wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Szalona ucieczka kradzionym maluchem

Dodano: 12 marca 2010, 12:00
Autor: (bk)

Kierowca fiata 126p na widok radiowozu ruszył do ucieczki. Jednak już kilka metrów dalej "maluch” wjechał w przydrożną ławkę, a kierowca uciekł chowając się do szopy.

Kierowca fiata 126p na widok radiowozu ruszył do ucieczki. Kilka metrów dalej "maluch” wjechał w przydrożną ławkę. Chwilę później mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że był poszukiwany listem gończym.

W czwartek puławscy policjanci zauważyli fiata 126 p, którego kierowca nie zatrzymał się na skrzyżowaniu, kiedy zapaliło się czerwone światło. Postanowili zatrzymać sprawcę wykroczenia.

– Policjanci zawrócili radiowozem. Wtedy kierowca fiata dodał gazu i z impetem ruszył do przodu – relacjonuje Marcin Koper z puławskiej policji.

Ucieczka na nic się zdała. Po chwili uciekinier zjechał na chodnik i uderzył w przydrożną ławkę. Wyskoczył z samochodu, przeskoczył przez ogrodzenie i schował się w drewnianej szopie na prywatnej posesji. Tam dopadli go policjanci.

To 29-letni Radosław Z., mieszkaniec Zabrza. Kiedy mundurowi zapytali, dlaczego nie zatrzymał się do kontroli i uciekał, oznajmił, że "malucha” niedawno ukradł.

– Po sprawdzeniu w bazie danych wyszło też na jaw, że mężczyzna jest poszukiwany listem gończym, by odbyć karę za wcześniejsze przestępstwa. Posiada także zakaz prowadzenia pojazdów – dodaje Koper. Mężczyzna trafił już do policyjnego aresztu, w chwili zatrzymania miał w organizmie 0,8 promila alkoholu.

W tym samym czasie do dyżurnego policji zgłosił się mieszkaniec Puław, który chciał zgłosić kradzież malucha. Był zaskoczony, gdy zobaczył swoje auto na policyjnym parkingu.

Wkrótce okazało się, że dwie godziny wcześniej na jednej z ulic Radosław Z. wyrwał torebkę mieszkance Janowca. Przechodnie udaremnili kradzież, ale mężczyzna zdołał uciec.
Czytaj więcej o:
Gość
~gosc~
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 marca 2010 o 06:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak czytam że:

Ucieczka na nic się zdała. Po chwili uciekinier zjechał na chodnik i uderzył w przydrożną ławkę. Wyskoczył z samochodu, przeskoczył przez ogrodzenie i schował się w drewnianej szopie na prywatnej posesji. Tam dopadli go policjanci.

...i jak patrzę na jego ryj, to do głowy przychodzi mi tylko jedno słowo - deb***.
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (13 marca 2010 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie przyjechal tu ze slaska tylko juz od dluzszego czasu mieszkal pod pulawami..
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2010 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie przyjechal tu ze slaska tylko mieszkal pod pulawami..
Rozwiń
g
g (12 marca 2010 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to policja miała szczęście że wpadł na ławkę, bo inaczej by uciekł dysponując tak "mocnym" (impetowym) pojazdem! Sic!!!!
Rozwiń
anty!
anty! (12 marca 2010 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie wierzę, 29 lat a sposób działania 13-latka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!