wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Stoły w szkole uginały się od karabinów. Spotkanie kolekcjonerów broni

Dodano: 20 lutego 2017, 17:12

Kałasznikowy, beryle, sztucery, strzelby, granatniki, karabiny czarnoprochowe, rewolwery, pistolety  i inne rodzaje broni przywieźli ze sobą jej miłośnicy i kolekcjonerzy, którzy w ostatnią sobotę spotkali się w Zespole Szkół nr 3 w Puławach.

Na czas tego niecodziennego spotkania, bramy puławskich „Szpulek” strzegli wartownicy z klas mundurowych. Zlot kolekcjonerów, ze względów bezpieczeństwa, był imprezą zamkniętą. Na stołach ułożono setki sztuk prawdziwej, sprawnej broni na ostrą amunicję. Przywieźli ją kolekcjonerzy, członkowie klubów oraz firm zajmujących się m.in. szkoleniem z posługiwania się różnymi rodzajami broni palnej. Na miejscu można było zapoznać się zarówno ze współczesnym uzbrojeniem polskich służb mundurowych, m.in. policji i wojska, ale nie brakowało także przedmiotów z czasów II wojny światowej, lat-50-tych, a nawet replik broni z Wojny Secesyjnej. Te współczesne przywiózł ze sobą Robert Polak z Lublina.

– Mamy karabinek mini-beryl, pistolet glock-19, TZ-09, różowego Smith&Wessona, strzelbę Mossberg w unikatowej wersji do wyważania drzwi – mówi jeden z pracowników firmy, demonstrując m.in. trochę starsze konstrukcje, jak nieśmiertelny AKM (Kałasznikow). 

Kilka egzemplarzy polskiej broni przywiózł Sebastian Szulowski z Wojszyna. – Tutaj mamy np. polską pepeszę, wytworzoną w Radomiu w liczbie 14 tysięcy sztuk, z czego większość poszła na wojnę do Korei – mówi kolekcjoner.

Na tym samym stoisku można było obejrzeć także przykłady produkcji zachodniego przemysłu zbrojeniowego, m.in. austriacki karabin Werndla (używany w przeszłości np. przez polskich Legionistów), czy belgijski pistolet Browning Hi-Power wykonany dla SS z 1941 roku. – To wszystko jest broń w pełni sprawna, kolekcjonerska – mówi jej właściciel, który mówi, że to zainteresowanie towarzyszy mu całe życie, a zaczynał od broni białej i myśliwskiej. 

Podczas zlotu nie mogło zabraknąć także broni rodem z USA. Swój karabin Kentucky kalibru 45 przywiózł pan Marek z Lublina. – To jest egzemplarz broni czarnoprochowej, hiszpański odpowiednik amerykańskiego oryginału, który był używany w XVIII wieku, w czasach wojny secesyjnej – tłumaczy posiadacz całej kolekcji tego rodzaju karabinów.

Wierny tego rodzaju broni jest także Tomasz Szychowski z Puławskiego Klubu Miłośników Broni Palnej. – Moja koleżanka ze swojego Kentucky strzela celnie ze 100 metrów, ja nawet ze 150, to jest naprawdę dobra broń – przekonuje. Ile to jest warte? – Tego rodzaju repliki od 1,3 do 2,5 tys. złotych – mówią uczestnicy zlotu.

Użytkownik niezarejestrowany
andrzejto
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 lutego 2017 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W końcu prawdziwa impreza dla prawdziwych facetów na terenie szkoły z klasami mundurowymi. Brawa dla Pana Dyrektora. Papugi w rurkach niech spotykają się w Rossmanie.
Rozwiń
andrzejto
andrzejto (22 lutego 2017 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idź do najbliższego sklepu z narzędziami, to zobaczysz tam całe mrowie "narzędzi do zabijania"...  Jakieś młotki, piły, śrubokręty, noże i wiele innych "narzędzi" którymi można uśmiercić drugiego człowieka. Jakbyś nie wiedział, to broń i alkohol (tak to się pisze nieuku) wzajemnie się wykluczają. Mógłbym więcej, ale mi się nie chce...  
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2017 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe że szkoły nie wynajmują sal na wesela czy imprezy okolicznościowe bo nawet w weekendy obowiazuje tam całkowity zakaz wnoszenia alkocholu. Nie ma natomiast zakazu, a wręcz z dumą są w szkole prezentowane narzędzia do zabijania.
Rozwiń
Gość
Gość (21 lutego 2017 o 12:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przekręcili państwo nazwisko mojego brata. Żaden Sikorski, nikogo w klubie PKMBP o takim nazwisku nie ma. Pozdrawiam Szychowski Jacek.
Rozwiń
Karoooool
Karoooool (21 lutego 2017 o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To bardzo dobrze. I jeszcze lepiej, że sztuk, a nie "jednostek". Szacunek dla organizatorów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!