej mierze to wina wykonawcy, bo przed remontem żadnego problemu z zalewaniem mieszkania nie było.

Tymczasem przedsiębiorstwo budowlane Uzi Parczyński z Nałęczowa, które wygrało przetarg na budowę dworca nie ma sobie nic do zarzucenia. – Wszystko zostało wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną. Inspektor budowlany nie miał żadnych zastrzeżeń. Przyczyną jest wyłącznie oblodzenie dachu i rynien – komentuje Stanisław Parczyński, właściciel firmy. – Lokatorzy szukają teraz wytłumaczenia i rzucają bezpodstawne oskarżenia. Niemniej jednak dach na pewno będzie remontowany.

Do winy nie poczuwa się również administrator budynku. Wskazuje na ekstremalne warunki atmosferyczne i zapewnia, że śnieg był usuwany na bieżąco. – Powodem przecieków w budynku dworca są wielokrotnie większe niż w ciągu ostatnich lat opady śniegu. Odwilż w dzień i niskie temperatury w nocy sprawiły, że w rynnach zgromadził się lód, który uniemożliwił prawidłowe odwodnienie dachu – tłumaczy nam Bartosz Chabior, rzecznik prasowy PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Lublinie. – Nauczeni tym doświadczeniem po sezonie zimowym zlecimy wykonanie systemu podgrzewania rynien i koszy, co zapobiegnie gromadzeniu się lodu w przyszłości. Lód już został usunięty. Po osuszeniu ścian powstałe szkody zostaną naprawione.
Czytaj więcej o:
Młody0223
~gość~
Doktor
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Młody0223
Młody0223 (24 lutego 2010 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Doktor napisał:
Wybuduj sobie dom jednorodzinny i nie płacz, przecież sufit był z płyt gipsowych to i tak cię by nie zabiło i po co tyle krzyku?
I problem z głowy !.

Geniuszu nie każdego stać, ja akurat mam i się cieszę ale jakby każdy mieszkaniec Polski i swiata własny dom sobie postawił, kupił smaochód itp to nie miałbyś gdzie wyjść na spacer bo dom koło domu by stał
Rozwiń
~gość~
~gość~ (24 lutego 2010 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto wypisuje głupoty ,że do budowy dworca wynajęto firmę.Dworzec ma łasdnych parędziesiąt lat i firma mogła tylko remont ewentualnie przeprowadzać.
Rozwiń
Doktor
Doktor (24 lutego 2010 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wybuduj sobie dom jednorodzinny i nie płacz, przecież sufit był z płyt gipsowych to i tak cię by nie zabiło i po co tyle krzyku?
I problem z głowy !.
Rozwiń
Młody0223
Młody0223 (24 lutego 2010 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak sami, ciekawe jak?? Widać człowieku że jesteś jakiś ułomny. Do takich prac potrzeba specjalnego sprzętu oraz zabezpieczeń. Ciekawe kto by mu zwrócił gdyby np. podczas próby usunięcia lodu z dachu (co w tych war. bez spec. sprzętu byłoby super wyczynem korzystając z łopaty) spadłby ponieważ nie miał zabezpieczeń oraz uprawnień do tego aby taką pracę wykonywać... To nie jego prywatny dach lecz spółdzielni i to administracja ma na celu zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców i stan budynku. Za to im płacą.
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2010 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie najlepiej czekać niech ktoś za nich zrobi.Wygodnictwo i lenistwo!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!