wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Stracił nogę. Dostał rentę, ale ZUS mu ją obniżył

Dodano: 28 marca 2011, 18:53

Poruszam się tylko dzięki protezie, więc nikt mnie nie zatrudni – żali się Dariusz Kułaga. (Beata Ko
Poruszam się tylko dzięki protezie, więc nikt mnie nie zatrudni – żali się Dariusz Kułaga. (Beata Ko

Dariusz Kułaga w dzieciństwie stracił nogę. Najpierw ZUS uznał, że jest całkowicie i trwale niezdolny do pracy. Osiem lat później komisja lekarska orzekła, że całkowita niezdolność mężczyzny do pracy… nie istniała.

– Ucięli mi rentę, a na pracę nie mam szans, bo żaden zakład nie zatrudni człowieka bez nogi. Moja sytuacja jest w tej chwili tragiczna – mówi 43-letni Dariusz Kułaga z Puław.

Gdy pan Dariusz miał 6 lat, potrącił go samochód. Trzeba było mu amputować całą nogę. Mężczyzna ukończył szkołę podstawową i trzy klasy zawodówki. – Uczyłem się w specjalnej szkole dla niepełnosprawnych. Potem, ze względu na moje kalectwo i kiepskie wykształcenie nikt mnie nie chciał zatrudniać – opowiada.

W 1992 roku Obwodowa Komisja Lekarska ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia w Puławach zaliczyła mężczyznę do II grupy inwalidzkiej. W 2000 roku lekarz orzecznik lubelskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych uznał pana Dariusza za całkowicie i trwale niezdolnego do pracy. Mężczyzna dostawał rentę inwalidzką II grupy, przyznaną przez ZUS. Tak było do 2008 roku.

– W 2008 roku zmarli moi rodzice, więc wystąpiłem o przyznanie renty rodzinnej i socjalnej. Nie otrzymałem żadnej z nich. Za to komisja lekarska, przed którą znów musiałam stanąć, orzekła, że jestem tylko częściowo niezdolny do pracy, a całkowita niezdolność do pracy… nie istniała. Byłem w szoku. Przecież jak nie miałem nogi, tak wciąż jej nie mam! Chodzę tylko dzięki protezie, mam skrzywiony kręgosłup, bóle kikuta, obtarcia – wylicza Kułaga.

Skutkiem orzeczenia lekarzy było zmniejszenie renty. – Straciłem na tym ok. 160 zł brutto. Ale nie tylko o pieniądze chodzi. Jak to możliwe, że w państwie prawa ZUS sam podważa swoje wcześniejsze decyzje? – pyta pan Dariusz.

Kułaga dostaje teraz z ZUS 506 zł netto. Na maści przeciw odparzeniom wydaje co miesiąc ok. 60 zł. Za mieszkanie musi zapłacić 330 zł i 300 zł za ogrzewanie.

– Na jedzenie nie zostaje już nic. Gdyby żona nie miała renty, umarlibyśmy z głodu. A mnie nawet na dozorcę nikt nie przyjmie, bo nie dogonię złodzieja – ubolewa Kułaga.

Sprawa znajdzie finał w sądzie. Najbliższa rozprawa już 6 kwietnia. – Domagam się uznania mnie za całkowicie niezdolnego do pracy i przyznania mi wyższej renty. Czyli tego, co już miałem – mówi pan Dariusz.

Nie dowiedzieliśmy się, dlaczego ZUS podejmował w sprawie Dariusza Kułagi tak różne decyzje. Jego akt nie ma już bowiem w zakładzie.
– Przekazaliśmy do sądu odwołanie pana Dariusza od decyzji w sprawie renty z tytułu niezdolności do pracy – wyjaśnia Małgorzata Korba, rzecznik lubelskiego oddziału ZUS. – Komplet akt znajduje się w sądzie, dlatego nie możemy odnieść się do zarzutów pana Dariusza.
Czytaj więcej o:
...
Beduin
popr.
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

...
... (15 kwietnia 2011 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zawsze może zostać programistą, bo brak nogi w żaden sposób nie wpływa za możliwości pisania na klawiaturze.
Rozwiń
Beduin
Beduin (2 kwietnia 2011 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jhtgrfd' timestamp='1301384829' post='456134']
renta rentą, ale są przecież zakłady pracy chronionej, można pracować przez internet bez wstawania z krzesła - przecież może się Pan trochę podszkolić
[/quote]
No niezupełnie tak jest jak sobie to wyobrażasz zakłady pracy chronionej są likwidowane więc o pracę jest coraz trudniej a tym bardziej trudno że nowych stanowisk się nie tworzy bo brak kasy Tuskowym urzędnikom na bardzo wysokie wynagrodzenia !-kiedyś było tak że firmy mogły zatrudniać osoby niepełnosprawne i miały one dotację ale i to zostało ostatnio zlikwidowane zaś ułomnego człowieka ot tak nikt zatrudniać nie chce bo są pewne obwarowania i uwarunkowania które musi spełnić pracodawca by stworzyć takie miejsca pracy i to w tym momencie pracodawcy się nie opłaca jeśli nie dostanie odpowiednich pieniędzy , zaś odnośnie internetu to fakt tylko że niewielu z tych ludzi podoła nauce przystosowania do pracy na komputerze i w internecie a i zainteresowanych zatrudnieniem też za wiele nie jest !, więc różowo to nie wygląda choć Tusk zapewniał i zapewnia ze wszystko jest cacy ale NIE JEST !.
Rozwiń
popr.
popr. (1 kwietnia 2011 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='wykol59' timestamp='1301402843' post='456246']
tacy są orzecznicy zus sam miałem przyjemność stawać przed jego/jej/ obliczem wymienie ta pania z nazwiska p.sargan
dawno powinno byc że komisje są niezależne np.przy starostwie lub wojewodzie a całe orzecznictwo zus i krus zlikwidowane oni powinni byc tylko płatnikami.tylko w chorym kraju ten chory kraj by zbankrutował.może P.Mucha przed wyborami żuciłaby taki pomysł, ale by jej przybyło!
[/quote]
rzuciłaby popr.
Rozwiń
wykol59
wykol59 (29 marca 2011 o 14:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tacy są orzecznicy zus sam miałem przyjemność stawać przed jego/jej/ obliczem wymienie ta pania z nazwiska p.sargan
dawno powinno byc że komisje są niezależne np.przy starostwie lub wojewodzie a całe orzecznictwo zus i krus zlikwidowane oni powinni byc tylko płatnikami.tylko w chorym kraju ten chory kraj by zbankrutował.może P.Mucha przed wyborami żuciłaby taki pomysł, ale by jej przybyło!
Rozwiń
gość
gość (29 marca 2011 o 12:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie są służby pomocy społecznej,żeby pomóc człowiekowi.Niech pan wystąpi o jakąś pomoc z MOPSu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!