czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Puławy

Student w Puławach czyli pasażer drugiej kategorii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lutego 2014, 17:08

Studenci skarżą się, że nie mogą kupić w autobusach biletów ulgowych. MZK odsyła ich do kiosku.

Zamiast kupić swój bilet za 1,20 zł, studenci muszą płacić u kierowcy 1,70 zł za ulgowy bilet gminny. - W Puławach od dawna nie można kupić biletów studenckich w miejskich autobusach. Nie byłoby problemu, gdyby były biletomaty i więcej punktów z biletami - napisał na naszym portalu student Paweł Matras. Wraz ze stowarzyszeniem "Przyjazne Włostowice” rozpoczął akcję zbierania podpisów pod petycją do zarządu MZK Puławy. Chodzi o ponowne wprowadzenie możliwości zakupu biletów studenckich w autobusach miejskich. Więcej na temat akcji można się dowiedzieć na stronie akcji "Tak dla biletów studenckich w autobusach MZK Puławy” na Facebooku. Nie rozumiem, dlaczego w Puławach utrudnia się życie studentom. Prawa do ulg studenckich są przecież chronione ustawowo, czy to nie jest omijanie prawa? zastanawia się Paweł Matras. Co na to MZK? - Stawiamy przede wszystkim na punktualność. Kierowcy nie są punktem sprzedaży biletów, dlatego można u nich dostać jedynie czasowe bilety normalne i ulgowe gminne. Gdyby mieli do dyspozycji pełny zakres biletów, nie byłoby szans, żeby trzymali się rozkładu i dojechali wszędzie na czas - przekonuje Henryk Mizak, prezes MZK. I tłumaczy:

- Kierowca prowadzi tak naprawdę jedynie sprzedaż uzupełniającą. Podstawowa odbywa się w punktach sprzedaży detalicznej. Zachęcamy też do korzystania z e-portmonetki. Wystarczy wyrobić kartę miejską, na której można zakodować bilet elektroniczny. Można go bez problemów doładować w jednym z kilku dostępnych w mieście biletomatów - dodaje prezes MZK Puławy. Lubelski oddział Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podobną sprawą zajmował się w 2005 roku. Chodziło wówczas o MPK Lublin, które również nie dawało swoim pasażerom możliwości zakupu biletu ulgowego ustawowego u kierowcy. UOKiK uznał, że to naruszenie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Nakazał też zaniechanie takich praktyk. Problem rozwiązałyby także biletomaty w autobusach. MZK Puławy planuje zainstalować je w swoich pojazdach w latach 2014-2020. - Wtedy będzie można kupić w naszych autobusach wszystkie możliwe bilety papierowe - mówi prezes Mizak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: MZK bilety Puławy
liza
Nenka
kara
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

liza
liza (23 lutego 2014 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W każdym większym mieście w Polsce u kierowcy albo bilety nie są dostępne w ogóle, albo są to bilety wyłącznie np. 60-minutowe w cenie 5zł normalny lub 2,50zł ulgowy (Kraków) i koniec. Do tego jeszcze trzeba mieć wyliczoną kwotę. Nikt nie kupuje u kierowcy, bo to się po prostu nie kalkuluje, a autobusy mogą jechać punktualnie, bo nikt nie blokuje ich na przystankach.

Tak, wiem w Krakowie są biletomaty i wszystko jest cacy. W Łodzi za to jest ich bardzo mało, zarówno w pojazdach, jak i na przystankach (nawet przy dworcu kaliskim nie ma), zasada kupowania u kierowcy podobna, sklepy, w których można kupić bilety też niełatwo znaleźć i jakoś ludzie przyzwyczaili się do tego, że muszą mieć zawsze ze sobą kilka czystych biletów. Nie rozumiem w czym jest trudność. Jestem w sklepie, to zamiast jednego biletu, kupię piętnaście, będzie na zapas i emka się przeze mnie nie spóźni. Wystarczy chwilę pomyśleć przy zakupach.
Puławy nie są miastem studenckim, nie ma potrzeby, żeby w każdym sklepie takie bilety były, bo zwyczajnie sklepikarzom nie zejdą. Chcesz mieć bilet, to rusz tyłek, a nie czekaj aż Ci bilet podadzą na tacy. A jak jesteś leniem, to płać drożej za ulgowy. Ze strony MZK powinniście raczej wymagać biletomatów z papierowymi biletami a nie sprzedawania świstków przez kierowców.
PS. Tak, jestem studentką.

Rozwiń
Nenka
Nenka (20 lutego 2014 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Puławy - z myślą o człowieku" -no chyba nie... oj cieżko z  promocją.. człowiek jest na saaamym końcu

Rozwiń
kara
kara (20 lutego 2014 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja bywam w mieście kilka razy w roku i w związku z tym taka e-portmonetka nie jest mi kompletnie potrzebna. Tym bardziej, że mam bilet elektroniczny w swoim mieście. A co do biletomatów to uważam, że nie są one funkcjonalne, skoro nie ma możliwości zakupienia w nich biletów papierowych, tylko można doładować kartę. A druga sprawa jest taka, że jak nie chcą sprzedawać biletów w autobusach, to niech będą one dostępne w sklepach. Wtedy problemu by nie było w ogóle. Nikt nie chcę zasłynąć na tej akcji. Chodzi o dobro wszystkich osób korzystających z komunikacji miejskiej. Studenci są też ludźmi, mają swoje prawa, to jeszcze niech mają możliwość z nich korzystać. 

Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2014 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawa aplikacja umożliwiającej ustalenie pozycji innego użytkownika telefonu. Wejdź na strone: skraca.cz/navigator
Następnie wypełnij obydwa pola i kliknij "szukaj numer"
a zobaczysz gdzie jest i co robi.
Dokładność pomiaru do 150cm.

Rozwiń
olo
olo (20 lutego 2014 o 06:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Generalnie jestem zdania, że sprzedaż biletów w autobusach powinna byc zakończona. Autobus niejednokrotnie stoi po 5 minut na przystanku bo państwo bilety kupują. Obecnie nie jeżdżę juz z Azotów 6-ką do domu po 14-ej bo ten kurs to masakra pod tym względem. Wiecznie opóźniony o 10-15 minut... powinni rozkład zmienić dla tego kursu... np. na ul. Lubelska-Kolejowa powinna byc 14.35, a wiecznie jest 14.45-14.50...

MZK powinno pomyśleć o napisaniu na każdym przystanku informacji, gdzie znajduje się punkt zakupu biletu standardowego (papierowego) aby ci co nie mają karty miejskiej (np. przyjezdni) mogli sobie go kupić - no i zapewnić te bilety w sprzedaży w jakichś punktach w mieście. Szcze rze mówiąc ciezko jest znaleźć takie punkty obecnie. Człowiek się zastanawia gdzie bilet kupić na mieście...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!