poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Strażacy chcą, ale nie mają czym

Dodano: 20 listopada 2008, 18:01

Nie mamy czym gasić pożarów. Z wiaderkami przecież nie pojedziemy - mówią strażacy i zaklinają: Żeby tylko nic się nie zapaliło!

Stanisław Kuś, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Dąbrówce koło Kazimierza, nie owija w bawełnę: Jeśli dalej tak będzie, nasza straż zostanie rozwiązana.

Prezes Kuś, jednocześnie kazimierski radny, poinformował o takiej groźbie przewodniczącego Rady Miasta i burmistrza Kazimierza Dolnego. Powodem desperacji strażaków z Dąbrówki jest brak... sprzętu do gaszenia.

- Niedawno zepsuła się na amen nasza motopompa, rocznik 1970. Lepiej, żeby teraz nie paliło się w okolicy. Nasza moc bojowa wynosi zero - zżymają się strażacy.
- Prosiliśmy burmistrza o nową motopompę. Na początku zgodził się, a później zmienił zdanie. A my postaraliśmy się już o dofinansowanie z Zarządu Wojewódzkiego OSP. Teraz chce nam wcisnąć kolejny złom. Równie stary, co nasza pompa-nieboszczka. Jak w takich warunkach zachęcać młodych do pracy w straży? Jak przekonywać do jakiejkolwiek działalności społecznej? - pyta Kuś.

- Jeśli idzie o sprzęt dla ochotniczych straży, to rzeczywiście mamy kilkuletnie zaległości. Nie nadrobimy ich w ciągu jednego roku - mówił na ostatniej sesji samorządu burmistrz Kazimierza Grzegorz Dunia. - Wiemy, jak ważny to problem i przygotowaliśmy systematyczny plan poprawy sytuacji naszych ochotniczych straży. OSP w Dąbrówce dostanie nową motopompę, ale nie w tym roku.

Burmistrz przypomniał, że samorząd sfinansował właśnie wóz strażacki dla Wierzchoniowa, wcześniej wsparcie otrzymał Kazimierz i Bochotnica.

- Wiadomości o chęci rozwiązania straży w Dąbrówce są bardzo przygnębiające. Może uda się odwieść strażaków od takich zamiarów - liczy burmistrz.
Czytaj więcej o:
kubinaldez
s
~folkatka~
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kubinaldez
kubinaldez (9 lutego 2009 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lekka przesada, kto nie zna tematu naprawdę może opatrznie to zrozumieć.
Rozwiń
s
s (21 listopada 2008 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
/przypomniał tytuł niefortunny faktycznie ale to poważny problem. Ja bym na Waszym miejscu koledzy (też jestem strażakiem ochotnikiem) pokazał wójtowi zapisy ustawy o ochronie p.pożarowej czyli

Art. 14. pkt 5. Wójt (burmistrz lub prezydent miasta) koordynuje funkcjonowanie krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego na obszarze gminy w zakresie ustalonym przez wojewodę. Zadanie to wykonywane jest przy pomocy komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej, jeżeli komendant taki został zatrudniony przez gminę.

Art. 32. pkt 2. Koszty wyposażenia, utrzymania, wyszkolenia i zapewnienia gotowości bojowej ochotniczej straży pożarnej ponosi gmina, z zastrzeżeniem art. 35 ust. 1.
3. Gmina ma również obowiązek:
1) bezpłatnego umundurowania członków ochotniczej straży pożarnej,
2) ubezpieczenia w instytucji ubezpieczeniowej członków ochotniczej straży pożarnej i młodzieżowej drużyny pożarniczej,
3) ponoszenia kosztów okresowych badań lekarskich, o których mowa w art. 28 ust. 6.

Przedstawcie w gminie Wasz problem w formie pisemnej za potwierdzeniem odbioru. W przypadku gdyby coś się zdarzyło i pomoc nie przyszła na czas to zgodnie z Art 14 pkt 5 wójt będzie winny niedopełnienia obowiązków bo tak wykoordynował ratownictwo na terenie swojej gminy, że strażacy nie mieli czym gasić...
Rozwiń
~folkatka~
~folkatka~ (21 listopada 2008 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo za tytuł. Rżałam dłuższa chwilę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!