wtorek, 24 października 2017 r.

Puławy

Powiat nie cofnie się przed związkowcami. Będzie program naprawczy szpitala

Dodano: 12 stycznia 2016, 17:16

Leszek Gorgol z zarządu powiatu zapowiada, że władze nie ulegną presji związkowców zrzeszonych w Międzyzakładowym Komitecie Obrony Praw Pacjenta i Puławskiego Szpitala. Samorządowcy nie zrezygnują z programu naprawczego SP ZOZ

Jeszcze w tym miesiącu przygotowany ma zostać nowy regulamin i statut SP ZOZ. Dokumenty po zaopiniowaniu przez radę społeczną placówki, trafią do Rady Powiatu Puławskiego. Pozwolą one na uruchomienie przyjętego na początku grudnia zeszłego roku programu naprawczego. Opiera się on na łączeniu szpitalnych oddziałów i redukcji zatrudnienia.

Przeciwko już podjętym decyzjom, zmniejszeniu liczebności załóg karetek pogotowia i planowanym zmianom protestują puławscy związkowcy.

Utworzony przez nich komitet zrzesza działaczy z różnych zakładów pracy z Puław i regionu.
- Każde działanie społeczne jest godne pochwały, ale jeśli nie wdrożymy programu naprawczego, szpital może zostać rozmontowany. Przypominam, że wierzyciele SP ZOZ posiadają tytuły egzekucyjne. Mogą zablokować konta, co uniemożliwi dalszą działalność. Nie będzie wtedy na wypłaty dla pracowników, a pacjentów trzeba będzie wysłać do innych szpitali. Nie możemy na to pozwolić – komentuje Leszek Gorgol, przedstawiciel Zarządu Powiatu Puławskiego, który odpowiada m.in. za szpital.

- Pewna grupa osób będzie musiała odejść. Jak duża? Nie wiem. Zależeć to będzie od decyzji poszczególnych kierowników, które zapadną po zmianie organizacji SP ZOZ. Z tej drogi nie możemy zejść, jeśli chcemy zachować w Puławach publiczną służbę zdrowia - dodaje Gorgol.

Na razie nie doszło jeszcze do oficjalnego spotkania przedstawicieli komitetu z zarządem powiatu lub radnymi.

gość
gość
Gość
(48) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (15 stycznia 2016 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pani mówi też o planach na 2016. I co? Pierwsze że włączą się w obchody 1050-lecia chrztu Polski. Szpital, dopiero po pytaniu redaktora. Odpowiedź: sytuacja jest trudna, będziemy rozmawiać, będziemy monitorować działania dyrektora, zachowamy struktury szpitala, nikogo nie skrzywdzimy!!!!!. Proszę trzymać za słowo panią przewodniczącą. Dobrze że rozmowa nagrana legalnie, będzie z czego rozliczać.

Rozwiń
gość
gość (15 stycznia 2016 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Taka dygresja dlaczego szpital ma problemy: właśnie oglądam i słucham w telewizji puławskiej rozmowy z przewodniczącą rady powiatu i na pytanie co zostało zrobione w 2015r w powiecie najważniejsze to: przecięcie wstęgi w Kęble i na hali sportowej w szkole chemicznej. No i naj najważniejsze wydarzenie wg pani przewodniczącej to odsłonięcie pomnika kpt. rez. Władysława Szczypy. O tym przewodnicząca mówi baaaardzo dużo, aż emocje ją ponoszą, co za ekscytacja! A co powiedziała o szpitalu i dzianiach na jego rzecz? To było pół zdania że jest problem. No cóż priorytety. Żal, żenada, smutek ...

Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pod artykułem www.dziennikwschodni.pl/pulawy/n,1000174179,powstal-komitet-obrony-praw-pacjentow-i-szpitala-pulawskiego-przedstawiciele-wladz-nie-powinni-spac-spokojnie.html toczy się ciekawa dyskusja. To tak żeby nikomu nie umknęło: Napisano wczoraj, 22:20 PM Proszę o argumenty, poznajmy prawdziwe kulisy problemu puławskiego ZOZ'u. Proszę o rozjaśnienie nam w głowach, tylko bardzo merytorycznie i bez emocji. OK? Kto pierwszy? Tu nie ma kulis, wszyscy grają na otwartej scenie. A mówić należy o przyczynach. To tak, żeby nie wykładać wszystkich kart na stół, pierwszy punkt: szpital jest polem rozgrywki politycznej, tak dla porównania i jasności, tak jak telewizja publiczna. A dlaczego tak się dzieje? A pewnie dlatego że to największy pracodawca w powiecie, więc pole do ustawienia w najszerszym zakresie wpływów władzy. Każdy nowy wsadza na stołek swojego dyrektora. Swojego to pół biedy, ale jeszcze są to osoby bez pomysłów, doświadczenia i wiedzy nt zarządzania służbą zdrowia. Tylko raz zdarzyło się, pewnie przez zupełny przypadek, że przyprowadzono fachowca. I co się wtedy się stało? Był szczuty i dyskredytowany przez związki zawodowe. A związki zawodowe i to, że to one uważają, że powinny rządzić w szpitalu, a nie dyrektor, to punkt drugi. Kolejne przyczyny później. Póki co te do przemyślenia, żeby zbyt dużego szoku nie było.
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komitet obrony to nic innego jak histeria tych co boją się utracić wpływy
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2016 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak sobie czytam i aż mnie coś trafia. Czy ten komitet myśli że ludzie są tacy naiwni i uwierzyli że on działa dla dobra szpitala, pracowników i pacjentów. Przecież pod tym aktem założenia komitetu podpisało się towarzystwo wspierania PiSu. PiSu czyli właśnie tych którzy tak zażarcie „naprawiają” szpital. Przecież ci obrońcy startowali z list pisowskich w wyborach samorządowych (np. K. Jedliczko-Szczepkowska, L. Twardowska), inni tak jak przedstawiciele Solidarności popierali otwarcie pisowców. Ci obrońcy to też znani karierowicze i lasujący siebie przy każdej okazji, tak jak Nowak i Wręga. Kamiński to nie wiadomo co on jest bo i nawet w dwóch osobach bo i w Solidarności i lanser. Pozostali robią sobie kampanię związkową, bo przecież związki muszą krzyczeć. To komitet obrony interesów jego założycieli. Przecież już wszystko pozamiatane. Przecież Gorgol mówił że powiat się nie cofnie, bo jak tak to dyrektor poda się do dymisji. No chyba że kogoś innego związki chcą wsadzić na dyrektora, ale to już kolejny rozdział tej bajki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (48)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!