poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Takimi autami IUNG pojedzie w teren

Dodano: 13 lutego 2016, 15:39
Autor: (rs)

Isuzu D-max (fot. Isuzu)
Isuzu D-max (fot. Isuzu)

Dwa srebrne, bogato wyposażone pick-upy Isuzu D-max już niedługo zasilą flotę pojazdów Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Samochody kosztowały prawie 220 tys. złotych i mają sprawdzić się w trudnym terenie.

Naukowcy zamówili auta z napędem na cztery koła, reduktorem i systemem elektronicznej stabilizacji toru jazdy. Nowe pojazdy IUNG będą dosyć szybkie, poproszono, by silniki miały przynajmniej 160 KM. Pracownicy IUNG zażyczyli sobie, by samochody były komfortowe, koniecznie w kolorze srebrnym lub grafitowym. W specyfikacji przetargu zaznaczono, że kierownice muszą być skórzane i wielofunkcyjne. Do tego na wyposażeniu powinny znajdować się aluminiowe, 17 calowe felgi, skórzana tapicerka, klimatronic, czujnik parkowania, tempomat, elektrycznie opuszczane szyby z przodu i z tyłu, radioodtwarzacz z CD/MP3 wyposażony w gniazdo USB oraz podłokietnik.

Auta kosztowały niecałe 220 tys. złotych. Przetarg wygrała firma Technotop z Motycza k. Lublina. Jej przedstawiciele wyjaśniają, że większość zamówionego wyposażenia znajduje się w standardzie samochodów Isuzu D-max, skórzane wnętrza są po prostu łatwiejsze w utrzymaniu czystości, a najważniejszą zaletą nowych aut jest ich ładowność (1000 kg), czy duży prześwit.

– To typowe auta o charakterze użytkowym, które świetnie sprawdzą się w trudnym terenie – zapewnia sprzedawca w Technotop.

Auta do Puław przyjadą w marcu.

Czytaj więcej o: samochody
Gość
Gość
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 lutego 2016 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawe co oznacza "trudny teren".

parking z kostki pod domem dyrektora?

Rozwiń
Gość
Gość (15 lutego 2016 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chłopki roztropki chcą być elytą. Problem jest w tym, że koszty tych samochodów pokrywają podatnicy. Ciekawe co oznacza "trudny teren".
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2016 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak samo pojadą w pole dwa Land Rowery Discovery, które są użytkowane od kilku lat w IUNGU i z tego co wiem to panowie sobie chwalą i na inne by nie zamienili. Oba były kupowane jako używki i przez kilka ostatnich lat pokazały na co ich stać. No ale jak pan poseł za co chwała mu wielka załatwił zwrot ponad 40 milionów zł to teraz można sobie troszkę zaszaleć.
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2016 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

cho cho ale sensacja na miarę dziadostwa lubelskiego. Dobre samochody do wykonywania zadań za jakie odpowiada instytut. Czy dziadostwo pismaczków dziennikowych ich bystrośćw obserwacji życia lubelszczyzny jest aż tak mała ? Co wy piszecie/

No może to nie sensacja ale jeśli się płacze, że brakuje pieniędzy na funkcjonowanie instytutu i będą zwolnienia to trzeba pokazać że umie się gospodarować finansami. A to co robi IUNG to własnie jest  pisistyczna logika. Trzeba pamiętać że oni wydają publiczne pieniądze, czyli moje twoje, pana, pani. No chyba że ty nie płacisz podatków.

Rozwiń
Grzegor
Grzegor (14 lutego 2016 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

cho cho ale sensacja na miarę dziadostwa lubelskiego. Dobre samochody do wykonywania zadań za jakie odpowiada instytut. Czy dziadostwo pismaczków dziennikowych ich bystrośćw obserwacji życia lubelszczyzny jest aż tak mała ? Co wy piszecie/

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!