wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

To już koniec PKS Puławy. Ministerstwo nie zmieni zdania o likwidacji

Dodano: 11 stycznia 2016, 17:06

Dworzec PKS Puławy (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)
Dworzec PKS Puławy (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)

Ministerstwo Skarbu Państwa odpowiedziało na nasze pytania w sprawie likwidacji PKS Puławy. Resort wyjaśnia, że spółka nie wywiązała się z planu dotyczącego jej „długotrwałej zdolności do konkurencyjności na rynku”.

Puławski przewoźnik za kilka miesięcy przestanie istnieć. Decyzję o likwidacji podjęto już w połowie ubiegłego roku. Zdecydowało tak walne zgromadzenie udziałowców firmy, w tym przedstawiciele Skarbu Państwa. Pod koniec grudnia związki zawodowe podjęły próbę wywarcia nacisku na ministra, by ten jednak nie likwidował PKS. Pisma w tej sprawie zostały wysłane także do posłów PiS i Kukiz ‘15. Związkowcy liczyli na to, że po zmianie władzy z PO na PiS nowi rządzący jeszcze raz rozpatrzą problem.

Zapytaliśmy, czy w resorcie rzeczywiście brana jest pod uwagę możliwość zmiany bolesnej dla pracowników PKS decyzji. W jednej z interpelacji prosił o to również wcześniej puławski poseł PiS Krzysztof Szulowski. – Zmiana decyzji o likwidacji spółki, możliwa byłaby w sytuacji spłaty przez nią wymagalnych zobowiązań oraz trwałego odzyskania rentowności, to znaczy generowania zysku – odpowiada Ministerstwo Skarbu Państwa.

Pracownicy resortu wyjaśniają także dlaczego podjęto decyzję o nakazie zwrotu przyznanej wcześniej pomocy publicznej, a następnie likwidacji spółki.

– W związku z uzyskaną pomocą publiczną, spółka zobowiązana była do zrealizowania zatwierdzonego przez Komisję Europejską planu restrukturyzacji, który zakładał odzyskanie przez nią długotrwałej zdolności do konkurowania na rynku. Niestety, spółce nie udało się zrealizować tego planu – wyjaśnia MSP. – Biorąc pod uwagę bardzo trudną sytuację ekonomiczno-finansową spółki, Zgromadzenie Wspólników podjęło uchwałę o postawieniu jej w stan likwidacji. Wobec powyższego, Minister Skarbu Państwa był zmuszony wezwać spółkę do zwrotu udzielonej pomocy publicznej. Konieczność takiego zwrotu jest bezwzględnie wymagana przepisami prawa – dodają przedstawiciele ministerstwa.

Obecnie trwa likwidacja PKS Puławy. Nowy prezes poszukuje chętnych na przejęcie autobusów z gwarancją zatrudnienia kierowców oraz obsługi dotychczasowych kursów. Do zbycia są także nieruchomości, ciągniki siodłowe, meble, sprzęt biurowy itp. Pod koniec stycznia pracownicy otrzymają wypowiedzenia, z których najdłuższe będą trzymiesięczne. Pracę straci około stu osób.

Czytaj więcej o: PKS Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 marca 2017 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dostały też dotacje od miasta Ryki
Rozwiń
Gość
Gość (16 stycznia 2016 o 17:04) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałbym wszystkim przypomnieć że to za rządów PO Puławski PKS otrzymał dotacje z której zarządzający tą firmą nie potrafili mądrze skorzystać a teraz płacz i lament a co do tego nagrywacza to pewnie z PiS w tej formacji nagrywanie jest na topie
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 14:38) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
>Dobrze w domu dobrze w lesie a najlepiej w pekaesie!
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2016 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PKS Puławy to nie tylko tabor, pracownicy, dworzec, ale także pasażerowie. Przypominam, że kierowcy sami zgotowali sobie taki los. Często kierowcy palili papierosy w czasie jazdy. Podam dwa przykłady. Kierowca palił papierosy w czasie jazdy w autobusie relacji Lublin - Puławy (jechałem z Nałęczowa godz.19.13 do Puław dnia 08.04.2009 r.)* Kierowca, w busie PKS-u relacji Lublin - Puławy od miejscowości Jastków zaczął palić papierosy (jechałem z Lublina godz. 13.00 dnia 06.07.2012 r.)* Na dodatek kierowca ten pokazał mi środkowy palec, tak się odgrażał, bo śmiałem mu zwrócić uwagę dlaczego pali papierosy w czasie jazdy. Zapłaciłem za bilet i co dostałem w zamian. Wysiadłem cały roztrzęsiony i zdenerwowany. Od tej pory nie jeżdżę PKS-em Puławy. Dziękuję za taką ofertę. Nigdy więcej! *przytoczone przykłady na podstawie autentycznych zdarzeń. Zgłosiłem te przypadki dyrekcji PKS Puławy. Dodatkowo drugi udokumentowany mam na nagraniu na dyktafonie.


Fakt, to tylko przykład, ale ciemnota z PKS-u sama zgotowała sobie ten los. Przyzwyczaili się latami do monopolu w tak wielkim stopniu, że chyba zapomnieli, że jest konkurencja. Tak bardzo uwierzyli w swoją wielką bezkonkurencyjność, że w du*** mieli niezadowolenie klientó np. na palenie w autobusie. Mają za swoje debile.... Tak - to tacy kierowcy zrazili klientów takim przykładowym postępowaniem. Przyczyniliśta się do tej upadłości jełopy a teraz mata za swoje. Klient idzie tam, gdzie mu nie śmierdzi w autobusie. Myśleliście, że przyjemniejest wąchac smród? A teraz pozamiatane. Miałeś chamie złoty róg...

Rozwiń
Gość
Gość (13 stycznia 2016 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uwielbiam tę pastę
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!