poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Spalarnia odpadów niebezpiecznych w Puławach? Prezydent: niezgodna z planem

Dodano: 22 grudnia 2015, 16:01

Prezydent Puław odmówił ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji, o którą zabiegała warszawska spółka Eko Europa Energy. Wygląda na to, że spalarnia odpadów niebezpiecznych u nas jednak nie powstanie.

Na terenie Zakładów Azotowych „Puławy” miał powstać zakład, w którym spalane miały być odpady niebezpieczne, w tym medyczne i weterynaryjne. Zbudować miała go zewnętrzna firma. Procedura zmierzała do wydania decyzji środowiskowej, ale po publikacjach lokalnych mediów, protestach mieszkańców, ekologów oraz negatywnym stanowisko rady miasta, sprawy potoczyły się inaczej. Ostatecznie na tę kontrowersyjną inwestycję nie pozwolił prezydent.

W odpowiedzi, władze spółki złożyły zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie. Eko Europa domagała się uchylenia decyzji prezydenta, zakwestionowała także udział jako strony w tym postępowaniu Stowarzyszenia Przeszłość-Przyszłości. Co ciekawe, stroną zostało także Puławskie Towarzystwo Tradycji Narodowych.

SKO skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez puławski Urząd Miasta. Warszawscy przedsiębiorcy próbowali poddać w wątpliwość legalność procedur administracyjnych, które doprowadziły do zablokowania ich planów inwestycyjnych. Wysyłali pisma nakłaniające m.in. do unieważnienia uchwały dotyczącej miejscowego planu zagospodarowania. Bez powodzenia.

Jesienią nastąpiła kolejna faza przepychanek prawnych pomiędzy spółką i puławskim magistratem. Urząd wystąpił o dodatkowe dokumenty, a przedsiębiorca starał się udowadnić, że nie ma takiej konieczności. W listopadzie ponownie zainterweniowało SKO, które w związku ze skargą na opieszałość władz Puław, zażądało wglądu w akta sprawy i nadało nakaz rozpatrzenia jej w ciągu 30 dni. Tak też się stało, ale decyzja, wbrew oczekiwaniom Eko Europy, jest odmowna. Tym razem władze powołały się na miejscowy plan.

– W związku z jego zapisami, „zakazuje się realizacji zakładów termicznego przetwarzania odpadów niebezpiecznych z wyjątkiem obiektów i instalacji związanych z obsługą istniejących na terenie obiektów oraz przetwarzających substancje powstałe w wyniku powstałej na terenie działalności”, wobec czego planowana do realizacji inwestycja nie jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego – wyjaśnia na piśmie Tadeusz Kocoń, wiceprezydent Puław.

Czy najnowsza decyzja sprzed kilku dniu zakończy trwające od 2013 roku postępowanie? To będzie zależało przede wszystkim od przedsiębiorstwa, które może ponownie odwołać się od niekorzystnej z ich punktu widzenia decyzji władz lub zrezygnować z dalszej walki. Zapytać o to chcieliśmy Jakuba Bankiewicza, prezesa Eko Europa Energy, ale ten odmówił komentarza.

Czytaj więcej o: Puławy
Gość
RnieZ
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 stycznia 2016 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koleja niby by mogli
Rozwiń
RnieZ
RnieZ (23 grudnia 2015 o 14:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Protesty mieszkańców i ekologów..no widać że znają się na temacie. Niech zajmą się lepiej wylewaniem ścieków do wód i samochodami w miastach bo z tego to większe zagrożenie dla środowiska. Po pierwsze w spalarniach są tak rygorystyczne przepisy dotyczące bezpieczeństwa i wysokie temperatury spalania że to co wychodzi z kominów to w 90% para wodna-niech porównają z tym co wychodzi z samochodów. Po drugie spalarnie są jedyną alternatywą dla wszelakich odpadów ze względów na bezpieczeństwo. Trochę niech się douczą tematu bo nie żyjemy w XIX wieku.


Popieram. Niestety u nas ludzie z zasady są przeciw wszystkiem a najgłośniej szczekają ci którzy chieliby z Puław zrobić modernistyczny skansen a potem narzekać, że musza stąd uciekac bo nie ma dla nich pracy.

Pozdrawiam i życzę wesołych świąt. :)

Rozwiń
Gość
Gość (23 grudnia 2015 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bez przesady z tymi wypadkami. Co innego osobówki co innego tiry. Za dwa lata będzie tam s12 i już nie będzie w ogóle mowy o jakimś niebezpieczeństwie.

Rozwiń
Gość
Gość (23 grudnia 2015 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co z tego, ze spalanie moze byc bezpieczne i 90 proc efektow spalania to h2o, skoro dochodzi jeszcze problem transportu, jak te niebezpieczne odpady bylyby transportowane przez naszych wspanialych kierowcow? dojazd do azotow nie jest najbezpieczniejszy, co chwila sa wypadki przy zjezdzie z "obwodnicy", co wtedy gdy taki transport ulegnie wypadkowi? skażenie okolicy?
Rozwiń
Gość
Gość (23 grudnia 2015 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Protesty mieszkańców i ekologów..no widać że znają się na temacie. Niech zajmą się lepiej wylewaniem ścieków do wód i samochodami w miastach bo z tego to większe zagrożenie dla środowiska. Po pierwsze w spalarniach są tak rygorystyczne przepisy dotyczące bezpieczeństwa i wysokie temperatury spalania że to co wychodzi z kominów to w 90% para wodna-niech porównają z tym co wychodzi z samochodów. Po drugie spalarnie są jedyną alternatywą dla wszelakich odpadów ze względów na bezpieczeństwo. Trochę niech się douczą tematu bo nie żyjemy w XIX wieku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!