niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Tancerki jednak nie pojadą do Bukaresztu. Zabrakło pieniędzy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 kwietnia 2015, 19:30

Zespół Etiuda wycofuje się z finałów Dance World Cup w Bukareszcie. Nie udało się zebrać pieniędzy na wyjazd. Taką decyzję podjęła dyrektor zespołu, Zofia Stec.

Zaledwie przez kilka dni cieszyliśmy się z sukcesu tancerek z Puław, które w swoim debiucie podczas eliminacji do Taneczego Pucharu Świata otrzymały awans na tę imprezę. Ich występy doceniło międzynarodowe jury wręczając certyfikat, który upoważniał do zaprezentowania się wśród najlepszych zespołów z całego świata w Bukareszcie. Niestety, działająca przy Domu Chemika Etiuda do Rumunii nie pojedzie. Po konsultacji z dyrekcją Puławskiego Ośrodka Kultury i rodzicami tancerek, dyrektor zespołu Zofia Stec zdecydowała o wycofaniu się z tegorocznych finałów.

– Powód jest prozaiczny - to wszystko kosztuje. Autobus, przejazd, tłumacz, a trzeba przecież też jeść i gdzieś spać. Koszt takiego wyjazdu to 25 tys. zł – wylicza dyrektor Stec.

Na ogół zespoły działające przy Domu Chemika startują w imprezach, które są zaplanowane w budżecie ośrodka. Start Etiudy w polskich eliminacjach do WDC odbył się poza oficjalnym kalendarzem, a co za tym idzie, na zagraniczny wyjazd grupy dziewczyn w przypadku ich awansu nie przewidziano żadnych środków.

– Rzeczywiście ten wyjazd jest drogi. Jesteśmy w stanie zapewnić 2-3 tysiące, ale nie więcej. Staraliśmy się o wsparcie z budżetu miasta, ale prezydent odmówił. Nie udało nam się także pozyskać sponsorów – tłumaczy Aleksandra Kozak-Kotowska, dyrektor Domu Chemika.

Część pieniędzy obiecali wyłożyć z własnych kieszeni rodzice tancerek, ale w obliczu braku innych środków, to nie wystarczy. Na domiar złego na Dance Word Cup w Bukareszcie nie mogły jechać dwie tancerki z zespołu, co przy braku zastępstwa znacząco osłabiało ćwiczony miesiącami układ.
  Edytuj ten wpis
folkatka
Gość
folkatka
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (25 kwietnia 2015 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Alkohol to w srodowisku artystycznym prawdziwa plaga. Mogłabym napisać o tym sporo. Niestety, tak bylo zawsze.

Rozwiń
Gość
Gość (24 kwietnia 2015 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Akurat warsztatów jazzowych bym się nieczepiała, bo one mają swoją renome, jako jedna z lepszych tego typu imprez w naszym kraju.

Przekleństwem naszych instytucji kulturalnych jest, w dalszym ciagu mocno się trzymajace, komunistyczne myslenie rodem z PRL, i, co za tym idzie, ich uzaleznienie od publicznych funduszy. W tym wypadku jego ofiarami padły mlode tancerki. Szkoda.

Nikt nie pomyslal nad alternatywnymi zrodłami finansowania, a sa one mozliwe, chociażby w postaci portali crowfundingowych, ostatnio coraz bardziej popularnych.

Warsztaty jazzowe to fajna impreza, ale faktem jest, że tam prawie wszyscy chodzą pijani - i wykładowcy i uczestnicy (często nieletni). Jedynym trzeźwym i trzymającym klasę jest Janusz Szrom. Reszta wykładowców przyjeżdża tu głównie, żeby za pieniądze puławian napić się do woli i spędzić na zabawie kilka dni. A przy okazji uczą młodzież, która również łazi po Smoku pijana i nawet naćpana. Jak dyrektorką Chemika była A. Bielawska to przykręciła śrubę temu towarzystwu, ale teraz to jest jedna wielka alkoholowa imprezka. Miasto wywala na to grubą kasą a za bilety ludzie i tak muszą płacić słono

Rozwiń
folkatka
folkatka (24 kwietnia 2015 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Akurat warsztatów jazzowych bym się nieczepiała, bo one mają swoją renome, jako jedna z lepszych tego typu imprez w naszym kraju.

Przekleństwem naszych instytucji kulturalnych jest, w dalszym ciagu mocno się trzymajace, komunistyczne myslenie rodem z PRL, i, co za tym idzie, ich uzaleznienie od publicznych funduszy. W tym wypadku jego ofiarami padły mlode tancerki. Szkoda.

Nikt nie pomyslal nad alternatywnymi zrodłami finansowania, a sa one mozliwe, chociażby w postaci portali crowfundingowych, ostatnio coraz bardziej popularnych.

Rozwiń
Gość
Gość (23 kwietnia 2015 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dyrektorka stec z dniem dzisiejszym powinna być dyscyplinarnie wyrzucona z pracy - powód - niekompetencja. okazja jedna na milion - mistrzostwa z udziałem najlepszych na świecie i w takiej firmie - pseudo domie kultury nie ma 25.000 zł . działania stec to zniewaga dla Polski i Polaków. ta kwota to 3 miesięczne zarobki pseudo-dyrektorki. domyślam się, że pseudo-dyrektorka jest z partyjnego nadania i dalej - do swej emerytury będzie pasożytem.

Pani Zofia Stec nie jest dyrektorem Domu Kultury, ona jest kierownikiem i choreografem etiudy. Niestety w kwestii pozyskania pieniędzy niewiele może zdziałać. Natomiast dyrektor domu kultury Aleksandra Kozak - Kotowska oraz szefowa kultury w mieście pani kierownik Wróbel zdecydowanie nie stanęły na wysokości zadania. Wydaje się po kilkadziesiąt tysięcy na głupie filmy reklamowe zlecane kolesiom, a na takie wydarzenie nie potrafi się znaleźć 25 tys. To była wspaniała szansa dla Puław i tych fantastycznych dziewczyn, które tak ciężko latami pracowały na sukces. Inne miasta i domy kultury byłyby dumne, że mają takie osiągnięcie. A tu podcina się ludziom skrzydła. Wydawajcie dalej kasę na durne imprezki typu Wiosenne Gwiazdy czy alkoholowe warsztaty jazzowe. A zdolną młodzież wyrzućcie na śmietnik, bo po co się mają starać. Dla obu pań czerwona kartka

Rozwiń
X
X (23 kwietnia 2015 o 00:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co to znaczy "Taką decyzję po trudną decyzję podjęła dyrektor zespołu, Zofia Stec."?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!