sobota, 16 grudnia 2017 r.

Puławy

Tragedie na drogach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 sierpnia 2008, 10:56

W wakacje śmierć zbiera żniwo na drogach w okolicy Puław. Tylko w ostatni weekend doszło do dwóch tragicznych wypadków.

Przed nami jeszcze dwa wakacyjne tygodnie i czas powrotów z letniego wypoczynku, dlatego policja apeluje do kierowców o ostrożną jazdę

W sobotę na jednej z puławskich ulic zginął 29-letni motocyklista. Jego motocykl zderzył się ze skręcającym na skrzyżowaniu busem, a potem z osobowym mercedesem. Wypadek wydarzył się przed godziną 21 na skrzyżowaniu ulicy Lubelskiej z Grabskiego.

Policjanci ustalili, że bus, który skręcał z Lubelskiej w lewo nie ustąpił pierwszeństwa przejeżdżającemu motocykliście. Ten uderzył w tył busa, a następnie zjechał na przeciwny pas i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym mercedesem.

Motocyklista, mieszkaniec gminy Końskowola w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala. Pomimo reanimacji 29-latek zmarł. Kierowcy mercedesa i busa byli trzeźwi. 48-latek, który siedział za kierownicą busa trafił do policyjnego aresztu. W poniedziałek mężczyzna został przesłuchany w prokuraturze.

- Usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym - mówi Roman Maruszak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Mężczyzna do czasu rozprawy w sądzie zostanie na wolności. Prokuratura uznała, że nie ma obaw matactwa w sprawie.

W niedzielę wieczorem jedna osoba zginęła w wypadku w Anielinie, na krajowej "12”, w miejscu, gdzie dwunastka łączy się z obwodnicą Puław. Około godz. 22.30 rozpędzony TIR uderzył w bok stojącego na skrzyżowaniu busa, którym 17 osób wracało z wesela. 37-letni kierowca busa zatrzymał się, aby wysadzić w tym miejscu jednego z pasażerów.

Siła uderzenia była tak duża, że oba samochody wypadły z drogi. Na miejscu zginęła 49-pasażerka busa. 10 osób trafiło do szpitala, po konsultacji lekarskiej sześć mogło wyjść do domu. Stan jednego z pasażerów, który został w szpitalu jest bardzo ciężki. Wśród hospitalizowanych jest również 37-letni kierowca busa. Została od niego pobrana krew do badań na zawartość alkoholu. Wynik będzie znany za kilka dni.

Kierowca TIR-a, również 37-latek był trzeźwy. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Prawdopodobnie usłyszy zarzut spowodowania katastrofy w ruchu drogowym.
Pierwsze dni sierpnia zapisały się w policyjnych statystykach jako te, w których wydarzyło się szczególnie dużo wypadków.

W czwartek tydzień temu pijany kierowca potrącił pieszego w Sadurkach. Sprawca został zatrzymany dzięki świadkom wypadku i trafił do aresztu. Tego samego dnia w Kurowie, na wysokości stacji paliw osobowy opel potrącił przechodzącego przez drogę mężczyznę, który w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Także w czwartek w Końskowoli wydarzył się karambol z udziałem pięciu samochodów. Na tył karetki, która jechała w kolumnie samochodów za kombajnem, najechał kierowca TIR-a. Karetka uderzyła w samochód jadący przed nią, ten uderzył w kolejne. Do szpitala trafił kierowca karetki i sanitariusz.

- Przyczyną wszystkich wypadków, które wydarzyły się w ostatnim czasie była nieuwaga kierowców. Apelujemy do wszystkich o opamiętanie. Szczególnie, że warunki na drogach są dobre, więc kierowcy często przeceniają własne możliwości - podkreśla rzecznik Maruszak.
Fot. Paweł Buczkowski/Archiwum
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jon
gregor
obserwator
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (24 sierpnia 2008 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy może , oprócz cotygodniowego pisania o tragediach na drogach , zacznie się coś robić , żeby normalny użytkownik nie poruszał się po szosach z duszą na ramieniu ?
może nasza kochana policja zamiast wlepiać mandaty za przekroczenie prędkości o 10 - 20 km zacznie ścigać deb***i drogowych ?
Rozwiń
gregor
gregor (18 sierpnia 2008 o 06:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stan drug nie ma nic wspólnego z tym co się dzieje na drogach . Tu winna jest porąbana psychika . Nie którzy zachowują się jak gdyby jechali na torze a wygrać może tylko jeden. A zajeżdżanie drogi . a potem hamowanie standart. DZIWI że bawią się tak starsii
Rozwiń
obserwator
obserwator (17 sierpnia 2008 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam te durne wypowiedzi na temat stanu dróg i cos mnie trafia.
Czy naprawdę wzyscy kierowcy oślepli że nie zdają sobie sprawy po czym się poruszają?
Chyba latwiej zdjąć nogę z gazu niż wybudować drogę prawda?, dlatego nie piszcie bzdur.
Drogi sa takie jakie są , proponuje więc aby karą dla kierowców / szcegónie tych którym tak zawsze się śpieszy do przystanku "Śmierć"/było własnoręczne wybudowanie odcinka drogi, byłby więc wilk syty i owca cala.
Rozwiń
~miska~
~miska~ (15 sierpnia 2008 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dajcie spokój juz z tym stanem dróg, pewnie tak samochod by wygladał jakby jechał z normalna predkościa, ile razy sie widzi i słyszy po mieście jeżdzących jak idioci motocyklistów wiadomo kierowca busa tez zawinił ale motocykle na drodze to horror. Zawsze ruszaja ze swiateł z wielki piskiem i warkotem potem sie dziwic ze koncza na drzewach samochodach itp. Ile razy tez widziałam kolesi w barze pijących piwo a kazdy z nich miał kask ze soba. O czym tu dyskutowac.
Rozwiń
jon
jon (15 sierpnia 2008 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak droga jest kiepska to nie grzeje się ile fabryka dała.
deb***izm kierowców i bezmyślność. to są prawdziwe przyczyny wypadków
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!