poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Strzyżowice: Ilu kierowców jeszcze musi zginąć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 sierpnia 2009, 20:44
Autor: Aldona Iwon

W Strzyżowicach i Kośminie nie ma ludzi, których nie dotknęłaby tragedia na drodze. Albo sami byli ofiarami wypadków, albo ginęli lub odnosili rany ich bliscy. Dziś apelują do mediów: Ratujcie!

W tym roku na krajowej "17” pod Strzyżowicami w gminie Żyrzyn było pięć kolizji i cztery wypadki. Trzy osoby zginęły, osiem było rannych.

Ostatni wypadek zdarzył się w ub. poniedziałek. Przewożąca butle z gazem ciężarówka wyprzedzała hondę, którą podróżowała matka z 2,5-letnim dzieckiem. Ciężarówka zderzyła się najpierw z busem wiozącym 16 osób, a potem z hondą. Ciężko rannych zostało pięć osób.

– Dziecko ma krwiaka mózgu i połamaną miednicę – załamuje ręce Grażyna Szlendak, radna gminy Żyrzyn. 

To cud, że wtedy nikt nie zginął. Ale 5 kwietnia pod kołami samochodu śmierć poniósł 22-letni syn Tadeusza Golucha, a wraz z nim jego o dwa lata starszy kolega. – Nikt nie wie, jak to się stało. Prokurator prowadzi śledztwo – mówi pan Tadeusz.

Dużo szczęścia miał 4 lipca Mieczysław Borowik. Gdy skręcał w lewo uderzyło w niego audi. Potem roztrzaskało barierkę i wpadło do rowu. – Kierowcy audi nic się nie stało – opowiada Borowik. – Ja straciłem przytomność, miałem złamany obojczyk.

Radni od 2005 roku błagają Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o poprawę bezpieczeństwa. – Zbywają nas, że nie ma pieniędzy – denerwuje się radna Szlendak. – Ilu ludzi musi jeszcze zginąć, by coś zrobili?

Mieszkańcy domagają się, by na ulicy były lewoskręty i znaczne ograniczenie prędkości.

– Droga biegnie przez wzniesienie. Żeby były tam lewoskręty, trzeba by zbudować rampę – tłumaczy Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA.

Wójtowicz szacuje koszt budowy rampy na pół do półtora miliona złotych. – A pieniędzy na poprawę bezpieczeństwa nie mam za wiele – argumentuje i radzi miejscowemu wójtowi, by poprosił policję o postawienie tam na miesiąc patrolu.

Andrzej Bujek, wójt gminy Żyrzyn, ocenia postępowanie GDDKiA jako próbę zrzucenia z siebie odpowiedzialności. – Przecież to GDDKiA jako zarządca drogi odpowiada za bezpieczeństwo – uważa.
Policja twierdzi, że często jest tam z wideorejestratorami. – Karzemy mandatami wielu kierowców – mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej komendy.

Jeszcze do piątek szanse na spełnienie próśb mieszkańców były nikłe. Ale po południu otrzymaliśmy od wójta Żyrzyna informację, że po naszym zainteresowaniu sprawą do urzędu przyszło pismo z GDDKiA o spotkaniu z mieszkańcami wsi w najbliższy poniedziałek. Będzie mowa o ustaleniu "doraźnych i docelowych rozwiązań” na niebezpiecznym odcinku drogi.

– Może chociaż postawią znaki ograniczenia prędkości – mają nadzieję mieszkańcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
czarnula
m&j
sasiad
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czarnula
czarnula (4 października 2010 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krajowa 17 jest bardzo niebezpieczna... Wiem, bo jadąc ta trasa co chwile napotykam przydrożne krzyże i zapalone znicze... Nie jednokrotnie widziałam wypadki, które miały tam miejsce... Każdy taki wypadek powinien dać do myślenia ludziom, że w tym miejscu czas coś tym zrobić... Szczególnie na odcinku Strzyżowice, Kośmin...
Na tej drodze stracił życie mój kolega i kilkoro niewinnych ludzi, którzy wracali do domu...
Rozwiń
m&j
m&j (27 sierpnia 2009 o 21:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sasiad napisał:
A moze ktos by w koncu pomyslal o obwodnicy dla miejscowosci od Moszczanki do Gonczyc. W ten sposob problem zostanie skutecznie rozwiazany. W chwili obecnej zastosowane rozwiazania nie przynosza i nie przyniosa oczekiwanych skutkow.
Panowie myslcie a nie gdybajcie.


Twoja propozycja tym bardziej nie rozwiąże problemu, bo Strzyżowice nie znajdują się między Moszczanką a Gończycami. Proponuję abyś przed napisaniem komentarza trochę dłużej pomyślał, przeanalizował mapy lub w ogóle się nie udzielał się na forum
Rozwiń
sasiad
sasiad (22 sierpnia 2009 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A moze ktos by w koncu pomyslal o obwodnicy dla miejscowosci od Moszczanki do Gonczyc. W ten sposob problem zostanie skutecznie rozwiazany. W chwili obecnej zastosowane rozwiazania nie przynosza i nie przyniosa oczekiwanych skutkow.
Panowie myslcie a nie gdybajcie.
Rozwiń
absurd
absurd (22 sierpnia 2009 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znam ten odcinek drogi bardzo dobrze jako kierowca i pieszy, jest to bardzo niebezpieczne miejsce w szczególności chcąc skręcić do Strzyżowic czy Kośmina , nie wspomnę że wszyscy wysiadający na przystanku w Strzyżowicach muszą pokonać ok 100 metrów ruchliwą 17 ocierając się miedzy barierkę a tiry.....będąc kierowcą wiem ze często fotoradary denerwują kierowców... ale w tym przypadku nie ma innego wyjścia, bo żaden z nas kierowców nie ma prawa zabijać i ranić ludzi..... wiec apeluje o rozsądek do GDDPiA o poprawę bezpieczeństwa
Rozwiń
kazik
kazik (22 sierpnia 2009 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyrazy współczucia dla rodziny młodych chłopaków, ale przynajmniej w tym przypadku to nie szybko jadące samochody ich zabiły tylko alkohol i nie przestrzeganie zasad ruchu drogowego przez pijanych pieszych, którzy łazili po nocy po jezdni między samochodami w dodatku w miejscu zakazu ruchu pieszych oznaczonym znakim drogowym. Znam to miejsce, często tam bywam i zastanawiam się dlaczego tak często właśnie tam dochodzi do wypadków, zawsze winni są ludzie, którzy jako kierowcy samochodów jadą zbyt brawurowo, zbyt szybko, czy być może piesi w nieodpowiednim miejscu przechodzą przez jezdnię albo rowerzyści przejeżdżają rowerem drogę w poprzek narażajac siębie i innych jadących samochodami. Może należałoby przeanalizować wszystkie wypadki, które miały miejsce w Strzyżowicach, ustalić ich przyczyny (zrobili to już z pewnością policjanci, prokuratorzy, sędziowie) i dopiero wtedy wyciągać wnioski, zmieniać organizację ruchu i znaki drogowe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!