środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Sprzedają majątek i likwidują PKS Puławy. "Wygaszenie działalności"


PKS-u nie uratowała nawet sprzedaż dworca w centrum Puław, za który miasto ma zapłacić 3,65 mln zł (Fot. Radosław Szczęch)
PKS-u nie uratowała nawet sprzedaż dworca w centrum Puław, za który miasto ma zapłacić 3,65 mln zł (Fot. Radosław Szczęch)

Andrzej Goraj nie jest już prezesem PKS Puławy. Decyzją Ministerstwa Skarbu Państwa zastąpił go Paweł Bińczyk. Jego zadaniem będzie wyprzedaż majątku i likwidacja spółki.

O tym, że puławski PKS czeka upadłość mówiło się od kilku miesięcy. W połowie września wiceprezydent Puław Tadeusz Kocoń zapowiadał, że w jego opinii spółka znajduje się w swojej „ostatniej fazie”. Miesiąc po tych słowach udziałowcy przedsiębiorstwa zorganizowali specjalne zebranie, podczas którego zdecydowali o jego likwidacji. To zadanie powierzyli nowemu prezesowi, Pawłowi Bińczykowi, który zastąpił Andrzeja Goraja. O przyczyny tych decyzji zapytaliśmy właściciela PKS, czyli Ministerstwo Skarbu Państwa.

– O likwidacji spółki Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Puławach zdecydowano ze względu na bardzo trudną sytuację ekonomiczno-finansową i brak perspektyw dalszej działalności. Zgromadzenie Wspólników powołało likwidatora spółki, który będzie prowadził działania zmierzające do wygaszenia jej działalności – wyjaśnia zespół prasowy MSP.

Jak zaznaczyli, cały proces likwidacji PKS-u może potrwać nawet 1,5 roku. W tym czasie Paweł Bińczyk będzie kończył bieżące interesy spółki, wypełniał jej zobowiązania i zbywał majątek.
– Zadaniem likwidatora jest upłynnienie majątku spółki. Będzie on zbywany w trakcie likwidacji – dodaje przedstawiciel ministerstwa skarbu.

Upłynnianie majątku nie jest zadaniem łatwym, o czym przekonał się już poprzedni prezes, który bezskutecznie starał się sprzedać dworzec w Rykach. Andrzej Goraj chciał uzyskać ceny zbliżone do rynkowych. Teraz zamiast przetargów, nieruchomości będzie można sprzedać w drodze publicznych licytacji, a nawet z wolnej ręki (o ile udziałowcy wyrażą zgodę). Co ciekawe, prawo pozwala na wykreślenie spółki z rejestru KRS nawet wtedy, jeśli spieniężony majątek nie wypełnił jej zobowiązań wobec wierzycieli.

W tej chwili jedną z kluczowych spraw jest przyszłość kilkudziesięcioosobowej załogi firmy. Większość z pracowników od miesięcy nie otrzymuje regularnych wynagrodzeń. Zaległości w tym zakresie rosną z miesiąca na miesiąc. Pytanie, czy pieniądze zdobyte w trakcie sprzedaży majątku firmy zostaną przeznaczone także na spłatę tych zobowiązań. To, według informacji MSP będzie zależało od nowego prezesa. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, niestety był nieosiągalny.

bee
Gość
wyborca
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bee
bee (30 października 2015 o 05:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

CZY NIE WARTO ZOSTAWIĆ JAKO PRZESTROGI DLA PRZYSZŁYCH POKOLEŃ , DO CZEGO PROWADZĄ WYBORY PROSTEJ GAWIEDZI I RZĄDY SOLIDARUCHÓW POPIERANYCH PRZEZ KLER...?!

Moj burek ale bez lancucha ma wiecej rozumu bo nie szczeka kiedy nie musi.Debil robi odwrortnie szczeka bo jest debil.Miotla miedzy nogi i paszla bo smrod na kilometr.

Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2015 o 22:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za troll pislamu wpisuje pod każdym artykułem zapytanie o czyjąś marionetkę.
Rozwiń
wyborca
wyborca (23 października 2015 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co myślicie o kandydaturze Szulowskiego z PIS?

Pan Szulowski się nie nadaje na posła. Jest niesamodzielny. Robi tylko to, co mu nakazuje pani Sadurska

Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2015 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co myślicie o kandydaturze Szulowskiego z PIS?
Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2015 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam nie jeżdżę komunikacją PKS od mniej więcej 5-6 lat z uwagi na fakt ,że jedyne co się zmieniło na przestrzeni lat w Puławskiej komunikacji PKS to ceny biletów (oczywiście w górę) i połączenia (właściwie ich brak) nie wspominając o różnych awariach, tym ,że autobusy pamiętają komunę lub początek 90''tych oraz tym ,że na dany kurs trzeba czekać dłuższą ilość czasu. Poza tym sprawdzałem sobie rozkład jazdy na jutro (sobotę) i jak PKS ma nie padać skoro PKS ma jeden kurs do Lublina i to jeszcze w dodatku tylko przejeżdża bo jest z Łodzi to jest parodia a takowego busa u prywaciarza mam co 15-20 minut.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!