sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Stadion w Puławach dla drużyn Euro 2012? Nie ma chętnych

Dodano: 29 sierpnia 2011, 18:59

Jak prezentuje się nasza propozycja sprawdzali ostatnio Duńczycy (MOSiR Puławy)
Jak prezentuje się nasza propozycja sprawdzali ostatnio Duńczycy (MOSiR Puławy)

Już siedem europejskich delegacji piłkarskich odwiedziło stadion miejski w Puławach. Na razie żadna nie zdecydowała się na rezerwację obiektu na Euro 2012. Ale spokojnie, ostateczne decyzje zapadną w grudniu.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

Do rozpoczęcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej niewiele ponad dziewięć miesięcy. O prawo goszczenia u siebie gwiazd piłkarskich rywalizuje 21 polskich i 17 ukraińskich ośrodków. Wśród nich wspólna oferta Puław, Kazimierza Dolnego i Nałęczowa umieszczona w oficjalnym katalogu UEFA. – Gdyby się udało, to byłoby wielkie wydarzenie dla miasta – marzy Antoni Rękas, dyrektor MOSiR Puławy.

Jak prezentuje się propozycja Lubelszczyzny sprawdzali już Belgowie, Norwegowie, Szkoci, Anglicy, Francuzi, Grecy, a ostatnio Duńczycy. Scenariusz wizyt za każdym razem jest ten sam. Goście przyjeżdżają w asyście przedstawicieli spółki odpowiedzialnej za organizację imprezy w naszym kraju. Na miejscu są oprowadzani przez lokalne władze. – Szkoda tylko, że z tych wizyt kompletnie nic nie wynika – komentuje pan Marcin, kibic piłkarski z Puław.

Ale zarówno władze miast oraz fani muszą się uzbroić w cierpliwość. Wizyty w hotelach i ośrodkach treningowych mogą się odbywać do losowania grup finałowych, zaplanowanego na grudzień 2011. Teraz każda federacja może wstępnie wybrać jedną preferowaną opcję oraz dwie rezerwowe. Wybór muszą potwierdzić dopiero po finałowym losowaniu.

– Dlatego śpimy spokojnie. Mamy świetną ofertę i dalej robimy swoje. Nawet jak się nie uda, to przecież nie będzie tragedii. Stadion był budowany głównie z myślą o mieszkańcach, a nie o Euro – wyjaśnia Rękas.

Oficjalnie wstępnej rezerwacji centrum dokonali już Niemcy, którzy zdecydowali się na Gdańsk. – Czym ich skusiliśmy? Po prostu bardzo im się tu spodobało – śmieje się Sabina Obara, koordynator ds. zakwaterowania i centrów pobytowych w gdańskim Biurze ds. Euro 2012. – Nie ma recepty na sukces. My nawet nie lobbowaliśmy, bo drużyny dostają katalog i same wybierają. Na pewno ważnym czynnikiem są odległości pomiędzy poszczególnymi obiektami. U nas są niewielkie i to jest duży plus.

Z kolei Kraków będzie prawdopodobnie gościł aż dwie reprezentacje: Włoch i Holandii. – Zaprocentowało, że zainwestowaliśmy w budowę nowoczesnych stadionów Wisły i Cracovii – mówi Michał Sobolewski z Urzędu Miasta Kraków. – Dodatkowo naszym atutem jest położenie.
Znajdujemy się mniej więcej w centrum pomiędzy miastami w Polsce i na Ukrainie, gdzie będą rozgrywane mecze – podkreśla Sobolewski.

Oferta z Lubelszczyzny skusić może tych, którym przyjdzie rywalizować na Stadionie Narodowym w Warszawie. Z Puław jest do niego ok. 140 km, które autokarem można pokonać w 2,5 godz. A znacznie krócej samolotem z lotniska w Dęblinie.

– Nic nie jest jeszcze przesądzone. Wszystko może się zmienić po 2 grudnia, kiedy wylosowane zostaną grupy mistrzostw i okaże się, kto gdzie będzie grał – uważa Obara.
Czytaj więcej o:
Jerzy Lenartowicz
fr
Zenek
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jerzy Lenartowicz
Jerzy Lenartowicz (17 października 2011 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska Zjednoczona Partia Robotnicza moją ukochaną partią komunistyczną!

Nigdy nie wstydziłem się mojej przynależności do PZPR.

PZPR jestem bardzo wdzięczny.

Członkiem mojej ukochanej partii PZPR byłem przez 18 lat.

Do PZPR wstąpiłem w dniu 22 lipca 1972 roku i byłem jej członkiem do samego końca, czyli smutnego 1990 roku.

Do wstąpienia do PZPR namówił mnie mój Ojciec i Brat.

PZPR miała dla członków świetny program mieszkaniowy.

Od PZPR-u dostałem darmowe mieszkanie bez kolejki.

Po prostu wiedziałem jak się w życiu dobrze ustawić.

Nieudacznicy potrafią mi tylko zazdrościć.

Jestem dumny, że byłem w PZPR!

Służę wiernie komunistycznej sprawie jak prawdziwy komunista i za to jestem obecnie represjonowany!

www.lenartowicz-pzpr.cba.pl

Mój telefon: 609 146 746

Mail: majulena@wp.pl

Jerzy Lenartowicz
Rozwiń
fr
fr (7 października 2011 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JERZY LENARTOWICZ & MAŁGORZATA GÓRSKA- LENARTOWICZ z PUŁAW

Rewizja policji w mieszkaniu
towarzysza Jerzego Lenartowicza komucha z PZPR-u

www.lenartowicz-pzpr.cba.pl

Uprzejmie informuję, że pan Jerzy Lenartowicz i pani Małgorzata
Górska- Lenartowicz to najbliżsi w Puławach najbliżsi
współpracownicy dla poseła Prawa i Sprawiedliwosci pana
Jarosława Żaczka. Poseł Jarosław Żaczek ma w Puławach Biuro
Poselskie PiS na ul. 3 Maja (w Domu Rzemiosła). Asystentem
społecznym w tym biurze jest pani Małgorzata Górska
Lenartowicz.

Małgorzata Górska Lenartowicz, Jerzy Lenartowicz oraz Józef
Sidoruk są to osoby które w latach 1990-2010 zajmowały sie
kierowaniem zorganizowanej grupy przestępczej. Grupa ta w latach
1990-2010 sfałszowała od 50 tys do 100 tys podpisów na listach
różnych komitetów wyborczych. Fałszowano podpisy zarówno dla
komitetów ze skrajnej lewicy i skrajnej prawicy. Przestępcy
czerpali z tego tytułu korzysci materialne.

W mieszkaniu tych osób policja przeprowadziła rewizję w
poszukiwaniu dowodów na przestępczą działalnosć w latach
1990-2010 związaną z wykradaniem danych osobowych oraz
komercyjnym fałszowaniem podpisów dla różnych komitetów
wyborczych.

Mam nadzieję, że moja działalnosć pomoże w oczyszczeniu sceny
wyborczej z różnego typu szumowin społecznych i osób jakie dopusciły się przestępstw przeciwko wyborom oraz przeciwko Polskiemu Państwu.

Uprzejmie informuję, że Poseł Jarosław Żaczek od wrzesnia 2006 wielokrotnie informowany był o fakcie, że wobec Jego najbliżsych współpracowników policja i prokuratura prowadzi dochodzenie o czyny kryminalne. Posłowi Jarosławowi Żaczkowi fakt ten wcale nie przeszkadzał w tym aby osoby te prowadziły w Jego imieniu działalnosć pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości.

A co na to partia która na swoje sztandary wypisała szczytne hasło "Prawo i Sprawiedliwosć"?
Rozwiń
Zenek
Zenek (31 sierpnia 2011 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przejeżdżałem kilkakrotnie przez Puławy i zastanawiałem się jak ludzie mogą żyć w takim chemicznym smrodzie. Uprawiać sport w takich chemicznych oparach to trzeba mieć nie pokolei w głowie.
Rozwiń
KIBOL z PUŁAW
KIBOL z PUŁAW (30 sierpnia 2011 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i bardzo dobrze że jeszcze nie ma chętnych na ten PODWÓREK zwany dumnie STADIONEM - plus do tego te garbu na Kazimierskiej (( na wróblewskiego już ich nie ma )) -a jeśli te zostaną to tylko HOLENDRZY NIECH SOBIE WYNAJMĄ ONI SĄ DO TEGO PRZYZWYCZAJENI ----albo rozebrać TYLKO ZA CZYJE PIENIĄDZE p. PREZYDENCIE....
Rozwiń
Marek
Marek (30 sierpnia 2011 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mzl' timestamp='1314688559' post='521955']jak to niby na wschodzie Polski się infrastruktura rozwija[/quote]
Jeśli chodzi o Puławy to ten rozwój infrastruktury jest UJEMNY.
Jeszcze parę lat temu między Puławami a Kazimierzem Dolnym jeździło się normalnie, ale później wybudowali tam jakieś kretyńskie garby i teraz jest mordęga.
Biorąc pod uwagę że sportowcy mieli mieszkać w Kazimierzu i dojeżdżać na stadion w Puławach, to wcale się im nie dziwię że olali tą "okazję".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!